Nie żyje David Worth. Reżyser uwielbianego przez Polaków hitu. „Był do samego końca w doskonałym nastroju”
Reżyser „Kickboxera” i operator zdjęć do „Krwawego sportu”, zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego śmierci podał magazyn „Variety”. Twórcę pożegnali córka Chrystina Myers oraz Jean-Claude Van Damme, z którym Worth pracował przy obu filmach. Przyczyna śmierci reżysera nie została ujawniona.
Przez lata pracował zarówno jako operator, jak i reżyser. W jego dorobku znalazły się filmy z Clintem Eastwoodem oraz produkcje akcji z Van Damme’em. Później pisał książki o kinie i dzielił się doświadczeniem z młodszymi filmowcami.
Nie żyją znani twórcy filmowi
Wrzesień przyniósł serię wiadomości o śmierci osób związanych z filmem i telewizją. Wśród nich byli twórcy, których nazwiska widzowie mogli znać z festiwalowych produkcji, hollywoodzkich filmów oraz popularnych seriali
Tony Gatlif, reżyser filmów „Latcho Drom” i „Exils” zmarł 2 września, kilka dni przed 78. urodzinami. W swojej twórczości często wracał do romskiej kultury, podróży i muzyki. Za „Exils” został nagrodzony za reżyserię na festiwalu w Cannes.
June Wyndham Davies zmarła 9 września w wieku 97 lat. Produkowała serialowe adaptacje opowiadań o Sherlocku Holmesie z Jeremym Brettem w roli głównej. Przejęła pracę nad cyklem już po jego rozpoczęciu i czuwała nad kolejnymi seriami, między innymi „The Return of Sherlock Holmes” oraz „The Case-Book of Sherlock Holmes”. Wcześniej sama reżyserowała telewizyjne produkcje, w tym 47 odcinków „Coronation Street”. Zajmowała się również filmem: wyprodukowała „August” z Anthonym Hopkinsem.
11 września zmarł Jeremy Thomas, 77-letni brytyjski producent „Ostatniego cesarza”, nagrodzonego dziewięcioma Oscarami. Wspierał również realizację filmów Davida Cronenberga, w tym „Nagiego lunchu” i „Crash”. Cztery dni później odszedł aktor Gerrit Graham, zapamiętany jako Beef z „Upiora z raju” Briana De Palmy. Miał 76 lat. Występował także w „Laleczce Chucky 2” i serialach ze świata „Star Treka”.
18 września zmarła Stephanie Cole. Miała 84 lata. Brytyjska aktorka występowała na scenie i przed kamerą, lecz największą popularność przyniosły jej role telewizyjne. Zagrała lekarkę Beatrice Mason w dramacie „Tenko” oraz Dianę Trent w komediowym serialu „Waiting for God”. Za tę rolę otrzymała nagrodę British Comedy Award dla najlepszej aktorki komediowej w telewizji.

David Worth nie żyje. Kiedy i gdzie zmarł reżyser „Kickboxera”?
David Worth zmarł 4 września 2026 roku w Sunland w Kalifornii. Miał 86 lat. Informację o jego śmierci podał magazyn „Variety”. Przyczyna zgonu nie została ujawniona. Rodzina nie przekazała również szczegółów dotyczących stanu zdrowia reżysera przed śmiercią. Głos zabrała córka twórcy, Chrystina Myers:
Jego praca była jego źródłem radości, a rodzina często towarzyszyła mu na planach zdjęciowych na całym świecie podczas jego długiej kariery. Był niepokorny, zabawny i do samego końca w doskonałym nastroju.
Córka zapamiętała ojca jako człowieka pełnego humoru, który czerpał radość ze swojego zajęcia. Jej wspomnienie pokazuje również, że rodzina znała filmową pracę Wortha z bliska. Worth przez lata pracował na planach filmowych w różnych częściach świata, a bliscy często mu towarzyszyli. Córka wspominała więc również czas, który spędzili razem podczas jego zawodowych wyjazdów. Reżyser pozostawił córkę Chrystinę Myers, syna Davida Wertheimera, brata i dwóch wnuków.
Sprawdź także: Poszukiwania Michała Wójcika. Doszło do przełomu w sprawie. Kabareciarz złożył oświadczenie
David Worth i „Kickboxer”. Jak wyglądała kariera reżysera?
David Worth zaczynał w kinie jako operator zdjęć. Pracował przy produkcjach o niewielkich budżetach, a z czasem trafił na plany filmów z Clintem Eastwoodem. Odpowiadał za zdjęcia do „Bronco Billy’ego” i „Jak tylko potrafisz”, które weszły na ekrany w 1980 roku. Choć później zasłynął jako reżyser, właśnie praca operatorska była podstawą jego zawodowego dorobku.
Ważnym tytułem okazał się „Krwawy sport” z Jean-Claude’em Van Damme’em. Worth odpowiadał za zdjęcia do filmu, który pomógł aktorowi zdobyć międzynarodową popularność. Rok później spotkali się ponownie przy „Kickboxerze”, tym razem z Worthem w roli reżysera. Produkcja z 1989 roku stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów Van Damme’a. W Polsce „Kickboxer” zdobył szczególną popularność w epoce kaset VHS. Widzowie wypożyczali go i oglądali wielokrotnie, a po latach tytuł wciąż pojawia się we wspomnieniach o kinie akcji lat 90.
Van Damme pożegnał Wortha we wpisie, w którym wrócił do obu wspólnych produkcji:
Jestem głęboko zasmucony śmiercią mojego przyjaciela Davida Wortha. Od filmu „Bloodsport” po „Kickboxer” – talent i wizja Davida pomogły stworzyć dwa klasyki kina sztuk walki, które zmieniły moje życie. Dziękuję ci za przyjaźń i za magię, którą razem stworzyliśmy. Spoczywaj w pokoju, mój przyjacielu. Zawsze będziesz częścią mojej drogi.
Van Damme nazwał Wortha przyjacielem i podkreślił, że jego talent oraz wizja pomogły stworzyć dwa filmy, które odmieniły życie aktora. Było to osobiste pożegnanie człowieka, z którym pracował w ważnym momencie swojej kariery.
W późniejszych latach reżyser pracował między innymi przy „Lady Dragon”, filmach „Atak rekinów 2” i „Atak rekinów 3” oraz serialu „Air America”. Pisał także książki o kinie i uczył przyszłych filmowców.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert