Wielkimi krokami zbliża się 19. edycja programu „Taniec z Gwiazdami”. Wśród nazwisk, które pojawiły się na nieoficjalnej liście uczestników, szczególną uwagę zwraca Hiroaki Murakami. Sprawdziliśmy, kim jest i jak wyglądała jego droga do polskiego show-biznesu.
W jesiennej edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” (Polsat) w 2026 roku szykują się duże zmiany w jury. Z programem żegna się "Ewa Kasprzyk, a z nieoficjalnych informacji wynika, że jej miejsce ma zająć bardzo znana i lubiana gwiazda.
W nowej edycji programu „Taniec z Gwiazdami” szykują się duże zmiany w składzie jurorskim. Według informacji medialnych z show ma pożegnać się Ewa Kasprzyk, a jej miejsce może zająć jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek.
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy niespodziewanie żegna się z fotelem jurora w popularnym programie rozrywkowym „Taniec z Gwiazdami”. Jak udało się ustalić, decyzja ma być podyktowana narastającą liczbą zobowiązań zawodowych, które zaczęły kolidować z pracą przy telewizyjnym show. Gwiazda zasiadała w jury programu od jesieni 2024 roku, jednak teraz zdecydowała się postawić na inne projekty, co dla wielu widzów może być sporym zaskoczeniem.
Sylwia Madeńska to postać, która w polskim show-biznesie zapisała się zarówno jako utalentowana tancerka, jak i wyrazista osobowość telewizyjna. Szersza publiczność poznała ją dzięki wygranej w pierwszej edycji reality show „Love Island. Wyspa miłości”, co otworzyło jej drzwi do kolejnych wielkich formatów. Jako dyplomowana tancerka klasy „S” w tańcach latynoamerykańskich, Sylwia szybko zamieniła rajską wyspę na parkiet kultowego show Polsatu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. Od czasu swojego wielkiego debiutu celebrytka przeszła ogromną przemianę, a jej najnowsze zdjęcia niezmiennie zachwycają fanów.
Do sieci trafiła nieoficjalna lista uczestników nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Według medialnych doniesień na parkiecie mają pojawić się gwiazdy telewizji, muzyki, sportu i internetu. Wśród nazwisk nie brakuje dużych zaskoczeń, a jedna z osób już teraz wzbudza ogromne emocje w związku z możliwym udziałem w programie.
Do obsady nowej edycji programu „Taniec z Gwiazdami” dołącza prawdziwy przystojniak. Stacja Polsat potwierdziła jego udział w show, które jesienią wróci na antenę, a wraz z nim na parkiecie pojawią się także inni ogłoszeni już uczestnicy, w tym Mandaryna, Helena Englert oraz Andrzej Rosiewicz. Kim jest kolejny ogłoszony uczestnik?
Wokół udziału Magdy Tarnowskiej w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” zrobiło się naprawdę gorąco. Jak ustalił Pudelek, po ostatnim głośnym incydencie z udziałem Bagiego jej obecność w programie nagle stanęła pod dużym znakiem zapytania. Atmosfera w produkcji jest napięta, a sprawa wywołuje coraz większe poruszenie także wśród gwiazd, które dopinają swoje kontrakty. Co ciekawe, część z nich zaczęła wprost dopytywać, czy Tarnowska faktycznie pojawi się na parkiecie.
To już pewne — Mandaryna wraca do gry i zrobi to na oczach milionów widzów! Informacja o jej udziale w nowej edycji „Tańca z gwiazdami” wywołała niemałe poruszenie, a głos w sprawie zabrał także Michał Wiśniewski. Były mąż wokalistki nie tylko pogratulował jej telewizyjnego wyzwania, ale też zdradził, czy zamierza pojawić się na widowni programu. Przy okazji ujawnił również, co sądzi o własnym udziale w tanecznym hicie Polsatu.
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo mocno i ma przynieść jedną z najbardziej zaskakujących obsad ostatnich lat. W kuluarach mówi się o dużych nazwiskach z różnych światów show-biznesu, a produkcja programu trzyma szczegóły w ścisłej tajemnicy. Wiadomo jednak, że Edward Miszczak szykuje sezon, który ma przyciągnąć zarówno wiernych fanów formatu, jak i nowych widzów.
