"Wybór należał do mnie". Emmanuel Macron wyznał ws. Brigitte. Tego nikt się nie spodziewał
Relacja Emmanuela i Brigitte Macron od lat budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, głównie ze względu na nietypowe okoliczności jej początku, znaczną różnicę wieku oraz brak wspólnych dzieci. Choć para od 2007 roku pozostaje w małżeństwie, prezydent Francji podkreśla, że decyzja o nieposiadaniu potomstwa była świadoma i wynikała z jego zaangażowania w rodzinę, którą Brigitte stworzyła wcześniej.
Początki relacji Emmanuela i Brigitte Macron
Historia znajomości Emmanuela i Brigitte Macron od lat przyciąga uwagę mediów i opinii publicznej, głównie ze względu na nietypowe okoliczności ich pierwszego spotkania oraz znaczną różnicę wieku. Poznali się w 1992 roku w liceum La Providence w Amiens. Emmanuel miał wówczas 15 lat, natomiast Brigitte 39 lat i pracowała jako nauczycielka literatury. W tym czasie była już mężatką i wychowywała troje dzieci, co dodatkowo podkreślało złożoność ich relacji.
Z biegiem lat znajomość przerodziła się w uczucie, które – mimo licznych kontrowersji i komentarzy otoczenia – stopniowo się umacniało. Sama Brigitte wielokrotnie podkreślała, że decyzja o wejściu w tę relację nie była łatwa i wiązała się z wieloma wątpliwościami. Jak wspominała:
Miałam mętlik w głowie. Emmanuel musiał wyjechać do Paryża. Powtarzałam sobie, że zakocha się w kimś w swoim wieku. Tak się nie stało.

Rodzina Brigitte i brak wspólnych dzieci
Kiedy para sformalizowała swój związek w 2007 roku, Emmanuel Macron miał 29 lat, a Brigitte 54 lata. W tym okresie naturalnie pojawiały się pytania o brak wspólnego potomstwa. Jak jednak podkreślał prezydent Francji, decyzja ta była świadoma i wynikała z sytuacji rodzinnej oraz wcześniejszego życia Brigitte.
Brigitte Macron z pierwszego małżeństwa z André-Louisem Auzière’em ma troje dzieci: Sébastiena, Laurence i Tiphaine. Każde z nich z czasem zbudowało własną karierę zawodową i pozostaje aktywne w życiu publicznym lub zawodowym. Emmanuel Macron wielokrotnie zaznaczał, że od początku traktował rodzinę żony jak własną i nie odczuwał potrzeby posiadania biologicznych dzieci. W jednym z wywiadów mówił:
Wybór należał do mnie. Kiedy się poznaliśmy, Brigitte miała już troje dzieci. Najważniejsze było dla mnie, by je kochać i wspólnie dobrze poprowadzić w życiu. Dziś, dzięki dzieciom Brigitte, mam też siedmioro wnucząt i to w zupełności mi wystarcza.
Podkreślał również emocjonalny wymiar swojej relacji z rodziną Brigitte, dodając:
Nie żałuję, że nie mam własnych dzieci, bo dzieci i wnuki Brigitte kocham jak swoje.
Refleksje Brigitte Macron o życiu prywatnym i związku
Sama Brigitte Macron w licznych wywiadach wracała do trudnych momentów, jakie towarzyszyły początkom jej relacji z Emmanuelem oraz decyzji o wspólnym życiu. Zwracała uwagę przede wszystkim na presję społeczną oraz troskę o dobro swoich dzieci, dla których zmiana sytuacji rodzinnej była dużym wyzwaniem.
Jak przyznawała, przez długi czas odkładała decyzję o budowaniu życia z Macronem, starając się chronić rodzinę przed konsekwencjami tej relacji:
Dałam sobie czas, by nie zrujnować życia moim dzieciom. To trwało dziesięć lat. Możecie sobie wyobrazić, czego musiały się nasłuchać. Ale nie chciałam przegapić własnego życia.
Mimo trudnych początków Brigitte podkreśla, że dziś jej życie rodzinne jest stabilne, a relacje między wszystkimi członkami rodziny ułożyły się w harmonijny sposób. Podczas ceremonii ślubnej w 2007 roku Emmanuel Macron zwrócił się również bezpośrednio do jej dzieci, mówiąc:
Dziękuję, że przyjęliście nas - parę nie do końca zwyczajną.
