Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ruszyło śledztwo ws. wypadku, w którym miał brać udział Baron. Służby wydały komunikat
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 14.04.2026 13:12

Ruszyło śledztwo ws. wypadku, w którym miał brać udział Baron. Służby wydały komunikat

Ruszyło śledztwo ws. wypadku, w którym miał brać udział Baron. Służby wydały komunikat
fot. KAPiF

W Słomczynie doszło do groźnego zderzenia motocykla z samochodem osobowym, a w centrum całego zamieszania znalazł się znany muzyk Aleksander Milwiw-Baron. 37-letni motocyklista w ciężkim stanie trafił do szpitala, a kulisy sprawy wciąż owiane są tajemnicą. Śledztwo nabiera tempa, ale – jak ujawnia policja – kluczowe ustalenia blokuje stan zdrowia rannego. Co naprawdę wydarzyło się tamtego wieczoru?

Baron znalazł się w centrum zdarzenia

Na drodze między Konstancinem a Górą Kalwarią doszło do wypadku, który szybko przyciągnął uwagę mediów. Motocykl marki Yamaha jechał w kierunku Góry Kalwarii, gdy jego tor jazdy przeciął SUV marki Jetour. W samochodzie — według doniesień — miał znajdować się Aleksander Milwiw-Baron. Sam zainteresowany nie odniósł się do sprawy, mimo prób kontaktu ze strony dziennikarzy.

Zdarzenie wyglądało poważnie już na pierwszy rzut oka. Zdjęcia z miejsca wypadku pokazują znaczące uszkodzenia obu pojazdów, co sugeruje dużą siłę uderzenia. SUV prowadził kierowca, który nie był sam — w aucie znajdował się również pasażer. Na tym etapie jednak żadna z tych informacji nie przesądza o odpowiedzialności za zdarzenie.

Policja zachowuje ostrożność w komunikatach. Funkcjonariusze podkreślają, że ustalenie dokładnego przebiegu wypadku wymaga czasu, a wszelkie wnioski będą oparte na analizie materiału dowodowego. W praktyce oznacza to przesłuchania świadków, analizę śladów na miejscu zdarzenia oraz ewentualne opinie biegłych. Na razie wiadomo tylko tyle, że doszło do zderzenia — reszta pozostaje w sferze ustaleń.

Czynności są prowadzone w kierunku wypadku drogowego, z art. 177 Kodeksu Karnego — mówi rzeczniczka piaseczyńskiej policji.

Policja nie wskazała winnego

Śledztwo prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Piasecznie wciąż jest na wczesnym etapie. Rzeczniczka jednostki, podkom. Magdalena Gąsowska, jasno zaznacza, że nie ma jeszcze podstaw do wskazania sprawcy. To standardowa procedura w sytuacjach, gdzie okoliczności zdarzenia nie są jednoznaczne.

W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma kwalifikacja prawna zdarzenia. Zgodnie z przepisami, jeśli poszkodowany dozna obrażeń trwających powyżej siedmiu dni, sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo z artykułu 177 Kodeksu karnego. To oznacza realne konsekwencje — od grzywny po karę pozbawienia wolności. W przypadku ciężkich obrażeń lub śmierci zakres odpowiedzialności znacząco rośnie.

Kierujący samochodem 42-latek poruszał się z pasażerem, z dzieckiem. Policjanci na bieżąco prowadzą czynności w kierunku ustalenia przebiegu całego zdarzenia. Jeżeli monitoring obejmował to miejsce, z całą pewnością zostanie zabezpieczony. Obecnie trwają jeszcze ustalenia w tej sprawie. Motocykl zaś został zabezpieczony procesowo na policyjnym parkingu. Nie będziemy jednak opowiadać o innych szczegółach, ponieważ mogłoby to wpłynąć na tok prowadzonego postępowania — powiedziała w rozmowie z "Faktem" podkom. Magdalena Gąsowska.

Jeżeli jednak obrażenia okażą się lżejsze, zdarzenie może zostać uznane jedynie za wykroczenie, czyli kolizję. Na tym etapie nie ma jeszcze informacji, która z tych ścieżek okaże się właściwa. To właśnie stan zdrowia poszkodowanego będzie jednym z kluczowych elementów dalszego postępowania, a decyzje zapadną dopiero po uzyskaniu pełnej dokumentacji medycznej.

Motocyklista wciąż w szpitalu

Najważniejszą informacją pozostaje stan motocyklisty, który ucierpiał w wypadku. Jak przekazała policja, mężczyzna nadal przebywa w szpitalu. To właśnie jego obrażenia będą miały bezpośredni wpływ na dalszy bieg sprawy — zarówno w kontekście prawnym, jak i ustaleń dotyczących odpowiedzialności. Na razie brak szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia. W takich przypadkach lekarze potrzebują czasu, by ocenić zakres obrażeń i rokowania. Dopiero wtedy możliwe będzie jednoznaczne określenie, czy zdarzenie miało charakter wypadku czy kolizji.

Z motocyklistą nie możemy obecnie przeprowadzić żadnych czynności ze względu na jego pobyt w szpitalu. Jeżeli otrzymamy informację, że jest to możliwe, oczywiście zostaną one wykonane — zarówno wobec niego, jak i wobec drugiej strony biorącej udział w zdarzeniu — zapowiada w rozmowie z "Faktem" podkom. Magdalena Gąsowska.

Równolegle trwa zbieranie materiału dowodowego. Policja analizuje każdy element — od miejsca zdarzenia po potencjalne nagrania i relacje świadków. To proces, który nie daje szybkich odpowiedzi, ale pozwala uniknąć błędnych wniosków. W tle pozostaje medialne zainteresowanie, jednak śledczy skupiają się na faktach, nie spekulacjach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Baron
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Aleksander Milwiw-Baron
W jakim stanie jest motocyklista po wypadku z udziałem Barona? Komunikat policji nie zostawia złudzeń
Baron
Wypadek z udziałem Barona. Zdjęcia ze zdarzenia w sieci. Nowy komunikat policji
Baron
Media: Baron spowodował wypadek! Jest osoba ranna
Piotr Woźniak-Starak, Agnieszka Woźniak-Starak
Zdjęcie kelnerki, która tragicznej nocy płynęła z Woźniakiem-Starakiem. Tak je podpisała...
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji