Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "On nie walczył z rakiem". Poruszające słowa o śmierci Tomka Jakubiaka
Agata Piszczek
Agata Piszczek 01.11.2026 11:07

"On nie walczył z rakiem". Poruszające słowa o śmierci Tomka Jakubiaka

"On nie walczył z rakiem". Poruszające słowa o śmierci Tomka Jakubiaka
fot. KAPiF

1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, ze szczególnym sentymentem wspominamy tych, których nie ma już z nami. Wśród osób, o których pamięć wciąż jest żywa, znajduje się Tomasz Jakubiak. Po śmierci popularnego kucharza ksiądz Grzegorz Kramer zwrócił uwagę na określenie często powtarzane przy okazji jego odejścia. Duchowny podkreślił, że Tomek nie „przegrał walki z rakiem”. Jego słowa skłaniają do refleksji nad tym, jak mówimy o osobach mierzących się z nowotworem.

 

Śmierć Tomasza Jakubiaka poruszyła tysiące osób. Kucharz, juror programów „MasterChef” i człowiek, który zarażał innych miłością do gotowania, zmarł 30 kwietnia 2025 roku w wieku zaledwie 41 lat. Od miesięcy zmagał się z poważną chorobą nowotworową, a o kolejnych etapach leczenia informował swoich obserwatorów. Po jego odejściu w mediach wielokrotnie pojawiało się sformułowanie o przegranej walce z rakiem. Ksiądz Grzegorz Kramer postanowił jednak spojrzeć na tę sprawę z zupełnie innej perspektywy. Jego wpis jest ważnym przypomnieniem, że za słowami, których używamy, kryją się prawdziwe emocje i doświadczenia chorych oraz ich bliskich.

 

Tomasz Jakubiak zmarł w wieku 41 lat. Dziś, w dniu Wszystkich Świętych, wspominamy kucharza

Tomasz Jakubiak był jedną z tych postaci polskiej telewizji, których trudno było nie polubić. Kucharz, autor książek kulinarnych i osobowość telewizyjna zdobył sympatię widzów przede wszystkim dzięki swojej naturalności, poczuciu humoru i ogromnej pasji do jedzenia. Pojawiał się w „Dzień Dobry TVN”, prowadził własne programy kulinarne, a także zasiadał w jury „MasterChefa Juniora”, „MasterChefa” i „MasterChefa Nastolatki”. Nie ograniczał się przy tym do pokazywania przepisów. Chętnie opowiadał o lokalnych produktach, polskich smakach i ludziach, którzy stoją za dobrym jedzeniem. Widzowie cenili go za autentyczność i energię, którą wnosił na ekran.

W 2024 roku kucharz poinformował, że zdiagnozowano u niego rzadki, złośliwy nowotwór jelita i dwunastnicy. Choroba była bardzo poważna i wiązała się również z przerzutami do kości. Jakubiak nie ukrywał przed obserwatorami trudności, z jakimi mierzył się podczas leczenia. Dzielił się zarówno nadzieją, jak i trudniejszymi momentami, a jego historia poruszyła wiele osób. Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku w Atenach. Miał zaledwie 41 lat. Pozostawił żonę Anastazję, syna oraz bliskich, dla których jego odejście było ogromnym ciosem.

Dziś, 1 listopada, kiedy obchodzimy Wszystkich Świętych, wiele osób wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Wspominamy ich słowa, gesty, wspólne chwile i rzeczy, które po sobie pozostawili. W przypadku Tomka są to także telewizyjne występy, kulinarne inspiracje i wspomnienie człowieka, który potrafił cieszyć się jedzeniem oraz dzielić tą radością z innymi. Właśnie w takim dniu szczególnie mocno wybrzmiewają słowa księdza Grzegorza Kramera. Duchowny zwrócił uwagę na określenie, które często towarzyszyło informacjom o śmierci kucharza.

