Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Syn gwiazdorskiej pary boi się o własne życie. Podjął radykalne kroki. To robi każdego dnia
Łukasz Ossowski
Łukasz Ossowski 21.06.2026 06:43

Syn gwiazdorskiej pary boi się o własne życie. Podjął radykalne kroki. To robi każdego dnia

Syn gwiazdorskiej pary boi się o własne życie. Podjął radykalne kroki. To robi każdego dnia
fot. KAPiF

Po śmierci Emiliana Kamińskiego jego teatr znalazł się w centrum narastającego konfliktu, który dziś przybiera coraz bardziej dramatyczny obrót. W emocjonalnym wystąpieniu syn aktora mówi o walce o dorobek ojca, groźbach i strachu, który sprawił, że od miesięcy nie rozstaje się z kamizelką kuloodporną.
 

Spór o przyszłość Teatru Kamienica po śmierci założyciela

Po śmierci Emiliana Kamińskiego pod koniec 2022 roku losy stworzonego przez niego Teatru Kamienica stanęły pod znakiem zapytania. Instytucja, która przez lata była ważnym punktem na kulturalnej mapie Warszawa, dziś mierzy się z poważnymi wyzwaniami organizacyjnymi i własnościowymi. Prowadzenie teatru przejęli najbliżsi artysty — jego żona Justyna Sieńczyłło oraz syn Kajetan Kamiński.

Największym problemem pozostaje kwestia budynku przy al. Solidarności 93, w którym działa teatr. Rodzina Kamińskich stara się o wykup zajmowanych lokali, argumentując, że tylko w ten sposób możliwe będzie zabezpieczenie przyszłości instytucji i przeprowadzenie niezbędnych remontów. Według ich relacji stan techniczny kamienicy od lat się pogarsza — pojawiają się problemy z wilgocią, grzybem, odpadającym tynkiem czy insektami, co wpływa zarówno na komfort pracy, jak i bezpieczeństwo użytkowników.

Syn gwiazdorskiej pary boi się o własne życie. Podjął radykalne kroki. To robi każdego dnia
Justyna Sieńczyłło i Emilian Kamiński, fot. KAPiF


 

Narastający konflikt i apel o wsparcie

Wokół nieruchomości narasta jednak konflikt, który obejmuje nie tylko rodzinę Kamińskich, ale także innych mieszkańców oraz instytucje miejskie. Przeciwnicy sprzedaży lokali wskazują, że taka decyzja mogłaby być niekorzystna finansowo dla wspólnoty, a dodatkowo pojawiają się stanowiska, że sprzedaż w ogóle nie jest możliwa. To sprawia, że sytuacja wokół teatru staje się coraz bardziej skomplikowana i napięta.

W odpowiedzi na rozwój wydarzeń Justyna Sieńczyłło i Kajetan Kamiński opublikowali w mediach społecznościowych nagranie, w którym zaapelowali o nagłośnienie sprawy i wsparcie opinii publicznej.

Co się stanie z pustostanami w budynku przy Al. Solidarności 93? Czy nasz teatr zostanie wyrzucony na bruk? Prosimy: oglądajcie, udostępniajcie, komentujcie, nagłaśniajcie! Pomóżcie nam dotrzeć z tą historią do jak najszerszego grona ludzi. Tylko dzięki Wam Ratusz wreszcie potraktuje nas poważnie!

Szczególnie emocjonalnie o sytuacji wypowiedział się syn założyciela teatru, podkreślając skalę zaangażowania rodziny i wagę miejsca, o które dziś toczy się walka.

Jeżeli myślą, że jesteśmy tak głupi, że jakiś przekręt urzędników pod spodem i przekręt tego, że w murach, które są zdrowe i w których ktoś nielegalnie działa i że to pozwoli im zamknąć ten cały budynek, to się grubo mylą. (...) Będziemy musieli poświęcić całe swoje życie na walkę. Mój ojciec tutaj umarł na tych murach. Mój ojciec poświęcił całe swoje życie. Moja mama się tu poświęciła. Tu jest wrzucony cały majątek. Mamy ogromny zespół i oni sądzą, że odpuszczamy i że jesteśmy szczęśliwi.
 

Obawy o bezpieczeństwo i dramatyczne kulisy konfliktu

Napięta sytuacja wokół Teatru Kamienica wykracza jednak poza kwestie administracyjne i finansowe. Jak ujawniają członkowie rodziny, konflikt miał przybrać również niepokojący wymiar związany z bezpieczeństwem. Justyna Sieńczyłło informowała wcześniej o groźbach, które miały się pojawiać w związku z działalnością teatru. W jednym z wywiadów mówiła o zaleceniach służb dotyczących zachowania szczególnej ostrożności, a także o próbach podpalenia budynku.

Równie dramatycznie o sytuacji opowiadał Kajetan Kamiński, który przyznał, że obawia się o własne życie i od dłuższego czasu stosuje nadzwyczajne środki ostrożności.

Już mi grozili. Jeśli ktoś podjedzie i mi strzeli w głowę to trudno, jeżeli strzeli w klatkę to mam mniejsze szanse umrzeć. Od roku noszę ją na co dzień- powiedział, pokazując kamizelkę kuloodporną.

Jak wyznał, chodzi na co dzień w kamizelce kuloodpornej, co pokazuje, jak poważnie traktuje zagrożenia związane z konfliktem. Cała sytuacja wokół teatru nabiera więc nie tylko wymiaru prawnego i finansowego, ale również osobistego dramatu rodziny, która walczy o zachowanie dorobku życia swojego bliskiego.

Syn gwiazdorskiej pary boi się o własne życie. Podjął radykalne kroki. To robi każdego dnia
Justyna Sieńczyłło z synem, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji