Cała prawda o relacji Marty Kaczyńskiej i Jarosława Kaczyńskiego. Wiele się zmieniło po śmierci jej rodziców
W kolejną rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem ujawniamy, jakie relacje łączą Martę Kaczyńską i jej wuja, Jarosława Kaczyńskiego. Wiele się zmieniło po tragicznej śmierci Lecha i Marii.
Wielka tragedia rodziny Kaczyńskich
Katastrofa smoleńska, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku, pozostaje jedną z największych tragedii w powojennej historii Polski. Samolot rządowy Tu-154M, przewożący polską delegację na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, rozbił się w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj w Rosji.
W katastrofie zginęło 96 osób – wszyscy pasażerowie i członkowie załogi. Wśród ofiar znajdowała się para prezydencka, Lech i Maria Kaczyńscy, a także najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego, przedstawiciele parlamentu, urzędnicy państwowi, duchowni oraz przedstawiciele Rodzin Katyńskich. Tragiczne wydarzenie wywołało ogólnonarodową żałobę i na lata zdominowało polską debatę publiczną oraz relacje dyplomatyczne, stając się symbolem narodowej straty.
Jaka relacja łączy Martę i Jarosława?
Prywatne życie lidera Prawa i Sprawiedliwości od lat owiane jest aurą tajemnicy, a on sam rzadko decyduje się na osobiste zwierzenia. Jednak to właśnie więź z bratanicą, Martą Kaczyńską, stanowi jeden z najważniejszych filarów jego emocjonalnego świata. Po tragicznej stracie rodziców i brata, Jarosław Kaczyński odnalazł spokój w relacjach z najbliższą rodziną, która stała się dla niego najważniejszym punktem odniesienia poza polityką.
Według Michała Krzymowskiego, autora biografii „Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego”, relacja prezesa z Martą wykracza poza standardowe więzi między stryjem a bratanicą. Autor sugeruje, że Kaczyński traktuje ją z ojcowską troską, a jej dzieci jak własne wnuki. Po śmierci matki i brata to właśnie dom Marty i kuzyna Jana stał się dla niego miejscem odpoczynku. Jak czytamy w książce Krzymowskiego:
Azylem była dla niego rodzina, ale mama i Leszek nie żyją. Po ich śmierci Jarosław zbliżył się z kuzynem Jankiem i bratanicą Martą z córkami. Na Saskiej Kępie spędza święta, Janek czasem do niego wpada wieczorem na whisky. Z kolei Marta od dawna próbuje go wciągnąć do swojego życia rodzinnego. Pisze do niego listy z wakacji, wysyła szkolne wypracowania dziewczynek.
Tak Jarosław Kaczyński wspiera Martę
O zażyłości tej relacji świadczą nie tylko wspólne święta, ale i drobne, codzienne gesty. Prezes PiS kontynuuje tradycję zapoczątkowaną przez jego matkę, Jadwigę Kaczyńską, stając się narratorem fantastycznych opowieści dla najmłodszych członków rodziny. Sam Jarosław Kaczyński tak opisał to w jednym z wywiadów:
Mama miała obyczaj tworzenia bajek dla mnie i dla brata […]. Ja ten zwyczaj przeniosłem na swoją bratanicę, a potem na swoje wnuczki […]. Opowiadam o różnych królach, którzy gdzieś tam żyją, mają pod ziemią pałace. Dzieci to strasznie lubią.
Relacja ta ma również swój wymiar publiczny, choć rzadko manifestuje się wprost w politycznych deklaracjach. Marta Kaczyńska, będąca felietonistką tygodnika „Sieci”, wielokrotnie towarzyszyła wujowi podczas uroczystości państwowych i religijnych, w tym w trakcie miesięcznic smoleńskich. Ich wspólne zdjęcia z kościoła czy oficjalnych obchodów są dowodem na wzajemne wsparcie w trudnych chwilach. Mimo pojawiających się w mediach pytań o stosunek prezesa do kolejnych życiowych wyborów Marty, w tym jej trzeciego małżeństwa z Piotrem Zielińskim, Jarosław Kaczyński konsekwentnie unika komentowania tych spraw, stawiając dobro i stabilizację bratanicy ponad medialne spekulacje.

