Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Przeszczep skóry i 4 operacje nogi. Influencer został zaatakowany na wakacjach. Ledwo uszedł z życiem
Agata Piszczek
Agata Piszczek 27.07.2026 17:13

Przeszczep skóry i 4 operacje nogi. Influencer został zaatakowany na wakacjach. Ledwo uszedł z życiem

Przeszczep skóry i 4 operacje nogi. Influencer został zaatakowany na wakacjach. Ledwo uszedł z życiem
fot. Instagram

Chwila nieuwagi podczas wakacyjnej przygody mogła kosztować go utratę nogi. Henry Gibbs został zaatakowany przez rekina rafowego na Fidżi i trafił na stół operacyjny aż cztery razy. Influencer po wszystkim przyznał, że zwierzę wcześniej wysyłało wyraźne sygnały ostrzegawcze.

Wakacyjna przygoda na Fidżi zamieniła się w walkę o zdrowie. Rekin zaatakował influencera

Henry Gibbs pojechał na Fidżi, by przeżyć wyjątkową podwodną przygodę. Nie spodziewał się jednak, że jedna z wypraw zakończy się dramatycznym spotkaniem z rekinem rafowym. Do zdarzenia doszło 18 lipca podczas jednej z pierwszych wypraw nowozelandzkiego influencera z kuszą.

W trakcie nurkowania z rurką mężczyzna znajdował się w wodzie razem z innymi uczestnikami wyprawy. W pewnym momencie rekin rafowy podpłynął bliżej grupy i zaatakował prawą nogę Gibbsa. Uraz okazał się bardzo poważny, a sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji.

Pozostali uczestnicy wyprawy szybko ruszyli z pomocą. Wyciągnęli rannego mężczyznę z wody, zatamowali krwawienie i zorganizowali transport do szpitala. Tam lekarze ocenili skalę obrażeń i rozpoczęli leczenie.

Okazało się, że noga wymaga skomplikowanej terapii. Henry Gibbs przeszedł aż cztery operacje oraz przeszczep skóry. Początkowo istniało ryzyko poważnych problemów ze sprawnością kończyny, jednak lekarzom udało się ją uratować.

Influencer niedługo po zdarzeniu poinformował swoich obserwatorów o stanie zdrowia. W nagraniu opublikowanym 24 lipca przyznał, że jest niezwykle wdzięczny za to, że mimo tak poważnego wypadku zachował sprawność stopy.

Czuję ogromną wdzięczność, że nadal mam nogę, mogę w pełni poruszać stopą. (...) Po czterech operacjach i przeszczepie skóry wszystko wskazuje na to, że w pełni wrócę do zdrowia. Jestem za to niezwykle wdzięczny.

Przeszczep skóry i 4 operacje nogi. Influencer został zaatakowany na wakacjach. Ledwo uszedł z życiem
fot. Instagram, Henry Gibbs

Influencer przyznał, że popełnił błąd. Zignorował ostrzegawcze zachowanie rekina

Po ataku Henry Gibbs dokładnie przeanalizował moment poprzedzający zdarzenie. Przyznał, że rekin wcześniej wysyłał sygnały ostrzegawcze, ale on nie potraktował ich wystarczająco poważnie.

Influencer wyjaśnił, że na zachowanie zwierzęcia mogły wpłynąć różne czynniki. Hałas dochodzący z łodzi, odgłosy kuszy oraz obecność ludzi w wodzie mogły zwrócić uwagę rekina i sprawić, że zaczął zachowywać się bardziej nerwowo.

Jak opowiedział Gibbs, zwierzę zaczęło coraz ciaśniej krążyć wokół nurków. Z czasem jego ruchy stały się bardziej zdecydowane, jednak influencer uznał, że rekin tej wielkości nie będzie stanowił dużego zagrożenia.

Dopiero po wszystkim zdał sobie sprawę, że była to błędna ocena sytuacji. Mężczyzna podkreślił, że podczas kontaktu z dzikim zwierzęciem nie można ignorować nawet najmniejszych oznak niepokoju.

Po swoim doświadczeniu Gibbs postanowił przekazać obserwatorom kilka zasad bezpieczeństwa. Zaapelował, aby nurkowie natychmiast opuszczali wodę, jeśli zachowanie rekina zaczyna się zmieniać lub zwierzę wykazuje oznaki agresji albo stresu.

Influencer zwrócił także uwagę na wybór odpowiedniego stroju. Jego zdaniem podczas nurkowania lepiej sprawdzają się jednolite, czarne pianki niż wzory kamuflażowe. Jak zaznaczył, zna przypadki, w których rekiny rafowe reagowały na nurków ubranych właśnie w taki sposób.

Gibbs przypomniał również, że poziomu zagrożenia nie można oceniać wyłącznie po rozmiarze zwierzęcia. Nawet mniejszy rekin może być nieprzewidywalny w określonych warunkach.

Pokazał nagranie ataku i nie obwinia rekina. „Byłem w niewłaściwym miejscu”

Nagranie pokazujące moment ataku Henry Gibbs opublikował 24 lipca na swoim profilu, który obserwuje ponad 113 tys. osób. Film wywołał duże zainteresowanie internautów, którzy śledzą zarówno dramatyczny przebieg zdarzenia, jak i proces powrotu influencera do zdrowia.

Mimo tego, co go spotkało, Gibbs nie zamierza przedstawiać rekina jako winnego całej sytuacji. Influencer przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, iż to on znajdował się w naturalnym środowisku zwierzęcia.

Nowozelandczyk podkreślił, że jego historia ma być przede wszystkim przestrogą dla innych osób uprawiających sporty wodne. Nie chce, aby ludzie bali się oceanów, ale żeby lepiej rozumieli zachowanie zwierząt i wiedzieli, kiedy należy się wycofać.

Po dramatycznym wypadku Gibbs zamienił swoje doświadczenie w lekcję dla innych miłośników nurkowania. Zamiast skupiać się na strachu, mówi o odpowiedzialności i większej ostrożności podczas kontaktu z naturą.

Nie mam żadnego żalu do rekina. To ja znajdowałem się w jego środowisku i polowałem na jego pożywienie. Byłem po prostu w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Wyciągnąłem z tego zdarzenia kilka ważnych lekcji i zamierzam podzielić się nimi, gdy opublikuję nagranie z ataku. Mam nadzieję, że dzięki temu ktoś inny uniknie podobnej sytuacji i będzie wiedział, jak zareagować w razie zagrożenia.

Dziś influencer przechodzi rehabilitację i stopniowo odzyskuje sprawność. Po czterech operacjach i przeszczepie skóry wszystko wskazuje na to, że wróci do pełnej formy. Choć wakacje na Fidżi zakończyły się dla niego dramatycznie, Gibbs chce, aby ta historia pomogła innym uniknąć podobnych sytuacji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
hollywood
"Chcę żyć jako osoba homoseksualna". Popularny aktor dokonał coming outu w cieniu ogromnego skandalu
Jon Bon Jovi
Legendarny muzyk przerwał koncert. Nagle musiał zejść ze sceny przez problemy zdrowotne
Olaf Tufte
Nie żyje mistrz olimpijski! Zmarł nagle w wieku 50 lat
Kobieta z telefonem, awaria facebook, fot. SAKKMESTERKE/Science Photo Library RF/East News
Nie działa Facebook. Co się stało?
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji