Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Cierpiał latami a potem usłyszał diagnozę. "To było wstrząsające". Z tym zmaga się popularny aktor
Hanna Kuchlin
Hanna Kuchlin 19.06.2026 18:18

Cierpiał latami a potem usłyszał diagnozę. "To było wstrząsające". Z tym zmaga się popularny aktor

Cierpiał latami a potem usłyszał diagnozę. "To było wstrząsające". Z tym zmaga się popularny aktor
fot. KAPiF

Przez dwie dekady toczył dramatyczną i niezwykle kosztowną walkę o własne zdrowie. Znany aktor zmagał się z niszczącymi stanami psychicznymi, które kompletnie dewastowały jego codzienność, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. Choć regularnie odwiedzał gabinety kolejnych specjalistów i wydawał tam astronomiczne kwoty, nikt nie potrafił wskazać realnego źródła jego problemów. Dziś artysta z nieskrywanym żalem i wściekłością podsumowuje lata nieskutecznego leczenia, opowiadając o bezradności systemu medycznego, przez który przez długi czas czuł się bezradny. Jaką usłyszał dianozę?

20 lat bolesnej walki i bezskutecznych terapii

Przez blisko dwadzieścia lat Grzegorz Małecki żył w nieustannym poczuciu wycieńczenia. U ubiegających się o jego zdrowie lekarzy pojawiały się myśli samobójcze, lęk, bezsenność oraz głębokie poczucie samotności. Medycy uparcie diagnozowali u niego głęboką depresję, jednak ordynowane leki antydepresyjne i tradycyjne terapie psychologiczne nie przynosiły absolutnie żadnych rezultatów.

W rozmowie z Plejadą aktor opisał ekstremalne wycieńczenie, które towarzyszyło mu każdego dnia, paraliżując nawet najprostsze, codzienne czynności:

Przychodziłem do nich z moim rozwalonym życiem, z myślami samobójczymi, z moimi kompletnie zdemolowanymi emocjami, z nieudanymi związkami, z cierpieniem, samotnością, lękiem, bezsennością, nieumiejętnością funkcjonowania wśród ludzi. Z wycieńczeniem tak strasznym, że nie umiałem nawet powiedzieć "dzień dobry", bo czułem, że jest to wysiłek tak duży, że rozlecę się na miliard kawałków — przyznał z bólem.

Małecki po diagnozie: pretensje do specjalistów

Niepowodzenia w leczeniu potęgowały w aktorze frustrację. Widząc, że standardowe procedury medyczne, które pomagają milionom pacjentów na świecie, w jego przypadku zawodzą, Małecki zaczął obwiniać samego siebie. Nie rozumiał, dlaczego jego organizm nie reaguje na pomoc.

Nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego na wszystkich terapia i antydepresanty działają, a na mnie nie. Nie pojmowałem, co ze mną jest nie tak — wspominał.

Dzisiaj, z perspektywy czasu, aktor nie kryje ogromnej irytacji postawą lekarzy, u których zostawił dorobek życia, nie otrzymując w zamian rzetelnej oceny swojego stanu zdrowia. Małecki czuje się przez nich po prostu bezwzględnie wykorzystany:

Jestem wściekły na psychiatrę, który przez 20 lat mnie prowadził i na terapeutów, u których wydałem dziesiątki tysięcy złotych. Czuję się przez nich oszukany i okradziony. Dlaczego przez tyle lat nie umieli postawić diagnozy? — pyta wprost.

Kluczowa diagnoza po latach

Przełom w życiu Grzegorza Małeckiego nastąpił zupełnie niespodziewanie i całkowitym przypadkiem podczas słuchania jednego z internetowych podcastów. Osoba prowadząca program zaczęła szczegółowo wymieniać oraz opisywać objawy neuroróżnorodności.

Nagle wydało mi się, że ten ktoś mówi o moim życiu. Jakby mnie znał. Jakby znał każdą moją myśl. Moją całą biografię. To było wstrząsające — ujawnił aktor.

To nagłe olśnienie przyniosło mu natychmiastową ulgę i skłoniło do natychmiastowego działania. Małecki postanowił niezwłocznie skonsultować się ze specjalistami, którzy podeszli do jego problemów z zupełnie nowej perspektywy:

Zgłosiłem się do lekarza psychiatry zajmującego się spektrum i ADHD. Oraz do psychologa. Zrobiliśmy szereg skomplikowanych badań i testów, które czarno na białym potwierdziły to, co przypuszczałem — relacjonował w wywiadzie.

Wyniki specjalistycznych testów okazały się ostateczne – u aktora oficjalnie zdiagnozowano ADHD oraz autyzm. Okazało się, że wieloletnia, ciężka depresja była jedynie wtórnym skutkiem braku wcześniejszego rozpoznania spektrum. Choć diagnoza nie wymazała automatycznie jego życiowych problemów, to dzięki wdrożeniu nowej, sprofilowanej terapii artysta narodził się na nowo, zyskując upragniony spokój i pełną świadomość swoich mechanizmów:

Ta diagnoza zmieniła moje życie. Kłopoty, z którymi się zmagałem, oczywiście nie ustąpiły. Ale dzięki nowej terapii wiem już, skąd się biorą. A przede wszystkim jak sobie radzić. Czuję, jakbym urodził się po raz drugi. Staram się też wprowadzać do swojego życia drobne nawyki, które mi pomagają. (...) Od momentu diagnozy po prostu żyję świadomie. To nie emocje mną zarządzają, ale ja nimi — podsumował dumnie Grzegorz Małecki.

Cierpiał latami a potem usłyszał diagnozę. "To było wstrząsające". Z tym zmaga się popularny aktor
Grzegorz Małecki, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji