Kolejny dramat podczas mundialu. O śmierci dowiedział się na konferencji w bardzo niedelikatny sposób
Mistrzostwa Świata 2026. Przykre, co spotkało trenera jednej z reprezentacji. W bardzo niedelikatny sposób ujawniono śmierć bliskiej mu osoby. Zobacz szczegóły.
Trwa mundial 2026
Demokratyczna Republika Konga była o krok od jednej z największych niespodzianek trwających mistrzostw świata. Afrykańska reprezentacja długo prowadziła z Anglią i jeszcze do 75. minuty miała korzystny wynik, który dawał nadzieję na historyczny awans. Końcówka spotkania całkowicie zmieniła jednak obraz rywalizacji. Dwa gole Harry'ego Kane'a przesądziły o zwycięstwie Anglików, a zespół prowadzony przez Sebastiena Desabre'a zakończył udział w turnieju.
Mimo porażki występ Kongijczyków został uznany za najlepszy w historii ich startów na mundialu. Drużyna zaprezentowała się znacznie lepiej, niż przewidywało wielu obserwatorów, stawiając trudne warunki jednemu z faworytów rozgrywek. Po końcowym gwizdku uwaga szybko przeniosła się jednak z wydarzeń boiskowych na sceny, które rozegrały się podczas konferencji prasowej. Pod jej koniec rzecznik reprezentacji przekazał informację o śmierci ojca selekcjonera.
Desabre odpowiedział jedynie krótkim „dziękuję”, po czym natychmiast opuścił salę. Nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, wywołując wiele komentarzy i spekulacji dotyczących tego, czy szkoleniowiec właśnie w tym momencie dowiedział się o rodzinnej tragedii.
Dramat na oczach wielu milionów
Nagranie z konferencji sprawiło, że w internecie szybko pojawiły się wpisy sugerujące, iż trener usłyszał o śmierci ojca dopiero przed kamerami i dziennikarzami. Taką interpretację podchwyciło wielu użytkowników mediów społecznościowych, wskazując na zaskoczenie widoczne na twarzy selekcjonera po słowach rzecznika. Z czasem zaczęły jednak pojawiać się informacje, które przedstawiały inny przebieg wydarzeń.
Według relacji włoskiego dziennikarza sportowego Tancrediego Palmeriego, Desabre miał otrzymać wiadomość o śmierci ojca jeszcze przed rozpoczęciem spotkania z Anglią, zaledwie kilka chwil przed pierwszym gwizdkiem. To właśnie z tego powodu publiczne kondolencje podczas konferencji mogły być dla niego niespodziewane.
Palmeri zwrócił uwagę, że reakcja szkoleniowca nie wynikała z samej informacji o śmierci rodzica, lecz z faktu, że została ona poruszona publicznie. Po publikacji tych doniesień w mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych komentarzy pod adresem rzecznika reprezentacji. Internauci oceniali, że przekazanie tak osobistej informacji podczas konferencji prasowej było niepotrzebne, niezależnie od tego, że trener znał już wcześniej tragiczne wieści.
Czy selekcjoner wiedział o śmierci ojca?
Nowe informacje szybko zmieniły sposób, w jaki oceniano całe zdarzenie. Początkowo wielu kibiców było przekonanych, że selekcjoner dowiedział się o śmierci ojca dopiero na oczach dziennikarzy. Relacja Palmeriego sprawiła jednak, że dyskusja przeniosła się na decyzję rzecznika reprezentacji, który zdecydował się zakończyć konferencję właśnie w taki sposób. To ten element wydarzeń stał się głównym tematem komentarzy po meczu.
Sam Desabre nie odniósł się publicznie do doniesień dotyczących okoliczności, w jakich otrzymał wiadomość o śmierci ojca. Po krótkim podziękowaniu opuścił salę konferencyjną i nie udzielił dodatkowych wypowiedzi. Również przedstawiciele kongijskiej federacji nie przedstawili szerszego stanowiska w tej sprawie. W efekcie największe emocje wzbudziły relacje medialne oraz reakcje kibiców, którzy szeroko komentowali zachowanie rzecznika. Niezależnie od kontrowersji wokół konferencji, reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga zakończyła udział w turnieju po występie, który został zapamiętany przede wszystkim dzięki wyrównanej walce z Anglią i historycznie najlepszemu wynikowi osiągniętemu przez ten zespół na mistrzostwach świata.