Anita Werner ujawniła po 25 latach. Miała ważny powód. "Niestety..."
Anita Werner od 25 lat pracuje w TVN24. W związku z jubileuszem stacji i kampanią „Jesteśmy stąd” odwiedziła swoje rodzinne miasto. W wywiadach wróciła do wspomnień z dzieciństwa i młodości, mówiąc o Bałutach, Piotrkowskiej oraz o tym, że dziś rzadziej bywa w Łodzi.
Anita Werner i jej młodość w Łodzi
W rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim” Anity Werner wróciła do obrazów z dzieciństwa, które miały wpływ na jej późniejsze postrzeganie świata. Szczególne miejsce zajmują Bałuty, dzielnica o silnej tożsamości społecznej i historii, która przez dekady była jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Łodzi.
Miałam dobre dzieciństwo, ale takie „zaprawiające”, bo kolegów z okolicy miałam twardzieli. Bałuty to było miejsce, które potrafiło wychować. Wychowywała mnie nie tylko mama z tatą, ale też bałuckie podwórko.
Drugim ważnym miejscem pozostaje ulica Piotrkowska – jedna z najdłuższych ulic handlowych w Europie i symbol miasta. Werner wspomina:
Jak Łódź, to przede wszystkim myślę o Bałutach, ale też o Piotrkowskiej. Lubiłam się tam po prostu włóczyć. Co chwilę spotykałam kogoś znajomego. Uwielbiałam pokonywać kilometry od jednego punktu do drugiego właśnie na tej ulicy.
Choć dziś jej życie zawodowe i prywatne skoncentrowane jest w Warszawie, Łódź pozostaje obecna w narracji jako punkt odniesienia.

Anita Werner jako twarz TVN24
Anita Werner w młodości interesowała się nie tylko mediami, ale również muzyką i aktorstwem. W liceum występowała w zespole muzycznym, z którym nagrała utwór emitowany w lokalnym radiu, a także pojawiała się epizodycznie na dużym i małym ekranie.
Te doświadczenia wskazywały na możliwą ścieżkę artystyczną, jednak ostatecznie wybrała dziennikarstwo telewizyjne. W 2001 roku związała się z nowo powstałą stacją TVN24, która dopiero budowała swoją pozycję na rynku mediów informacyjnych w Polsce. Był to moment przełomowy nie tylko dla niej, ale również dla samej stacji, która wprowadzała nowy model 24-godzinnego przekazu informacji.
W tym czasie polskie media informacyjne przechodziły istotną transformację. Widzowie zaczęli przyzwyczajać się do ciągłego dostępu do wiadomości, a rola dziennikarzy telewizyjnych uległa zmianie – stali się nie tylko prowadzącymi programy, ale również twarzami całodobowego systemu informacyjnego. Werner od początku była częścią tego procesu, współtworząc standardy pracy w redakcji newsowej.
Z biegiem lat jej obecność na antenie stała się stałym elementem ramówki TVN24. Pracowała jako prowadząca, reporterka i osoba związana z najważniejszymi programami informacyjnymi stacji.
Kampania TVN24 „Jesteśmy stąd”
TVN24 obchodzi 25-lecie działalności. W związku z tym przygotowano kampanię „Jesteśmy stąd”. Jej założeniem jest pokazanie dziennikarzy i reporterów stacji poprzez miejsca, z których pochodzą. W ramach projektu pracownicy redakcji odwiedzają swoje rodzinne miasta i wracają do lokalnych historii. Akcja ma charakter jubileuszowy i wizerunkowy. Pokazuje, że osoby pracujące w ogólnopolskiej telewizji informacyjnej mają swoje lokalne korzenie i biografie związane z różnymi regionami Polski.
W tym kontekście pojawiły się również materiały wizualne publikowane przez dziennikarzy TVN24. Arleta Zalewska udostępniła zdjęcia z Anitą Werner, wykonane w odstępie 18 lat – część z 2008 roku i część z 2026 roku. Towarzyszył im komentarz o wieloletniej pracy w TVN24 i „Faktach TVN” oraz o znaczeniu redakcji jako miejsca pracy:
Te zdjęcia dzieli 18 lat! To kawał życia, naszego życia w @tvn24.pl @faktytvn
Z redaktor @anita_werner_official spotykamy się niemal codziennie na korytarzach @tvn.pl Do tego mam to szczęście, że przyjaźnimy się z Anitą prywatnie! Publikuje te zdjęcia nie tylko po to, byście zobaczyli jak bardzo się zmieniłyśmy! Ale po to, żebyście wiedzieli, że jesteśmy przez te wszystkie lata w #tvn24 i #fakty, bo wierzymy w dziennikarstwo niezależne, wiarygodne i profesjonalne. Ta redakcja to na serio nasz drugi dom!
W przypadku Anity Werner udział w kampanii naturalnie prowadzi do powrotu do Łodzi. To jej miasto rodzinne, w którym się urodziła, wychowała i rozpoczęła edukację. W wypowiedziach dla „Dziennika Łódzkiego” wraca temat rzadkich wizyt w rodzinnym mieście. Wynika to z życia zawodowego w Warszawie i wieloletniej pracy w telewizji informacyjnej.
Niestety nie pojawiam się już w Łodzi tak często jak kiedyś. Moje życie jest dziś związane z Warszawą, ale do Łodzi zawsze wracam z ogromnym sentymentem