Mąż Emilii Koprowskiej już po badaniu wariografem. Policja musiała zareagować. Zaskakująca decyzja
Mąż zaginionej Emilii Koprowskiej poddał się badaniu wariografem. Krystian Koprowski chciał w ten sposób oczyścić swoje imię w związku ze sprawą zaginięcia 37-latki z Darłowa. Kobieta zniknęła 30 sierpnia 2026 roku i do tej pory nie została odnaleziona. Policja nadal prowadzi czynności, które mają pomóc w ustaleniu, co wydarzyło się w dniu jej zaginięcia. W sprawie pojawiły się kolejne informacje dotyczące zarówno badania męża, jak i materiałów analizowanych przez śledczych.
Od zaginięcia Emilii minęło już kilka tygodni, a jej bliscy wciąż czekają na odpowiedzi. Sprawa wzbudza duże zainteresowanie, a w przestrzeni publicznej pojawiają się kolejne pytania o okoliczności zniknięcia kobiety. Śledczy sprawdzają dostępne tropy i analizują zgromadzone materiały. Znaczenie mogą mieć zarówno zeznania świadków, jak i informacje odzyskane z przedmiotów należących do 37-latki.
Mąż Emilii Koprowskiej poddał się wariografowi. Sam zgłosił taką gotowość
Krystian Koprowski zdecydował się na badanie wariografem z własnej inicjatywy. Mężczyzna chciał w ten sposób odnieść się do podejrzeń, które zaczęły pojawiać się w internecie po zaginięciu jego żony. Stanowczo zaprzeczał, jakoby miał związek ze zniknięciem 37-latki.
Test przeprowadzono na początku października w Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie. Czynność trwała kilka godzin. Początkowo informacje o możliwym badaniu pojawiały się w mediach, ale jego przeprowadzenie nie było przesądzone. Wcześniejsze komunikaty wskazywały, że priorytetem pozostają poszukiwania zaginionej, a decyzje dotyczące konkretnych czynności zależą od ustaleń prowadzących sprawę.
Ostatecznie do badania doszło, a policja otrzymała wstępną opinię dotyczącą jego przebiegu. To jednak nie oznaczało zakończenia procedury. Na pełną dokumentację trzeba jeszcze poczekać, a sama czynność nie przesądza o odpowiedzialności żadnej osoby za zaginięcie.
Według relacji przedstawionej przez TVN Krystian Koprowski mówił o swoim udziale w badaniu wprost:
Chciałem oczyścić swoje dobre imię. Nie miałem nic wspólnego z zaginięciem żony.
Mężczyzna wyrażał przekonanie, że wynik będzie dla niego korzystny.
Sprawdź także: Za chwilę mecz Świątek - Chwalińska, a tu takie wieści. “Skandal goni skandal”

Policja nie ujawni wyniku wariografu. Pełna opinia pozostaje w aktach sprawy
Najnowsze informacje dotyczące badania przyniosły istotną wiadomość dla osób śledzących sprawę Emilii Koprowskiej. Jak podał „Fakt”, policja nie zamierza publikować opinii z badania wariografem.
Młodsza aspirant Paulina Wiśniewska z koszalińskiej policji potwierdziła, że funkcjonariusze oczekują na pełną dokumentację. Zastrzegła jednocześnie, że po jej otrzymaniu opinia „nie będzie ona podana do wiadomości publicznej”.
Decyzja ma znaczenie także z perspektywy samego Krystiana Koprowskiego. Mężczyzna deklarował, że poddał się testowi, aby oczyścić swoje nazwisko. Brak publicznego dostępu do opinii oznacza, że osoby obserwujące sprawę nie będą mogły samodzielnie zapoznać się z jej treścią ani ocenić wniosków przedstawionych przez specjalistę.
Nie oznacza to jednak, że badanie nie ma znaczenia dla prowadzonego postępowania. Dokumentacja może zostać wykorzystana przez osoby odpowiedzialne za analizę sprawy, zgodnie z obowiązującymi zasadami. Policja zwróciła również uwagę na to, że Krystian Koprowski może sam publicznie opowiadać o swoim badaniu. Funkcjonariusze nie odpowiadają jednak za informacje przekazywane przez niego w takich wypowiedziach.
Sprawdź także: Jackowski ujawnił, co wydarzy się jeszcze w tym roku. Polacy muszą się przygotować
Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Telefon i plecak wciąż ważnymi elementami sprawy
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie. Według informacji przedstawionych w reportażu programu „Uwaga!” TVN kobieta zniknęła po festiwalu techno. Wcześniej doszło do kłótni między nią a mężem. Później 37-latkę widziano w taksówce, a zapis monitoringu miał zarejestrować ją idącą w kierunku wydm. Od tamtego czasu jej los pozostaje nieznany.
Poszukiwania od początku obejmowały działania służb, a z czasem do sprawy włączyły się również osoby, które próbowały pomóc w ustaleniu miejsca pobytu kobiety. W kolejnych tygodniach pojawiały się nowe informacje i sygnały wymagające sprawdzenia. Rodzina Emilii konsekwentnie podkreślała, że nie zamierza rezygnować z poszukiwań.
Jednym z najważniejszych elementów postępowania pozostaje analiza przedmiotów należących do Emilii. Dotychczas odnaleziono jej telefon oraz plecak. W reportażu TVN młodsza aspirant Paulina Wiśniewska poinformowała, że policjanci uzyskali dostęp do kilku konwersacji prowadzonych przez Emilię. Funkcjonariusze nadal analizowali urządzenie, starając się wydobyć z niego jak najwięcej informacji przydatnych w ustaleniu okoliczności zaginięcia.
Sprawą zajmuje się również prokuratura. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie wyjaśniała, że celem postępowania jest ustalenie, co się wydarzyło i gdzie znajduje się zaginiona. Dodała, że śledczy biorą pod uwagę możliwość udziału osób trzecich, co mogłoby wskazywać na popełnienie przestępstwa. Nie przedstawiła jednak szczegółów dotyczących kierunku prowadzonego postępowania.
