Sceny na koncercie Skolima. Muzyk musiał zareagować
Skolim podczas jednego z ostatnich koncertów musiał na chwilę przerwać występ. Wszystko za sprawą zachowania jednego z uczestników, którego okrzyki zaczęły wykraczać poza granice dobrej zabawy. Wokalista nie przemilczał sprawy i zdecydował się odpowiedzieć ze sceny.
Koncerty Skolima zwykle są pełne energii i bezpośredniego kontaktu z publicznością. Tym razem jeden z momentów występu przybrał jednak nieco inny obrót. Z tłumu zaczęły dobiegać wulgarne hasła kierowane w stronę sceny, na które artysta postanowił zareagować. Zwrócił uwagę, że wśród widzów są także dzieci, po czym zwrócił się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za okrzyki.
Kim jest Skolim?
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, należy dziś do grona artystów, których trudno nie zauważyć. Jego nazwisko pojawia się nie tylko przy okazji kolejnych premier, lecz przede wszystkim koncertów. Tegoroczne lato jest pod tym względem wyjątkowo intensywne – według zapowiedzi dotyczących jego trasy wokalista miał zagrać w wakacyjnych miesiącach ponad 160 koncertów.
W przypadku Skolima słowo „kariera” coraz trudniej ograniczyć wyłącznie do muzyki. Artysta konsekwentnie rozwija własną markę, a jego aktywność obejmuje również przedsięwzięcia biznesowe. W ostatnich latach pojawiły się między innymi perfumy, produkty spożywcze czy inne towary sygnowane jego pseudonimem. W sierpniu 2026 roku media poinformowały także o kolejnych znakach towarowych zgłoszonych przez wokalistę, obejmujących bardzo różne kategorie produktów.
Najważniejsza pozostaje jednak scena. Skolim wciąż przemierza Polskę, występując zarówno podczas dużych wydarzeń plenerowych, jak i koncertów organizowanych w miejscowościach turystycznych. W sierpniu pojawił się między innymi w Świnoujściu, gdzie zagrał w amfiteatrze, a jego koncerty są organizowane także w innych popularnych miejscach wypoczynkowych.
Tegoroczny sezon przyniósł również kolejne muzyczne współprace. W kwietniu Skolim razem z Blanką wydał singiel „Niewinna”. Teledysk do piosenki na oficjalnym kanale artysty szybko zgromadził miliony wyświetleń, pokazując, że wokalista nadal chętnie sięga po duety i zestawia swój styl z innymi wykonawcami.
Nie zawsze jednak intensywny grafik przebiega bez przeszkód. W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o problemach zdrowotnych oraz kontuzji artysty. Mimo tego Skolim kontynuował występy, a podczas jednego z niedawnych koncertów ponownie pojawił się przed publicznością.
Dzisiaj trudno więc mówić o Skolimie wyłącznie jako o wokaliście disco polo. Jego działalność przypomina coraz bardziej rozbudowany projekt medialno-biznesowy, w którym muzyka pozostaje centrum, ale wokół niej powstają kolejne przedsięwzięcia. A patrząc na kalendarz koncertów, na razie nic nie wskazuje na to, by artysta zamierzał zwolnić.
Sprawdź także: Widzowie wieszczą ustawkę w Sopocie. Znamy prawdę

Dantejskie sceny na koncercie Skolima
Podczas jednego z ostatnich występów Skolima doszło do sytuacji, która na moment zmieniła przebieg koncertu. Wokalista usłyszał z widowni wulgarne okrzyki kierowane w stronę sceny. Postanowił nie ignorować zachowania uczestnika i zatrzymał występ, by zwrócić mu uwagę.
Skolim zauważył przy tym, że koncert oglądają również dzieci. Zdecydował się więc przypomnieć, że pewne granice powinny obowiązywać także podczas wydarzenia, którego charakter opiera się przede wszystkim na zabawie. Nie ograniczył się jednak do samego upomnienia. Odpowiedział uczestnikowi w swoim stylu, odnosząc się bezpośrednio do jego okrzyków.
Cały czas krzyczysz pokaż d**ę, a są też dzieci tutaj. Ja lubię się bawić, ale troszeczkę przesadzasz, a po drugie jak krzyczysz pokaż d**ę, jak ci Luxon pokaże, jaką miał d**ę na Hotelu to może się okazać, że to twoja mama albo siostra i będzie przypał – odpowiedział ze sceny Skolim.
Sprawdź także: Aresztowanie na koncercie Skolima? Wszystko się nagrało
Skolim zareagował
Po tej wymianie zdań artysta nie wrócił od razu do repertuaru. Jeszcze przez chwilę komentował zachowanie osoby stojącej w tłumie. Tym razem postawił na bardziej humorystyczne porównanie, choć jego wcześniejsza reakcja jasno pokazała, że nie zamierzał pozostawić sprawy bez odpowiedzi.
To jest taki rozbójnik, że Janosik to przy nim nic – podsumował Skolim.
Cała sytuacja była jedynie krótkim fragmentem koncertu, jednak pokazała, jak nieprzewidywalny może być występ na żywo. Artysta ma wpływ na to, co dzieje się na scenie, ale reakcje publiczności pozostają poza jego pełną kontrolą. W tym przypadku Skolim zdecydował się przerwać muzyczną część wydarzenia i samodzielnie zareagować na zachowanie jednego z uczestników.
