Żałoba w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Przekazano komunikat o śmierci
Tragiczny finał gwałtownej burzy, która przeszła przez Wielką Brytanię. Żywioł doprowadził do śmierci 60-letniego mężczyzny związanego zawodowo z jednym z brytyjskich ogrodów botanicznych objętych królewskim patronatem. Do zdarzenia doszło podczas uderzenia burzy Boleo, która przyniosła na Wyspy Brytyjskie niszczycielskie warunki pogodowe.
Wichury i ulewne deszcze sparaliżowały komunikację w Wielkiej Brytanii. Powalone drzewa doprowadziły do śmierci dwóch osób, a kolejne zostały ranne. Wiatr osiągał w porywach 137 km/h, zalewając ulice i budynki. Sztormy Austen i Boleo pozbawiły prądu łącznie 800 tysięcy domów. Służby nadal usuwają skutki żywiołu, a w niektórych miejscach dostęp jest wciąż utrudniony.
Richard Baines nie żyje. Tragiczny wypadek w Szkocji
Richard Baines, ceniony szkocki ogrodnik, zginął w wyniku tragicznego wypadku w pobliżu Castle Douglas. W niedzielę, 25 października, około godziny 10.30, podczas spaceru niedaleko swojego domu został przygnieciony przez drzewo przewrócone przez silny wiatr. Mężczyzna miał 60 lat. Obrażenia okazały się śmiertelne, a jego zgon stwierdzono na miejscu zdarzenia.
Do tragedii doszło podczas gwałtownego załamania pogody na Wyspach Brytyjskich. Silne podmuchy wiatru przewracały drzewa i powodowały zniszczenia w różnych częściach kraju. Szkocka policja poinformowała, że w sprawie śmierci ogrodnika wykluczono udział osób trzecich. Okoliczności zdarzenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez trudne warunki atmosferyczne.
Zobacz także: Znika z jury "TzG". Stacja podjęła decyzję
Richard Baines pracował w królewskim ogrodzie
Baines przez wiele lat kierował Logan Botanic Garden, będącym częścią Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Edynburgu. Placówka jest objęta patronatem króla Karola III. Ogrodnik cieszył się uznaniem współpracowników, a jego działalność miała istotne znaczenie dla rozwoju ogrodu.
Jak przypomina brytyjski dziennik „The Sun”, pod jego kierownictwem Logan Botanic Garden osiągnął ważne wyróżnienie. W 2021 roku ogród został uznany za najlepszy w Wielkiej Brytanii. Informację o śmierci Bainesa przyjęli z dużym smutkiem jego koledzy z pracy.
David Knott, dyrektor do spraw ogrodnictwa w Królewskim Ogrodzie Botanicznym w Edynburgu, podkreślił zaangażowanie zmarłego w wykonywane obowiązki. Baines nie ograniczał swojej działalności do pracy w ogrodzie. Uczestniczył również w ekspedycjach naukowych, podczas których badano roślinność w różnych częściach świata.
Zobacz także: Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Taki wpis pojawił się na Facebooku. Minęło kilka tygodni
Burza w Wielkiej Brytanii przyniosła ofiary
Richard Baines nie był jedyną osobą, która zginęła w wyniku gwałtownej pogody. W Londynie życie stracił mężczyzna w wieku około 20 lat, gdy na samochód, którym podróżował, spadło drzewo. W obu przypadkach przyczyną tragedii były drzewa przewrócone podczas silnego wiatru.
Porywy wiatru osiągały prędkość około 135 km/h. Żywioł powodował rozległe zniszczenia, uszkadzał budynki i przewracał drzewa. Skutki załamania pogody odczuły również tysiące mieszkańców, a problemy z dostawami energii elektrycznej objęły blisko 160 tysięcy odbiorców.
Poważna sytuacja wystąpiła także w szkockim Largs, gdzie doszło do zalania miejscowości. Zniszczenia i utrudnienia były następstwem gwałtownych zjawisk pogodowych, które dotknęły różne rejony Wielkiej Brytanii. Śmierć Richarda Bainesa to jedna z tragicznych konsekwencji burzy, która doprowadziła do ofiar śmiertelnych i licznych szkód materialnych.