Mama Emilii Koprowskiej ujawniła, co usłyszała od niej tuż przed zaginięciem. Przejmujące słowa
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia podczas pobytu w Darłowie. Mimo trwających poszukiwań wciąż nie wiadomo, co stało się z 37-latką. Jej matka, pani Irena, opowiedziała w „Uwadze!” TVN o rozmowie z córką przed zaginięciem.
Od końca sierpnia rodzina czeka na wiadomość o Emilii. Policja odnalazła już jej telefon oraz kolejne rzeczy osobiste. Te odkrycia stały się częścią prowadzonego postępowania poszukiwawczego. Bliscy przekazują też informacje o ostatnich rozmowach z kobietą i o jej codziennym życiu. Relacja pani Ireny pokazuje, dlaczego rodzina z tak dużą uwagą wraca do planów, które Emilia miała na początek następnego tygodnia.
Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Co wydarzyło się w Darłowie?
Ostatni weekend sierpnia Emilia Koprowska spędzała z mężem Krystianem na festiwalu muzyki techno „ZEN Wydm” w Darłowie. W niedzielę doszło między nimi do kłótni. Jak podała koszalińska policja, kobieta oddaliła się z rejonu festiwalu w nieznanym kierunku. Od tamtej pory nie wróciła do domu ani nie skontaktowała się z rodziną.
Reporterzy „Uwagi!” TVN rozmawiali z osobami, które pomogły odtworzyć część wydarzeń z tamtego dnia. Według jednej z relacji pracownik spotkał Emilię siedzącą na ławce. Kobieta miała być zapłakana i roztrzęsiona. Powiedziała mu, że mąż zabrał jej telefon i uszkodził samochód. Kiedy zaproponował wezwanie policji, odmówiła. Rozmówczyni programu umiejscowiła tę sytuację około godziny 16.
Krystian również opowiedział „Uwadze!” o sprzeczce. Przyznał, że wymienili ostre słowa. Z ustaleń przytoczonych w reportażu wynika, że odkręcił jedno z kół samochodu Emilii, uniemożliwiając jej odjazd. Mężczyzna twierdził, że później kontaktowali się telefonicznie, a po godzinie 22 otrzymał od żony wiadomość. To jego relacja z ostatnich godzin kontaktu z Emilią; służby nadal ustalają przebieg zdarzeń.
Rzeczniczka koszalińskiej policji, st. asp. Izabela Sreberska, powiedziała w programie, że mąż zgłosił zaginięcie dwa dni po zniknięciu 37-latki. Zwróciła uwagę, że czas ma duże znaczenie dla pierwszych działań poszukiwawczych. Krystian mówił z kolei, że wcześniej telefonował do szpitali. Mimo zebranych relacji wciąż brakuje potwierdzonej odpowiedzi na pytanie, co stało się z Emilią po jej odejściu z rejonu festiwalu.
Sprawdź także: "Mężczyzna w czarnym samochodzie". Przekazano ws. zaginionej Emilii. Jest nagranie

Matka Emilii Koprowskiej wspomina rozmowę z córką
Pani Irena przywołała w rozmowie z „Uwagą!” słowa córki dotyczące jej pięcioletniego syna:
Córka mówiła, że była na zakupach, kupiła synkowi ubranka i czekała, by odebrać go w poniedziałek.
Emilia dzieliła opiekę nad dzieckiem z jego ojcem, swoim byłym mężem. Poniedziałkowe spotkanie było więc konkretnym ustaleniem dotyczącym najbliższych dni. Właśnie dlatego matce trudno pogodzić się z myślą, że córka mogłaby dobrowolnie zerwać kontakt z bliskimi. Mówiąc o jej więzi z chłopcem, pani Irena dodała:
Bardzo go kochała, to było jej życie.
Podobnie wspominają Emilię sąsiedzi, z którymi rozmawiali reporterzy TVN. Mówili, że troszczyła się o syna. Ich obserwacje oraz słowa pani Ireny pokazują, jak wyglądała codzienność kobiety przed wyjazdem do Darłowa. Plan odebrania dziecka mówi o jej zamiarach w chwili rozmowy z matką. Przyczyny późniejszego zaginięcia pozostają przedmiotem ustaleń.
We wcześniejszym reportażu pani Irena wspominała również, że córka zwykle się do niej odzywała i uspokajała ją słowami:
Mamuś, nie martw się.
Po 30 sierpnia rodzina utraciła ten regularny kontakt.
Sprawdź także: Cała polska patrzy na Nawrocką u boku Melanii Trump. Szok! Jak mogła coś takiego założyć?
Poszukiwania Emilii Koprowskiej. Policja odnalazła jej rzeczy
W drugiej połowie września odnaleziono telefon Emilii. Według ustaleń „Uwagi!” leżał na wydmach w Darłowie, niedaleko miejsca, gdzie odbywał się festiwal. St. asp. Izabela Sreberska mówiła, że analiza urządzenia może pomóc ustalić, z kim kobieta kontaktowała się w ostatnich godzinach.
Policja odnalazła także plecak i kluczyki samochodowe 37-latki. Jak podała reporterka „Uwagi!”, przedmioty znaleziono na polu około dwóch kilometrów od miejsca imprezy. Są to kolejne rzeczy Emilii zabezpieczone podczas poszukiwań. Ich odnalezienie wskazuje miejsca, które służby mogą sprawdzić, ale samo nie wyjaśnia, kiedy przedmioty tam trafiły.
Koszalińska policja wciąż prosi o informacje pomocne w odnalezieniu kobiety. Emilia ma szczupłą sylwetkę, kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. Jej znakiem szczególnym jest między innymi tatuaż ze znakiem zodiaku Ryby po prawej stronie tułowia. Informacje można przekazywać Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie pod numerem 47 78 41 543 albo dzwoniąc pod 112.
Rodzina czeka na wiadomość o Emilii, a służby sprawdzają kolejne ślady. Wypowiedź pani Ireny przypomina, że przed zaginięciem jej córka planowała najbliższe dni z synem. To przejmujący szczegół tej historii i jedna z informacji, które bliscy przekazali publicznie w nadziei na wyjaśnienie sprawy.
