Mają dostać za odcinek nawet 300 tysięcy zł! Którąś z nich zastąpi Ewę Kasprzyk w TzG
Ewa Kasprzyk nie pojawi się w najbliższej edycji „Tańca z Gwiazdami”, a produkcja programu szuka jej następczyni wśród znanych aktorek i piosenkarek. Największą przeszkodą są napięte grafiki gwiazd i wysokie koszty udziału – w jednym przypadku mowa nawet o 300 tys. zł za edycję. Produkcja ma rozważać też wariant awaryjny
Ewa Kasprzyk odchodzi, produkcja szuka zastępstwa
Odejście Ewy Kasprzyk z „Tańca z Gwiazdami” nie było zaskoczeniem, jednak skala wyzwania, jakie pojawiło się po tej decyzji, już tak. Jak ustalił „Pudelek”, Edward Miszczak od kilku tygodni ma prowadzić rozmowy z potencjalnymi kandydatkami, jednak żadna z nich nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Kluczowym problemem okazuje się nie tylko prestiż programu, ale przede wszystkim kalendarze największych gwiazd.
Portal cytuje osobę związaną ze stacją:
Kilka z pań, które miałyby szanse na jurorowanie i byłyby chętne, ma od miesięcy zakontraktowane na niedzielne jesienne wieczory spektakle czy koncerty, a wtedy emitowany jest przecież program. Umowy są podpisane, a za ich zerwanie groziłyby wysokie kary, więc nikt sobie na to nie chce pozwolić. Edward bierze pod uwagę zatrudnienie jakiegoś wielkiego nazwiska, a takie osoby są raczej przeważnie bardzo zajęte i trzeba je bookować dużo wcześniej, niż on podjął rozmowy. Drugiej ligi w ogóle nie bierze pod uwagę
To pokazuje, że stawka w tej rozgrywce jest wyższa niż mogłoby się wydawać. Produkcja nie chce kompromisów, ale jednocześnie realia rynku telewizyjnego i artystycznego ograniczają pole manewru. W efekcie rozmowy przeciągają się, a decyzja wciąż nie zapada.
W tle pojawia się również presja czasu. Skład jury musi być zamknięty przed startem jesiennej edycji, a brak decyzji może wpłynąć na cały harmonogram produkcji.

Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?
Najwięcej uwagi w medialnych doniesieniach przyciąga nazwisko Agaty Kuleszy. To właśnie ona ma być – według informacji z produkcji – pierwszym wyborem Edwarda Miszczaka. Widzowie również wskazywali ją jako naturalną następczynię Ewy Kasprzyk, co dodatkowo wzmocniło jej pozycję w negocjacjach. Problem jednak w tym, że aktorka stawia jasne warunki związane z teatrem i harmonogramem spektakli.
Informator „Pudelka” zdradza:
Chciałby najbardziej Agatę Kuleszę. Zresztą nie tylko on. Jak zobaczył w internecie po ogłoszeniu, że Ewy Kasprzyk nie będzie w programie, że widzowie piszą, że powinna ją zastąpić właśnie Agata, tylko utwierdził się w swojej opinii, że to najlepszy możliwy scenariusz. Niestety nie jest to takie proste. Kulesza mówi, że priorytetem jest dla niej teatr, a ten miał jej jeszcze nie dać grafiku spektakli na jesień. Bez tego nie chce podejmować żadnej decyzji i trzyma produkcje w zawieszeniu
Jeśli ten scenariusz się nie powiedzie, na liście znajdują się kolejne głośne nazwiska. Wśród nich pojawia się Beata Kozidrak, która – jak wynika z doniesień – miała przedstawić wysokie wymagania finansowe.
Beata Kozidrak została zapytana, czy by się zgodziła, ale dała zaporową stawkę za swój udział. Za całą edycję chciałaby aż 300 tys. zł. Nie wiadomo, czy taki budżet by się dla niej znalazł. Pieniądze są, ale bez przesady
Na liście potencjalnych jurorek znajdują się również Edyta Górniak, Kayah, Danuta Stenka, Anita Sokołowska oraz Vanessa Aleksander. Każde z tych nazwisk wnosi inny rodzaj doświadczenia – od muzycznego po aktorski – co mogłoby całkowicie zmienić charakter stołu jurorskiego.
Jednocześnie pojawia się również temat Dody, która – jak wynika z informacji – nie jest brana pod uwagę przez samego Miszczaka. Źródło „Pudelka” wyjaśnia:
Boi się kontrowersji i woli dmuchać na zimne, więc nawet jej nie proponował stołka po Ewie, choć jego współpracownicy są zdania, że Doda przyniosłaby programowi pożądany rozgłos i świetnie by się sprawdziła. Niektórzy w tym temacie wiercą mu dziurę w brzuchu. Ale według niego jednak Doda mogłaby odciągnąć uwagę od uczestników, a na dodatek nie na rękę mu jej problemy z prawem. Co innego zaprosić ją na gościnny występ, by coś zaśpiewała, bo z tym nie ma problemu, a co innego dać etat na całą edycję i powierzyć taką odpowiedzialną rolę, jaką niewątpliwie jest bycie jurorem w najpopularniejszym programie rozrywkowym w naszym kraju. Jemu się to gryzie i na stałe chce za stołem jurorskim kogoś o nieskazitelnym wizerunku
Warto też dodać, że w grze pojawia się Anna Mucha, która jednak również ma napięty grafik teatralny, co może uniemożliwić jej udział w programie.
Nowe jury „Tańca z Gwiazdami”
Jeśli negocjacje nie przyniosą rezultatu, produkcja rozważa również wariant awaryjny. Według informacji, w skrajnym scenariuszu jesienna edycja mogłaby odbyć się w składzie trzyosobowego jury. W takiej konfiguracji ocenialiby: Iwona Pavlović, Rafał Maserak oraz Tomasz Wygoda. Ich pozycje w programie nie są zagrożone, co daje produkcji pewien punkt stabilny w całej układance.
Taki wariant, choć technicznie możliwy, byłby znaczącą zmianą w formacie programu, który od lat opiera się na czteroosobowym składzie jurorskim. Oznaczałoby to nie tylko inną dynamikę ocen, ale również zmianę rytmu całego show.
Jednocześnie trwają przygotowania do nowej edycji, w której – według ustaleń – pojawią się m.in. Helena Englert, Mandaryna oraz Andrzej Rosiewicz. Na parkiecie mają wystąpić także Dawid „Żurnalista” Swakowski, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk oraz Kaeyra, czyli Karolina Baran.