Zobacz też: Ekspertka obejrzała orędzie Donalda Tuska. Zwróciła uwagę na mowę ciała | Świat Gwiazd

Ksiądz Grzegorz Kramer zwrócił uwagę na słowa o „przegranej walce z rakiem”

Po śmierci Tomasza Jakubiaka ksiądz Grzegorz Kramer opublikował wpis, w którym odniósł się do popularnego sformułowania: „przegrał walkę z rakiem”. Duchowny przyznał, że nie znał osobiście kucharza, a jego wiedza na temat Tomka pochodziła z mediów. Mimo to postanowił zabrać głos, ponieważ sposób opisywania choroby nowotworowej i śmierci pacjentów ma, jego zdaniem, znacznie większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Zwrócił uwagę, że określenie o przegranej walce może nieść ze sobą trudny przekaz dla osób, które same chorują.

Umarł Tomasz Jakubiak. Nie znałem człowieka, tylko wiem o nim z mediów. Jednak, przy wielu informacjach o Jego śmierci pojawia się takie zdanie: „Tomek przegrał walkę z rakiem”. Ja o tym zdaniu i o tym myśleniu chciałbym kilka słów.

Ksiądz Kramer wyjaśnił, że podczas pracy w puckim hospicjum nauczył się zupełnie inaczej patrzeć na osoby zmagające się z poważnymi chorobami. Jego zdaniem nie należy sprowadzać całego życia chorego człowieka do walki z diagnozą. Choroba jest częścią jego doświadczenia, ale nie odbiera mu prawa do radości, miłości, złości, tęsknoty czy realizowania własnych pragnień. Duchowny zauważył również, że Tomasz Jakubiak, sądząc po tym, co można było zobaczyć w mediach, właśnie tak przeżywał swoje życie.

Pan Tomasz, jak tysiące innych, nie walczył. Pan Tomasz chorował na raka. W @puckie_hospicjum nauczyłem się patrzeć na chorych, którzy mówili i pokazywali, że nie rak z nimi wygrywa, ale że można z życia wyciągać ile się da do końca. A z tego, co widziałem w mediach, Pan Tomek tak żył.

To właśnie ten fragment stanowi najważniejszy punkt refleksji duchownego. Ksiądz nie umniejszał cierpienia ani trudności leczenia. Przypomniał natomiast, że człowiek nie jest swoją chorobą. Można być ciężko chorym i jednocześnie nadal żyć, kochać, spotykać się z bliskimi oraz cieszyć się kolejnymi chwilami. W przypadku Tomka to rozróżnienie jest szczególnie wymowne, ponieważ jego aktywność i obecność w życiu publicznym pokazywały, że nawet w obliczu poważnej diagnozy można próbować zachować własną codzienność.

Zobacz też: Kurdej-Szatan w żałobie. W sieci pożegnała Pawła Tucholskiego | Świat Gwiazd

„Słowo walcz może być obciążające”. Ksiądz wyjaśnił, dlaczego nie należy go nadużywać

W dalszej części wpisu ksiądz Grzegorz Kramer poruszył kwestię, która dotyczy nie tylko osób chorujących na nowotwory, ale również ich rodzin i przyjaciół. Chodzi o powszechne zachęcanie chorych do walki. Z pozoru takie słowa mają dodawać otuchy, pokazywać wsparcie i przypominać, że bliscy nie tracą nadziei. Jednak, jak zauważył duchowny, dla niektórych pacjentów mogą stać się dodatkowym ciężarem. Osoba chora może bowiem odnieść wrażenie, że musi wyzdrowieć, aby nie zawieść tych, którzy na nią liczą.

„Walcz z chorobą” - to zdanie, które słyszy wielu chorych może być dla wielu jak próba wymuszenia na nich „zwycięstwa”. Zmiana myślenia na takie, w którym wywalamy te militarne porównanie na słowa: chorowanie i towarzyszenie choremu, mogą pozornie wydawać się jakimś poddaniem, ale de facto są zwycięstwem, bo uznajemy, że życie Chorego jest dalej tak samo wartościowe, jak wtedy, kiedy był zdrowy.

Duchowny podkreślił, że zmiana języka nie oznacza rezygnacji z leczenia ani odbierania choremu nadziei. Chodzi raczej o to, by nie stawiać przed nim kolejnego zadania do wykonania. Nie każdy ma siłę, by codziennie słyszeć, że musi być dzielny, walczyć i zwyciężyć. Czasami znacznie więcej znaczy zwykła obecność, wysłuchanie i zapewnienie, że niezależnie od przebiegu choroby bliska osoba nadal jest tak samo ważna.

Kramer przywołał również doświadczenia z hospicjum, gdzie spotkał osobę bardzo mocno przeżywającą powtarzane przez otoczenie słowo „walcz”. Zwrócił uwagę, że podobne sytuacje obserwuje także wśród seniorów, których bliscy oczekują, że będą walczyć o kolejne dni życia.

Pan Tomasz i wielu innych, którzy umarli w wyniku raka, nie przegrali walki. Oni żyją do samego końca swoim życiem. Żyją, bo kochają, tęsknią, podejmują leczenie, złoszczą się i cieszą, jak wszyscy inni. Może, przy okazji śmierci Pana Tomka, zobaczyć na słowa, których używamy. Coś, co może być dla nas „skrótem myślowym”, może być czymś bardzo obciążającym dla Chorego. Piszę tak z całą odpowiedzialnością, bo w Hospicjum spotkałem taką osobę, która mocno przeżywała to słowo - mantrę: „walcz”. Widzą to także czasem u moich Seniorów, kiedy dzieci im każą „walczyć” o kolejne dni. Więc „walczą” i się męczą bardzo i umierają z przekonaniem, że ranią swoich bliskich, bo „przegrywają”.

Te słowa pokazują, jak ważne jest wsparcie pozbawione presji. Chory nie musi nikomu udowadniać swojej siły, a jego życie nie staje się mniej wartościowe wtedy, gdy leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Właśnie o takim podejściu przypomniał ksiądz Kramer, nawiązując do historii Tomasza Jakubiaka.

Tomasz Jakubiak przez ostatnie miesiące życia mierzył się z ogromnymi trudnościami, ale nie oznacza to, że jego codzienność składała się wyłącznie z leczenia i cierpienia. Widzowie mogli obserwować, jak dzielił się swoimi doświadczeniami, mówił o bliskich i starał się zachować charakterystyczną dla siebie energię. Duchowny zauważył, że właśnie taki obraz kucharza zapamiętał z mediów.

Właśnie Pan Jakubiak, jest człowiekiem, który wszystkim nam - w mediach - pokazał, że można swoje życie rozgrywać i przeżywać po swojemu. Oczywiście, że choroba wprowadza duże ograniczenie, ale patrząc na to, co widać w mediach, Pan Jakubiak żył do końca. On nie przegrywał i nie przegrał.

Trudno nie dostrzec, jak mocno te słowa kontrastują z powszechnym sposobem opisywania chorób nowotworowych. Określenia o wygranej i przegranej są mocno zakorzenione w języku, którym posługujemy się na co dzień. Często używamy ich bez zastanowienia, chcąc okazać współczucie albo podkreślić determinację pacjenta. Tymczasem dla osoby, która właśnie usłyszała diagnozę, mogą oznaczać coś zupełnie innego. Mogą sugerować, że od jej nastawienia i siły zależy wynik leczenia, a śmierć jest równoznaczna z porażką.

Ksiądz Kramer przypomniał, że choroba nie odbiera człowiekowi jego godności, a śmierć nie przekreśla wartości życia, które przeżył. To ważne przesłanie szczególnie w dniu Wszystkich Świętych, kiedy wspominamy tych, którzy odeszli, i wracamy do chwil spędzonych razem. W przypadku Tomasza Jakubiaka pozostają nie tylko wspomnienia telewizyjnych występów czy kulinarnych projektów, ale także obraz człowieka, który dzielił się z innymi swoją pasją.

Słowa duchownego mogą być dla wielu osób okazją do zastanowienia się nad tym, jak rozmawiamy z chorymi i ich rodzinami. Czasami zamiast namawiać kogoś do walki, warto po prostu być obok. Bez oczekiwań, bez presji i bez oceniania. Bo życie człowieka ma wartość na każdym etapie, również wtedy, gdy towarzyszy mu ciężka choroba.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji