Zdjęcia sprawcy ataku na UW ujawnione. Tak wyglądał w momencie zatrzymania
Cała Polska od wczoraj jest wstrząśnięta tragedią, jaka wydarzyła się na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. Sprawca brutalnego ataku na niewinną pracownicę uczelni został zatrzymany. Do sieci wypłynęło jego mrożące krew w żyłach zdjęcie.
Dramatyczne zdarzenia na UW
W środowy wieczór kampus Uniwersytetu Warszawskiego stał się miejscem dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. Około godziny 18:40 na teren uczelni wszedł młody mężczyzna, który przeprowadził brutalny atak z użyciem siekiery. Jego ofiarą padła 53-letnia portierka, która właśnie kończyła pracę przy zamykaniu Audytorium Maximum. Napastnik uderzał bez opamiętania, zadając ciosy w nogi, tułów i głowę kobiety.
Świadkowie mówią o dramatycznym widoku – ofiara leżała w kałuży krwi i nie dawała oznak życia. Kobieta zmarła na miejscu. W trakcie zdarzenia interweniował 39-letni pracownik ochrony, który również został poważnie ranny. Trafił do szpitala z obrażeniami głowy i dłoni i walczy o życie. Moment obezwładnienia sprawcy został uchwycony na nagraniach, które już trafiły do sieci. Trwa śledztwo prowadzone przez policję i prokuraturę, jednak na ten moment podawane są jedynie szczątkowe informacje dotyczące zdarzenia.
Cała Polska w żałobie
Informacja o tragicznych wydarzeniach na Uniwersytecie Warszawskim głęboko poruszyła władze uczelni. W czwartek, 8 maja, ogłoszono żałobę, a na piątek zawieszono wszystkie zajęcia dydaktyczne. W reakcji na dramat zrezygnowano również z organizacji tegorocznych Juwenaliów. Rektor UW, prof. Alojzy Nowak, nie kryje szoku i smutku z powodu tej tragedii. Zmarła 53-letnia pracownica była ceniona i darzona sympatią przez społeczność akademicką. Pozostawiła troje dzieci.
Uniwersytet przeżywa tę tragedię potrójnie. Po pierwsze dlatego, że zginęła nasza koleżanka, matka trójki dzieci, znakomity pracownik Uniwersytetu. Z drugiej strony, że zabójstwa tego dokonał student Uniwersytetu Warszawskiego. I z trzeciej strony, że ciężko ranny został także strażnik Uniwersytetu Warszawskiego. Osoba bardzo dzielna, bo stanął w obronie naszej koleżanki, stanął w obronie szacunku człowieka do człowieka. Wykazał się ogromnym człowieczeństwem - powiedział podczas konferencji prasowej.
22-letni napastnik był jednym ze studentów prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Rektor określił go mianem "dobrego studenta". Jego motywy pozostają na razie nieznane.
Teraz do sieci wypłynęła fotografia sprawcy ataku.
Jak wygląda sprawca ataku na UW? Wypłynęło zdjęcie
Po tragicznych wydarzeniach na terenie Uniwersytetu Warszawskiego, w internecie pojawiło się nowe zdjęcie mężczyzny podejrzewanego o dokonanie zbrodni, które natychmiast wywołało silne emocje wśród internautów. Fotografia przedstawia młodego człowieka, ubranego w szary strój ochronny i hełm zabezpieczający. Siedzi boso na podłodze, z nogami skutej łańcuchem.
W wyniku jego brutalnego czynu zginęła 53-letnia pracownica uczelni, matka trójki dzieci, a ranny został także strażnik, który próbował interweniować. Zdjęcie zostało opublikowane na popularnym facebookowym profilu „Polskie Służby” i – jak potwierdził „Fakt” – jest autentyczne. Zrobiono je zaraz po zatrzymaniu mężczyzny, który obecnie przebywa w policyjnym areszcie. Zastosowano wobec niego specjalne środki ostrożności przeznaczone dla osób, które mogą stanowić zagrożenie – stąd obecność kaftana bezpieczeństwa i ochronnego hełmu.