Jacek Jeschke udzielił nowego wywiadu, w którym zdecydował się na bardzo prywatne wyznanie dotyczące swojego życia poza kamerami. Tancerz opowiedział o tym, czego widzowie na co dzień nie dostrzegają, a co od lat ma ogromny wpływ na jego codzienność. W pewnym momencie padły naprawdę gorzkie słowa o cenie sukcesu, rodzinie i doświadczeniach, o których — jak sam przyznał — „nikt nie wie”.
Pytania dotyczące Michała i Mandaryny rozpalają ciekawość fanów rodzimego show-biznesu, którzy z zapartym tchem śledzą nie tylko kolejne transfery do “Tańca z gwiazdami”, ale przede wszystkim subtelne gesty i relacje między dawnymi partnerami. W świecie, gdzie głośne rozstania rzadko kończą się klasą, publiczne wsparcie okazywane przez byłych małżonków staje się wydarzeniem wyjątkowym i wartym odnotowania. Pokazuje bowiem, że po latach życiowych burz można odnaleźć wspólny, pełen szacunku język, zwłaszcza gdy w grę wkracza zupełnie nowe, niezwykle wymagające wyzwanie artystyczne na oczach milionów widzów przed telewizorami.
Od jakiegoś czasu krążą plotki o ponownej relacji Michała Wiśniewskiego z Mandaryną. Wokalista nie ukrywa, że dziś łączy ich wzajemny szacunek i sympatia, jednak jego najnowsze słowa ponownie rozbudziły spekulacje o możliwym powrocie byłych małżonków. Tymczasem Mandaryna szykuje się do nowego, ekscytującego projektu, a jej były partner już zdążył publicznie zareagować na tę wiadomość.
Emocje przed nadchodzącą jesienną edycją programu „Taniec z gwiazdami” sięgają zenitu, a kolejne decyzje produkcyjne Polsatu wywołują gigantyczne dyskusje. Stacja powoli odsłania karty i dawkuje informacje o tym, kogo zobaczymy na parkiecie w walce o Kryształową Kulę. Po oficjalnym potwierdzeniu udziału aktorki Heleny Englert, produkcja show ogłosiła kolejne głośne nazwisko - Marta Wiśniewska. Decyzja ta, zamiast wyłącznie zachwytu, wywołała potężne poruszenie i podzieliła internautów. Część oglądających uważa ten ruch za skrajnie niesprawiedliwy wobec pozostałych amatorów.
Rozstania bywają bolesne, a zamykanie wspólnych rozdziałów rzadko przypomina gładki taneczny obrót. Kiedy drogi dwojga ludzi się rozchodzą, zazwyczaj spodziewamy się chłodnego dystansu lub ucieczki w przeciwne strony świata. Życie potrafi jednak zaskoczyć niebywałą dojrzałością, udowadniając, że koniec płomiennej miłości wcale nie musi oznaczać kategorycznego końca wspólnej pasji. Przekonali się o tym fani, którzy z ogromnym podziwem obserwowali niedawne, pełne lekkości wydarzenia w mediach społecznościowych. To dowód na to, że prawdziwa klasa ujawnia się dopiero wtedy, gdy gasną romantyczne uniesienia.
Jeszcze przed startem nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” emocje sięgają zenitu. W kuluarach mówi się o głośnym nazwisku i możliwym przełomie w formule show, który może wywołać szeroką dyskusję wśród widzów. Gwiazdor nowej edycji dokonał coming outu i pochwalił się partnerem.
Kiedy jesienne wieczory zaczynają robić się coraz chłodniejsze, telewizyjny parkiet Polsatu zazwyczaj rozpala emocje widzów do czerwoności. Choć mogłoby się wydawać, że w najpopularniejszym tanecznym show w kraju widzieliśmy już wszystko – od rzewnych wzruszeń po spektakularne potknięcia – nadchodząca edycja zamierza całkowicie zmienić dotychczasowe reguły gry. Producenci szykują prawdziwą rewolucję, która ma szansę skłonić do tańca kogoś, kto dotychczas na ringu radził sobie wyłącznie za pomocą twardych pięści.
