Nie żyje 44-letni Tyler Duckworth. Ciało znaleziono w łazience
Tyler Duckworth, zwycięzca popularnego programu, zmarł w wieku 44 lat. Były uczestnik reality show został znaleziony nieprzytomny we wtorek w łazience swojego domu w Dakocie Północnej. Informację o śmierci przekazała jego matka, Joni, która zaznaczyła, że przyczyna zgonu nie została jeszcze ustalona. Śmierć Duckwortha zakwalifikowano jako „unattended death”, ponieważ w chwili zdarzenia nie było przy nim świadków. Po raz ostatni publicznie pojawił się 31 lipca podczas wydarzenia „The Challenge Mania” w Minneapolis.
Tyler Duckworth, znany z programów MTV „The Real World” i „The Challenge”, zmarł w wieku 44 lat. Informację o jego śmierci przekazała jego matka, Joni Duckworth. Celebryta został znaleziony nieprzytomny w łazience, a przyczyna jego śmierci nie została jeszcze ustalona. Jego ostatni publiczny występ odbył się 31 lipca w Minneapolis podczas wydarzenia The Challenge Mania.
Nie żyje Tyler Duckworth
Tyler Duckworth, znany widzom MTV z programów „The Real World” i „The Challenge”, zmarł w wieku 44 lat. Informację o jego śmierci przekazała matka, Joni Duckworth. W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu napisała, że jej syn odszedł na początku tego tygodnia. Dodała również, że przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona. Rodzina ma poinformować o szczegółach ceremonii, gdy ustali jej termin.
Według informacji przekazanych przez władze Dakoty Północnej serwisowi „The U.S. Sun”, Duckworth został znaleziony nieprzytomny w łazience we wtorek. Sprawę zaklasyfikowano jako „unattended death”, czyli śmierć, przy której nie było świadków. Nie podano dodatkowych informacji dotyczących okoliczności zdarzenia. Ostatni publiczny występ Duckwortha miał miejsce 31 lipca w Minneapolis, podczas wydarzenia The Challenge Mania. Spotkał się tam z innymi uczestnikami programu, między innymi Rachel Robinson, Tiną Bartą, Markiem Longiem i Bradem Fiorenzą.
Zobacz także: Skolim runął na ziemię w czasie koncertu. Managment wydał oświadczenia
Tyler Duckworth wygrał „The Challenge” dwa razy
Duckworth zdobył popularność najpierw dzięki udziałowi w MTV „The Real World”. Później pojawił się w sześciu sezonach „The Challenge”, reality show, w którym uczestnicy rywalizują w zespołach i wykonują wymagające zadania. Na przestrzeni lat wystąpił w „The Duel”, „The Gauntlet III”, „Cutthroat”, „Rivals”, „All Stars 2” oraz „All Stars 3”. Jego udział w programie obejmował lata 2006–2022.
Największe sukcesy odniósł w sezonach „Cutthroat” i „Rivals”, które zakończył zwycięstwem. Ostatni raz pojawił się w „The Challenge” w ramach „All Stars 3”. Po zakończeniu kariery w reality show nadal utrzymywał kontakt ze środowiskiem programu i pojawiał się na wydarzeniach związanych z serią. Podczas lipcowego spotkania w Minneapolis opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z innymi uczestnikami. Pisał wtedy o dumie z reprezentowania swojego rodzinnego miasta i o spotkaniach z fanami. Niecałe dwa tygodnie później pojawiła się informacja o jego śmierci.
Zobacz także: Zaskakujące sceny na koncercie Skolima. Muzyk runął ze sceny
Gwiazdy „The Challenge” żegnają Tylera Duckwortha
Po informacji o śmierci Duckwortha głos zabrali jego znajomi z programu. Paul Calafiore opublikował zdjęcie grupy uczestników z wydarzenia w Minneapolis. W swoim wpisie wspomniał, że jeszcze dwa tygodnie wcześniej Duckworth był pełen energii, a wiadomość o jego śmierci była dla niego szokiem. Rachel Robinson zamieściła krótkie pożegnanie, pisząc: „May your memory be a blessing to us all”.
Tina Barta również wspomniała wspólne doświadczenia z planu „The Challenge”. Podkreśliła, że relacja uczestników z czasem przestała być wyłącznie związana z programem i przerodziła się w przyjaźń. Brad Fiorenza opublikował natomiast kolejne zdjęcie ze spotkania w Minneapolis i napisał, że będzie wdzięczny za wspólne wspomnienia, szczególnie za te związane z ostatnim wydarzeniem. Duckworth po raz ostatni spotkał się z częścią swojej „The Challenge” rodziny zaledwie kilka tygodni przed śmiercią. Rodzina nie przekazała jeszcze informacji o przyczynie jego śmierci ani o terminie ceremonii.