Afera z siostrą księżnej Kate. Sąsiedzi ujawnili, czego się dopuściła
Pippa Middleton po raz kolejny ma na pieńku z mieszkańcami okolicy. Siostra księżnej Kate znalazła się w centrum kolejnej afery związanej ze swoją posiadłością w Berkshire. Tym razem sprawa zrobiła się na tyle poważna, że do akcji wkroczyli lokalni urzędnicy.
To kolejny kłopot Pippy i Jamesa związany z nieruchomością, którą kupili w 2022 r. i w której zamieszkali wraz z trojgiem dzieci. Wcześniej para znalazła się w sporze dotyczącym drogi przebiegającej przez teren posiadłości i prawa mieszkańców do korzystania z niej. Barton Court najwyraźniej zapewnia rodzinie prywatność, ale jednocześnie stało się źródłem kolejnych sąsiedzkich emocji.
Pippa Middleton pochodzi z rodziny, którą zna cały świat. Jej siostra jest przyszłą królową
Pippa Middleton, dziś występująca także jako Pippa Matthews, od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych członkiń brytyjskiej rodziny związanej z monarchią, choć sama nie jest jej formalną członkinią. Wszystko za sprawą starszej siostry, Catherine, księżnej Walii, która w 2011 r. poślubiła księcia Williama. Pippa była wówczas druhną Kate i podczas uroczystości w Opactwie Westminsterskim znalazła się pod ogromną obserwacją mediów. Jej kreacja z tamtego dnia zrobiła tak duże wrażenie, że nazwisko Middleton na długo zagościło na pierwszych stronach gazet.
Rodzina Middletonów ma jednak znacznie więcej członków niż tylko Kate i Pippa. Ich rodzicami są Carole i Michael Middletonowie, a najmłodszym z rodzeństwa jest James Middleton. Pippa i James są więc młodszym rodzeństwem księżnej Walii. James również założył rodzinę i jest ojcem syna Inigo, którego wychowuje wraz z żoną Alizée Thevenet.
Carole i Michael przez lata budowali własny biznes i zapewnili dzieciom komfortowe warunki życia. Rodzinny dom Middletonów, Bucklebury Manor w Berkshire, znajduje się niedaleko posiadłości Pippy. To właśnie tam w 2017 r. odbyło się przyjęcie weselne Pippy i Jamesa Matthewsa. Rodzina pozostaje więc mocno związana z tym regionem Anglii.
Pippa sama przez lata próbowała znaleźć dla siebie miejsce poza cieniem słynnej siostry. Pracowała m.in. w public relations, pisała o sporcie i stylu życia, a także wydała książkę. Dziś przede wszystkim skupia się na życiu rodzinnym, które dzieli z Jamesem Matthewsem i ich trojgiem dzieci: Arthurem, Grace i Rose.
Zobacz też: Grabowski ujawnił o chorobie Frycza. Publicznie to wyznał | Świat Gwiazd
Posiadłość za 15 mln funtów i inwestycja, która nie spodobała się urzędnikom
Pippa i James kupili Barton Court w 2022 r. za około 15 mln funtów, a następnie przeprowadzili się tam z dziećmi. Posiadłość znajduje się w Berkshire, na terenie związanym z krajobrazem North Wessex Downs, dlatego wszelkie zmiany dotyczące zabudowy i zagospodarowania terenu podlegają szczególnej ocenie pod kątem ich wpływu na otoczenie.
Jednym z problemów okazał się parking, który — według doniesień medialnych — powstał bez wymaganego wcześniej pozwolenia na budowę. Małżonkowie zdecydowali się następnie wystąpić o zalegalizowanie istniejącej inwestycji. Ich argumentacja nie przekonała jednak lokalnych władz. West Berkshire Council odrzucił wniosek, a późniejsze odwołanie również nie przyniosło Pippie i Jamesowi sukcesu.
Urzędnicy mieli szczególne zastrzeżenia do wyglądu parkingu oraz jego wpływu na charakter okolicy. W dokumentach oceniano, że inwestycja jest zbyt mocno widoczna i nie współgra z otwartym, wiejskim krajobrazem. Pojawiły się także obawy dotyczące potencjalnego wpływu na pobliski strumień kredowy River Kennet.
Ze względu na swoją wielkość i techniczny wygląd inwestycja wprowadziła wizualnie nachalny i zurbanizowany element do wcześniej otwartej łąki - oznajmili planiści.
Jak wynika z przywoływanych doniesień, Pippa i James argumentowali, że parking miał być wykorzystywany sezonowo, od poniedziałku do czwartku. Nie wystarczyło to jednak, by przekonać urzędników. W lipcu odrzucono także kolejne odwołanie dotyczące tej inwestycji.
Dla właścicieli ogromnej wiejskiej posiadłości problem okazał się więc zaskakująco przyziemny: chodziło o miejsce dla samochodów, ale decyzja władz dotyczyła znacznie szerszej kwestii — ochrony charakteru krajobrazu. Sprawa pokazuje też, że nawet bardzo zamożni właściciele nieruchomości muszą w Wielkiej Brytanii liczyć się z lokalnymi przepisami planistycznymi.
Zobacz też: Tak Izabella Scorupco ubrała się na ślub córki. Wiedziała, jak skraść jej uwagę | Świat Gwiazd
To nie pierwszy konflikt z mieszkańcami. W tle jest jeszcze publiczna ścieżka
Parking to niejedyny punkt zapalny między Pippą i Jamesem a mieszkańcami okolicy. Para od dłuższego czasu pozostaje w sporze dotyczącym Mill Lane, drogi przebiegającej przez teren Barton Court. Lokalni mieszkańcy i miłośnicy pieszych wędrówek twierdzą, że trasa była od lat wykorzystywana jako przejście publiczne. Małżonkowie przedstawiają jednak inną wersję historii.
Po przeprowadzce rodziny na teren posiadłości pojawiły się bramy oraz oznaczenia informujące, że teren jest prywatny. James Matthews podczas postępowania dotyczącego ścieżki argumentował również, że ze względu na rozpoznawalność rodziny potrzebny jest wyższy poziom zabezpieczeń. Pippa jest przecież siostrą księżnej Walii, a jej mąż i dzieci siłą rzeczy znajdują się w polu zainteresowania opinii publicznej.
Sprawa nabrała rozpędu, gdy grupa mieszkańców wspierana przez organizację The Ramblers Association zaczęła domagać się formalnego uznania Mill Lane za publiczne przejście. W postępowaniu przedstawiano argumenty dotyczące wieloletniego korzystania z trasy przez mieszkańców i spacerowiczów. Z drugiej strony prawnicy Matthewsa przekonywali, że nie zostały spełnione warunki konieczne do uznania drogi za publiczną.
Co ciekawe, spór o ścieżkę i kłopoty z parkingiem dotyczą tej samej posiadłości, którą Pippa i James wybrali jako rodzinny dom. Nie chodzi więc o pojedynczy incydent, lecz o serię problemów związanych z tym, jak prywatny teren może być wykorzystywany i zmieniany.
Barton Court miało być dla rodziny spokojną przystanią z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Tymczasem od momentu przeprowadzki w 2022 r. posiadłość regularnie pojawia się w kontekście lokalnych sporów. Pippa i James mogą cieszyć się dużą prywatnością za bramą swojej rezydencji, ale kolejne decyzje urzędników pokazują, że życie na wsi ma również swoje bardzo konkretne zasady.
