Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie Żródło: TRICOLORS/East News

Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie

1 Luty 2021 Dominika MikaDominika Mika

Krzysztof Krawczyk to legenda polskiej piosenki. Artysta w tym roku skończy 75 lat, jednak wydaje się, że najgorsze problemy zdrowotne ma już za sobą. W 2019 roku gwiazdor przyznał się, że z powodu swoich chorób zdecydował się na przyjęcie ostatniego namaszczenia. Jak się okazuje, już parokrotnie prosił o nie zaprzyjaźnionych opatów.

Krzysztof Krawczyk od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w Polsce. Niestety ostatnimi czasy gwiazdor zaczął niedomagać i mocno podupadł na zdrowiu. Jego problemy zdrowotne wiązały się z operacją, przed którą nie uchroniła go nawet dieta. Choroba sprawiła, że Krawczyk zdecydował się na przyjęcie ostatniego namaszczenia.

Krzysztof Krawczyk poprosił o ostatnie namaszczenie, nazywane inaczej namaszczeniem chorych

Chociaż informacja, że Krzysztof Krawczyk zdecydował się na przyjęcie ostatniego namaszczenia, brzmi niezwykle poważnie i wydaje się złym zwiastunem, w rzeczywistości wcale tak nie jest. Ten sakramentu wcale nie oznacza, że ktoś jest umierający lub w ciężkim stanie. Tym bardziej, jeśli wiadomo o problemach zdrowotnych artysty.

W rozmowie z portalem Kobieta Wp ksiądz Krzysztof Mądel wyznał, że w związku z tym, że pracuje w kilku szpitalach i klinikach, bardzo często udziela ostatniego namaszczenia. Zwraca uwagę, że nie jest to sakrament skierowany tylko dla osób umierających. Podkreśla też, że nazwa ta nie jest teologicznie uznawana za poprawną.

– Jestem kapelanem szpitalnym i często na "dzień dobry" proponuję ludziom modlitwę połączoną z przyjęciem tego sakramentu - zdradził portalowi. Zaznaczył przy tym, że sporo osób boi się go właśnie przez nazwę, ale jest to jednak zdecydowana mniejszość: – To dotyczy około 5 proc. osób, które nie są zbyt religijne i kiedy widzą księdza, myślą, że to zła wróżba. Widzę w ich oczach niepokój, ale wtedy tłumaczę, czym jest ten sakrament i że nie ma nic wspólnego z fatalnym finałem. To tylko błogosławieństwo, do którego ma prawo każdy katolik.

Poznajecie gwiazdę ze zdjęcia? Martyna Wojciechowska wspomina czasy swojej młodościPoznajecie gwiazdę ze zdjęcia? Martyna Wojciechowska wspomina czasy swojej młodościCzytaj dalej

Krzysztof Krawczyk o nawróceniu się i zbliżeniu do Boga

Krzysztof Krawczyk wyznał, że przez ponad 20 lat żył bez Boga i wiary. Stało się tak, ponieważ w wieku 16 lat zmarł jego ojciec. To wydarzenie spowodowało w nim bunt i odwrócenie się od Kościoła. Wszystko zmieniło się, gdy Krawczyk poznał swoją żonę.

- Jednak otrzymałem od Niego szansę, otrzymałem raz jeszcze dar wiary. To było w kościele św. Jacka w Chicago. Za rękę wprowadziła mnie do niego moja przyszła żona. Ja wszedłem tam właściwie tak z grzeczności dla tej pięknej dziewczyny. Była Wielkanoc, czas święcenia pokarmów. Była tam cała Polonia, wszyscy patrzyli na mnie tak życzliwie. Ta msza odmieniła mnie. Wyszedłem z tego kościoła odmieniony - wyznał w rozmowie z dzinnikiem.pl.

Gdy artysta zaczął poważnie chorować, nie wahał się zwrócić z prośbą o ostatnie namaszczenie. Sam wspomina to następująco:

– Cierpię na różne choroby, w tym dość uciążliwą arytmię serca i już kilka razy prosiłem tych księży o sakrament namaszczenia chorych. Ludzie często kojarzą ten sakrament z ostatnią drogą, z łożem śmierci. Nie wiedzą, że można o niego poprosić w strapieniu, w sytuacji, gdy jest się chorym, aby Pan nas umocnił, podźwignął z naszej słabości – mówi w rozmowie z portalem Aleteia.org.

Krzysztof Krawczyk jest przekonany, że to właśnie przyjęcie tego sakramentu parokrotnie uratowało mu życie: – Mocno wierzę, że Chrystus to nie tylko Pan, Nauczyciel, ale Przyjaciel, który bezinteresownie jest, bezinteresownie pomaga.

Namaszczenia chorych za każdym razem mieli udzielić artyście księża oblaci z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Grotnikach, położonej pod Łodzią. Artysta od lat żyje z nimi w przyjaznych stosunkach. Sam również potwierdził tę informację: – Tak, to cudowni kapłani. Nigdy nie odmówili mi pomocy. Ten piękny sakrament wiele razy w życiu mnie ratował.

Piosenkarz przyznał też, że w trudnych momentach zawsze może liczyć na pomoc żony, która mocno go wspiera: – Mam za sobą kilka operacji. (...) Ewunia zawsze jest przy mnie, to moje szczęście. Poza tym wie, że jestem smakoszem - żeby nie powiedzieć żarłokiem - i żeby mnie uszczęśliwić, dokonuje najróżniejszych cudów kulinarnych - wyznał Karol Krawczyk.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Kobieta Wp, TVP Info, Dziennik.pl, Aleteia

Następny artykuł