Skandaliczne zachowanie Daniela Martyniuka. Nie dotarł na plan programu
Daniel Martyniuk znalazł się w obsadzie czwartej edycji programu „Nasi w mundurach”, który po dwuletniej przerwie wraca na antenę TTV. Jego udział od początku wzbudzał zainteresowanie, a teraz wokół produkcji pojawiły się nowe informacje. Syn Zenka Martyniuka w ostatnich dniach ponownie zwrócił na siebie uwagę.
Czwarta edycja „Nasi w mundurach” ma pojawić się na antenie na początku października. W programie znane osoby mierzą się z wojskową dyscypliną i wymagającymi zadaniami. Tym razem wśród uczestników znalazł się również Daniel Martyniuk. Jeszcze przed premierą jego udział stał się jednym z szerzej komentowanych elementów nowego sezonu. Teraz sytuacja wokół niego ponownie przyciąga uwagę.
Daniel Martyniuk nie dotarł na nagrania. Produkcja próbowała go ściągnąć
„Nasi w mundurach” to program, w którym znane osoby zostają postawione w sytuacji dalekiej od wygodnego życia celebrytów. Uczestnicy muszą podporządkować się wojskowej dyscyplinie, wykonywać polecenia i mierzyć się z zadaniami wymagającymi zarówno sprawności, jak i odporności psychicznej. Po dwuletniej przerwie TTV zdecydowało się wrócić z czwartą edycją formatu. Zanim jednak program trafi na antenę, już pojawiły się wydarzenia, które mogą przyciągnąć uwagę widzów równie mocno jak sama rywalizacja.
Jedną z osób zaproszonych do nowego sezonu jest Daniel Martyniuk. Syn Zenka i Danuty Martyniuków od lat wzbudza zainteresowanie mediów przede wszystkim za sprawą życia prywatnego. Mundur, wojskowe zadania i rygor miały stać się dla niego telewizyjnym sprawdzianem. Początkowo nic nie wskazywało na to, że jego udział zakończy się przed końcem zdjęć. Jak ustalił „Pudelek”, obecnie realizowana jest kolejna część nagrań programu. Nie wszystkie odcinki zostały jeszcze zarejestrowane, dlatego uczestnicy ponownie pojawili się na planie. Wśród nich zabrakło jednak Martyniuka.
Jak podaje źródło „Pudelka”, ekipa próbowała doprowadzić do jego przyjazdu:
Daniel nie dotarł w poniedziałek na zdjęcia, próbowaliśmy go ściągnąć. Nie wiadomo też, czy pojawi się dziś. Spodziewamy się niespodziewanego. Jego nieobecność nie przeszkadza jednak w realizacji programu.
Sprawdź także: Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu

Tego żądał Daniel Martyniuk
Kulisy nieobecności Daniela Martyniuka nabierają znaczenia w kontekście jego wcześniejszych publikacji. W ostatnich dniach celebryta za pośrednictwem Instagrama komentował swoją sytuację i kierował ostre słowa między innymi pod adresem własnej rodziny oraz stacji TTV. Jednocześnie przedstawiał warunki, które – według jego deklaracji – musiały zostać spełnione, aby mógł wrócić do Polski i pojawić się na kolejnych nagraniach.
Jednym z nich było przekazanie mu 100 tys. zł. Martyniuk mówił wprost o „100 kołach na konto”. Drugim warunkiem miał być „private jet”, czyli prywatny samolot, którym miałby wrócić do kraju. W opublikowanym przez niego nagraniu padły między innymi słowa:
Teraz to wam powiem, że takiego ch*ja to mnie w tej Polsce zobaczycie podczas jakichkolwiek, ku*wa, nagrań. Lepiej rozmawiajcie z moimi rodzicami. 100 koła na konto, to wtedy możemy coś ponagrywać. (...) TTV je*ać was, je*ać was.
Wygląda na to, że stacja miała więc nie spełnić warunków przedstawionych przez Martyniuka. Nie oznacza to jednak, że produkcja zdecydowała się całkowicie zrezygnować z programu lub przerwać zdjęcia. Wręcz przeciwnie – prace są kontynuowane. Nie ma jednak oficjalnego komunikatu TTV, który potwierdzałby wszystkie szczegóły dotyczące negocjacji z uczestnikiem. Dlatego część informacji należy traktować jako relację źródła, a nie stanowisko stacji.
Kto wystąpi w „Nasi w mundurach”? Daniel Martyniuk nie jest jedyną gwiazdą
Choć nazwisko Daniela Martyniuka mocno przyciąga uwagę, czwarta edycja „Nasi w mundurach” ma znacznie większą obsadę. Program opiera się na grupie uczestników, którzy wspólnie przechodzą kolejne etapy wojskowego szkolenia. Dlatego nieobecność jednej osoby nie oznacza dla produkcji konieczności przerwania realizacji.
W nowym sezonie wystąpią między innymi Maciej Pela, Robert Karaś, Jakub Rzeźniczak i Wojciech Gola. Na liście uczestników znaleźli się również Paweł Sobierajski, Dominik Abus, Krzysztof Chojecki, Henryk Alczyński oraz Arek Janiak.
Każdy z nich wnosi do programu własną historię i doświadczenia. To właśnie zestawienie różnych osobowości jest jednym z elementów tego typu formatów. Uczestnicy zostają postawieni w sytuacjach, w których nie wystarczają popularność czy medialne doświadczenie. Liczy się współpraca, wykonywanie poleceń i umiejętność odnalezienia się w warunkach narzuconych przez instruktorów.
Według informatora „Pudelka” pozostali uczestnicy mieli wręcz pozytywnie przyjąć fakt, że Martyniuk nie pojawił się podczas kolejnej części zdjęć. Źródło tłumaczyło to obawą przed tym, by ich własny wizerunek nie został połączony z zachowaniem syna Zenka Martyniuka:
W sumie dobrze, że nie dotarł na plan, bo jego zachowanie źle wpływa na wizerunek programu i pozostałych uczestników.
To jednak opinia informatora, a nie oficjalne stanowisko całej obsady. Nie wiadomo, jak poszczególni uczestnicy oceniają sytuację i czy rzeczywiście tak postrzegają nieobecność kolegi. Pewne jest natomiast, że produkcja nie ma problemu z kontynuowaniem zdjęć bez Martyniuka.
Na premierę trzeba jeszcze poczekać. Czwarta edycja „Nasi w mundurach” ma trafić na antenę TTV na początku października. Do tego czasu sytuacja może się jeszcze zmienić, ponieważ część materiałów wciąż jest nagrywana.
