Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Media podawały, że legenda rocka zginęła w rozbitym samolocie. Jest oświadczenie
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 02.11.2026 18:52

Media podawały, że legenda rocka zginęła w rozbitym samolocie. Jest oświadczenie

Media podawały, że legenda rocka zginęła w rozbitym samolocie. Jest oświadczenie
fot. Laurent VU/SIPA/SIPA/East News

Katastrofa prywatnego samolotu w Palm Beach wywołała poruszenie nie tylko ze względu na sam przebieg zdarzenia, ale również spekulacje, które szybko pojawiły się w internecie. Wśród rozpowszechnianych doniesień znalazły się sugestie o rzekomym związku z muzykiem Lennym Kravitzem. Zamieszanie dodatkowo podsyciła pomyłka dotycząca tożsamości pilotki, która przyczyniła się do rozprzestrzenienia nieprawdziwych informacji.

Do tragicznej katastrofy prywatnego odrzutowca Learjet 60 doszło 1 listopada 2026 roku na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Samolot rozbił się w nieustalonych jeszcze okolicznościach. Na pokładzie znajdowało się dziewięć osób. Żadna z nich nie przeżyła wypadku.

Katastrofa Learjeta na Florydzie. Zginęło dziewięć osób

Do tragicznej katastrofy prywatnego odrzutowca Learjet 60 doszło 1 listopada 2026 roku na Florydzie. Samolot rozbił się w rejonie Lake Worth Beach, w hrabstwie Palm Beach, zabijając wszystkie dziewięć osób znajdujących się na pokładzie. Maszyna leciała z Austin w Teksasie na Bahamy. Wkrótce po tragedii w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nieprawdziwe informacje dotyczące tożsamości pasażerów. Jedna z nich dotyczyła znanego muzyka Lenny'ego Kravitza.

Odrzutowiec o numerze rejestracyjnym N722BD spadł na teren mieszkalny w pobliżu Greenacres. Uderzenie było tak silne, że na miejscu powstał głęboki krater, a maszyna stanęła w płomieniach. Mimo skali zniszczeń nie odnotowano ofiar śmiertelnych wśród osób przebywających na ziemi. Katastrofa wywołała dużą akcję służb ratunkowych, a okoliczni mieszkańcy musieli opuścić swoje domy. Według lokalnych doniesień pomoc i tymczasowe schronienie zorganizowano dla około 600 osób. Sprawą zajęły się Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) oraz Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

Zobacz także: Trudno uwierzyć, jak wyglądał grób Edwarda Gierka 1 listopada. Zdjęcie mówi wszystko

Lenny Kravitz został powiązany z katastrofą. Zespół muzyka zabrał głos

Po tragedii w internecie zaczęły krążyć doniesienia, jakoby jedną z ofiar katastrofy był Lenny Kravitz. Plotki rozprzestrzeniały się między innymi za sprawą fotografii opublikowanej wcześniej przez pilotkę Emily Shelton. Kobieta pokazywała na niej, że miała okazję latać z muzykiem podobną trasą. Internauci błędnie powiązali ją z załogą rozbitego Learjeta, a następnie zaczęli rozpowszechniać informacje o rzekomej śmierci 62-letniego artysty.

Do sprawy odniósł się przedstawiciel zespołu Kravitza w rozmowie z TMZ. Przekazał krótkie oświadczenie, w którym jednoznacznie zaprzeczył pojawiającym się doniesieniom. Informacje o śmierci Lenny'ego Kravitza są nieprawdziwe. Muzyk nie był ofiarą katastrofy, a jego nazwisko zostało powiązane ze zdarzeniem na podstawie błędnej identyfikacji pilotki.

Sama Emily Shelton również zabrała głos w mediach społecznościowych. W opublikowanym na TikToku nagraniu wyjaśniła, że nie uczestniczyła w tragicznym locie. Zwróciła uwagę na rozpowszechniane pomyłki i konieczność zaprzestania łączenia jej osoby z katastrofą. 

Ostatnio dowiedziałam się, że krążą plotki, jakobym była pilotką samolotu, który rozbił się niedawno w Palm Beach. Chciałabym z szacunkiem sprostować, że to nieprawda. Proszę, by ludzie przestali spekulować i rozpowszechniać nieprawdziwe informacje na temat tej tragedii, a przede wszystkim okazali szacunek tym, których to dotyczy. Łączę się w bólu ze wszystkimi, którzy zginęli lub zostali dotknięci tą tragedią.

Zobacz także: Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Ujawnił, jak zareagowała jego mama

Learjet 60 runął na Florydzie. Piloci zgłaszali turbulencje i oblodzenie

Samolot wystartował z Austin-Bergstrom International Airport i kierował się na lotnisko North Eleuthera na Bahamach. Według danych śledzących ruch lotniczy maszyna znajdowała się na wysokości około 35 tys. stóp, gdy sytuacja zaczęła gwałtownie się pogarszać. Wcześniej załoga informowała kontrolerów o umiarkowanych turbulencjach, opadach oraz problemach związanych z oblodzeniem. Piloci pytali również o możliwość znalezienia spokojniejszych warunków do dalszego lotu. Następnie poprosili o zgodę na wznoszenie na wysokość 37 tys. stóp.

Chwilę później załoga zgłosiła sytuację awaryjną. Pilot poinformował kontrolę ruchu lotniczego, że samolot gwałtownie traci wysokość, a prędkość opadania szybko rośnie. W pewnym momencie miała przekroczyć 20 tys. stóp na minutę. Dane Flightradar24 wskazują, że chwilowo przekraczała nawet 32 tys. stóp na minutę. W nagraniu komunikacji radiowej słychać dramatyczne słowa jednego z pilotów: „Rozbijemy się o ziemię” oraz „Nie mamy już czasu”. Niedługo później kontakt z maszyną został utracony. NTSB prowadzi dochodzenie, które ma ustalić dokładny przebieg i przyczynę katastrofy. Na tym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że za wypadek odpowiadały wyłącznie warunki atmosferyczne.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: USA
Wybór Redakcji