Niektóre programy telewizyjne mają w sobie magię, która pozwala im trwać przez dekady, niezmiennie elektryzując publiczność. Zamiast nużyć, z każdą kolejną edycją udowadniają, że szklany ekran potrafi nie tylko świetnie bawić, ale też przełamywać społeczne tabu i łączyć pokolenia w rytmie klasycznego walca czy gorącej, zmysłowej samby. Nadchodzący, jesienny sezon zapowiada się pod tym względem wyjątkowo pasjonująco i barwnie.
Nadchodząca edycja programu „Taniec z gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco i z pewnością dostarczy widzom niezapomnianych wrażeń. Producenci tanecznego show przygotowali dla fanów gigantyczną niespodziankę, podpisując kontrakt z absolutną legendą polskiej sceny. Choć pełna lista uczestników wciąż jest sukcesywnie kompletowana, jedno jest pewne – nowo ogłoszony celebryta już w momencie wejścia na parkiet zapisze się w historii formatu jako najstarsza gwiazda we wszystkich dotychczasowych edycjach. Mimo zaawansowanego wieku, artysta nie zamierza stosować taryfy ulgowej i zamierza dać z siebie wszystko.
Kulisy "Tańca z gwiazdami" przechodzą poważne zmiany. Z produkcją żegna się jedna z kluczowych postaci, związana z programem od jego początków. Reżyser Wojciech Iwański potwierdził swoje odejście, nazywając je wspólną decyzją — a to wszystko w momencie, gdy Polsat odsłania pierwsze nazwiska nowej edycji.
Kolejne nazwisko ma zasilić skład nadchodzącej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Choć produkcja wciąż nie odsłoniła wszystkich kart, z nieoficjalnych ustaleń mediów wynika, że rozmowy z jedną z rozpoznawalnych osobowości polskiego internetu są już na finiszu, a jej udział w programie wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.
Aktorka znana z programu „Taniec z gwiazdami” oraz ról filmowych i serialowych opowiedziała o diagnozie, którą otrzymała około dwa lata temu. W szczerej rozmowie ujawniła, że kluczowym momentem była dla niej 10-stronicowa dokumentacja medyczna, która pomogła jej zrozumieć wieloletnie trudności w codziennym funkcjonowaniu i relacjach.
Hanna Żudziewicz-Jeschke i Jacek Jeschke wrócili do historii swojej relacji i wspólnych początków, które zaczęły się od pracy na parkiecie, a później przerodziły w prywatną więź. W najnowszej rozmowie opowiedzieli o momentach, które dziś wspominają zupełnie inaczej niż kiedyś, oraz o wydarzeniach, które doprowadziły do zmiany ich relacji – zarówno zawodowej, jak i osobistej.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar wróciły do Polski po intensywnym wyjeździe związanym z realizacją nowego sezonu „Azja Express”. Ich powrót został potwierdzony w mediach społecznościowych, a sama Zillmann podkreśliła zakończenie nagrań i poprosiła fanów o cierpliwość do czasu emisji. To, co wydarzyło się podczas wyprawy, na razie pozostaje owiane tajemnicą, ale jedno jest pewne — zainteresowanie duetem nie słabnie.
W piątek, 12 czerwca, kolejna gwiazda “Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub w jednej z lubelskich świątyń. Uroczystość miała klasyczny, romantyczny charakter, a po ceremonii nowożeńcy pojawili się przed kościołem wśród bliskich i przyjaciół. Jak wyglądała piękna panna młoda?
Gamou Fall zdecydował się na krótki wyjazd z Polski. Jak sam jednak szybko dał do zrozumienia w mediach społecznościowych, rzeczywistość okazała się nieco inna niż początkowe wyobrażenia
Andrzej Grabowski ujawnił, że nie wrócił do jury „Tańca z Gwiazdami”, ponieważ został zwolniony. Aktor przez około osiem lat był jednym z jurorów polskiej edycji show. Po reaktywacji formatu nie otrzymał już propozycji udziału, a w rozmowie telefonicznej Edward Miszczak miał poinformować go o zakończeniu współpracy.
Hanna Żudziewicz zabrała głos w sprawie plotek, które ostatnio krążyły wokół niej i Gamou Falla po finale programu “Taniec z gwiazdami”. Jej komentarz natychmiast wywołał poruszenie wśród fanów.