Gulczasa znała cała Polska. Trudno uwierzyć, gdzie teraz pracuje, można złapać się za głowę
Piotr Gulczyński, znany jako Gulczas z pierwszej edycji „Big Brothera”, po latach odszedł od show-biznesu i zajął się zupełnie inną działalnością. Były uczestnik reality show mieszka w Poznaniu, gdzie wspólnie z żoną prowadzi własny biznes.
Pierwsza edycja „Big Brothera” wystartowała w 2001 roku i szybko stała się telewizyjnym fenomenem. Gulczas był jednym z najbardziej rozpoznawalnych uczestników programu, choć zajął szóste miejsce. Po wyjściu z domu Wielkiego Brata pojawiały się kolejne propozycje zawodowe, a jego nazwisko regularnie gościło w mediach. Z czasem wycofał się z pierwszego planu i skupił na życiu prywatnym. Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej niż w czasach największej popularności.
Gulczas z „Big Brothera”. Tak zdobył popularność w całej Polsce
Pierwsza polska edycja „Big Brothera” wystartowała w 2001 roku i błyskawicznie stała się telewizyjnym fenomenem. Widzowie z zainteresowaniem obserwowali codzienność uczestników zamkniętych w domu Wielkiego Brata. Ich rozmowy, konflikty i przyjaźnie były szeroko komentowane, a bohaterowie programu z dnia na dzień zyskali status celebrytów.
Jedną z najbardziej charakterystycznych postaci tamtej edycji był Piotr Gulczyński, znany jako Gulczas. Zajął szóste miejsce, ale szybko okazało się, że wynik rywalizacji ma drugorzędne znaczenie. Zdobył ogromną rozpoznawalność, a jego przydomek na stałe zapisał się w historii polskiej telewizji.
Na początku lat dwutysięcznych reality show było dla polskiej publiczności czymś stosunkowo nowym. Uczestnicy programu trafiali do domów widzów za pośrednictwem telewizyjnych transmisji, a ich zachowania stawały się tematem rozmów w pracy, szkole i podczas rodzinnych spotkań.
Gulczas szybko wykorzystał zainteresowanie swoją osobą. Pojawiały się propozycje reklamowe, zaproszenia na imprezy i kolejne możliwości zawodowe. Spróbował również sił w innych dziedzinach rozrywki. Napisał książkę, a następnie wystąpił w filmach Jerzego Gruzy.
Gulczyński przez lata pozostawał jedną z postaci kojarzonych z początkami polskiego reality show. W 2025 roku przypomniał o sobie również za sprawą udziału w programie „The 50” emitowanym na Prime Video. Wśród uczestników znalazła się także Manuela Michalak, kolejna gwiazda pierwszej edycji „Big Brothera”.
Sprawdź także: Dramat, co stało się po występie polskiej gwiazdy. Kolejny koncert pilnie odwołany
Gulczas ujawnił, ile zarobił na „Big Brotherze”. Kwota może zaskoczyć
W listopadzie 2026 roku Piotr Gulczyński wrócił w rozmowie z „Jastrząb Post” do kulis swojego udziału w słynnym reality show. Jednym z poruszonych tematów było wynagrodzenie, jakie otrzymał za występ przed kamerami. Okazuje się, że jego wspomnienia dotyczące rozliczeń z produkcją są dalekie od wyobrażeń, jakie można mieć, patrząc na ówczesną popularność programu.
Gulczas zdradził, że przed udziałem w „Big Brotherze” pracował przy reklamach zewnętrznych, między innymi billboardach. Zarabiał wówczas około 10 tys. zł miesięcznie. Według jego relacji umowa dotycząca programu zakładała wynagrodzenie odpowiadające trzem takim pensjom.
Miałem wtedy bardzo wysoką pensję i było napisane, że dostanę trzykrotność tej pensji, czyli trzy pensje za trzy miesiące.
Ostatecznie sprawa potoczyła się inaczej. Gulczyński relacjonował, że początkowo usłyszał o wynagrodzeniu za jeden miesiąc, później pojawiła się informacja o jednorazowej wypłacie. Po zakończeniu programu wciąż czekał na rozliczenie, dlatego zdecydował się interweniować u dyrekcji programowej.
Według jego relacji ostatecznie otrzymał 2 tys. zł za udział w reality show. Po latach ta kwota może budzić zdziwienie, szczególnie w zestawieniu z ogromnym zainteresowaniem, jakim cieszyła się pierwsza edycja. Gulczyński wyjaśnił, dlaczego wówczas nie zdecydował się na ostrzejszą reakcję.
Nie walczyłem o pieniądze, bo tam było tak nakręcone, a poza tym szczerze liczyłem na współpracę z TVN-em, więc nie chciałem wytaczać dział.
W tamtym okresie dalsza współpraca z telewizją mogła być dla niego szczególnie cenna. Popularność uczestników otwierała bowiem drogę do kolejnych projektów, reklam i występów. Gulczas miał już za sobą pierwsze doświadczenia w branży, a zainteresowanie jego osobą wciąż było duże.
Sprawdź także: Słynny aktor został skazany. W więzieniu brud, szczury, przemoc i przeludnienie
Żona Gulczasa, dzieci i wspólny biznes. Tak wygląda jego życie prywatne
Piotr Gulczyński od lat tworzy rodzinę z Magdaleną. Ma dwoje dzieci: syna Igora z pierwszego małżeństwa oraz córkę Nadię, która przyszła na świat w 2012 roku. Magdalena jest również jego partnerką w interesach.
Największą niespodzianką dla dawnych widzów „Big Brothera” może być obecne zajęcie Piotra Gulczyńskiego. Były celebryta pracuje w salonie fryzjerskim swojej żony w Poznaniu. Odpowiada za recepcję, kontaktuje się z klientami, odbiera telefony i umawia wizyty. Angażuje się również w organizację codziennej pracy lokalu.
Sam Gulczas przyznaje w rozmowie z „Jastrząb Post”, że trafił tam trochę przypadkowo, ale szybko przekonał się, że odpowiada mu taka forma aktywności.
Wyszło to trochę przypadkowo, ale spełniam się świetnie, bo mam bardzo fajną funkcję, która zawsze mi pasowała, czyli organizuję, załatwiam najróżniejsze rzeczy. Świetnie mi to wychodzi i jestem na właściwym miejscu.
Dawna popularność sprawiła, że jego nazwisko znały miliony Polaków. Dziś zamiast telewizyjnych planów ma codzienne obowiązki w rodzinnym biznesie. Jak sam przyznaje, jest zadowolony z miejsca, w którym się znalazł.