Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Najpierw Krzysztof Dymiński, teraz ona. Zaginęła 13-letnia Roksana, tam kamery złapały ją po raz ostatni
Agata Piszczek
Agata Piszczek 13.10.2026 11:20

Najpierw Krzysztof Dymiński, teraz ona. Zaginęła 13-letnia Roksana, tam kamery złapały ją po raz ostatni

Najpierw Krzysztof Dymiński, teraz ona. Zaginęła 13-letnia Roksana, tam kamery złapały ją po raz ostatni
fot. Facebook, Canva

13-letnia Roksana Jurczyszyn zaginęła w Warszawie. Dziewczynka wyszła z domu do koleżanki, ale nie wróciła na noc. Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące monitoringu jednego z klubów nocnych. Rodzina wciąż czeka na odpowiedź na najważniejsze pytanie: co stało się z nastolatką?

 

Zaginięcie Roksany niepokoi jej bliskich, którzy próbują ustalić, co wydarzyło się w ostatnich godzinach przed utratą kontaktu z dziewczyną. W sprawie pojawiają się kolejne doniesienia, a policja sprawdza napływające informacje. Historia przywołuje również sprawę Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął w 2023 roku i do dziś nie został odnaleziony.

 

Roksana Jurczyszyn zaginęła po wyjściu z domu. Ostatni kontakt z rodzicami był niepokojący

W sobotę, 10 października, około godziny 18 Roksana Jurczyszyn wyszła z domu na warszawskiej Ochocie, informując rodziców, że idzie do mieszkającej w pobliżu koleżanki. Nic nie wskazywało na to, że zwykłe wyjście przerodzi się w dramatyczne poszukiwania. Nastolatka miała wrócić około godziny 21, ale do domu nie dotarła. Zamiast niej pojawiły się kolejne pytania, na które bliscy wciąż nie znają odpowiedzi.

Około godziny 20.40 rodzice sprawdzili lokalizację córki w aplikacji i zauważyli, że znajduje się ona w okolicach Bulwarów Wiślanych, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. Zadzwonili więc do dziewczyny, by ustalić, gdzie jest i kiedy wróci. Roksana zapewniła ich, że wkrótce będzie w domu.

Po tej sytuacji zadzwonili do Roksany. Zapewniła, że za 10 minut będzie w domu, choć technicznie nie do końca jest to możliwe, aby do jej miejsca zamieszkania stąd dostać się w tak krótkim czasie. Powiedziała, że chce dojechać do domu metrem — relacjonuje Patryk Szulc w podcaście „Podejrzani”.

Około godziny 21 telefon dziewczyny był już nieaktywny. Rodzice nie mogli ponownie skontaktować się z córką, a wskazanie lokalizacji nadal prowadziło w okolice Wisły. Według relacji rodziny urządzenia nie udało się później odnaleźć.

Sprawa jest tym bardziej niepokojąca, że bliscy podkreślają, iż Roksana wcześniej nie znikała bez uprzedzenia i nie zrywała kontaktu z rodziną. Zaginięcie zgłoszono policji jeszcze tego samego dnia. Od tamtej pory trwa ustalanie, co wydarzyło się między ostatnią rozmową z rodzicami a momentem, gdy telefon przestał odpowiadać.

Zobacz też: Uczestnik "Rolnik szuka żony" rzucał kamieniami. Widzowie oburzeni | Świat Gwiazd

Kamery zarejestrowały Roksanę przy klubie nocnym. Rodzina chce wiedzieć, co stało się później

Nowe informacje w sprawie zaginięcia nastolatki przedstawił Patryk Szulc w podcaście „Podejrzani”. Z relacji bliskich wynika, że koleżanki Roksany miały samodzielnie ustalić, iż dziewczyna mogła być widziana około godziny 3 w nocy w warszawskim klubie nocnym Kaskada. To właśnie ten wątek budzi szczególne emocje, ponieważ chodzi o 13-latkę, której los pozostaje nieznany.

Według relacji ciotki dziewczyny policja sprawdziła nagrania z monitoringu. Kamery miały zarejestrować moment, w którym Roksana wchodzi do lokalu. Nie udało się jednak ustalić, co działo się później.

Tam był monitoring. Policja to sprawdziła i się okazało, że faktycznie na kamerach jest nagrane, że Roksana tam wchodzi. Natomiast już nic nie było jak wychodzi. To jest zasadnicze pytanie: kto ją tam wpuścił? Z kim ją tam wpuścił? I gdzie jest ta cała selekcja tak zwana? — mówi ciotka zaginionej w materiale Patryka Szulca.

Bliscy nastolatki zastanawiają się, w jaki sposób dziewczyna w tym wieku mogła znaleźć się w klubie nocnym. Matka Roksany wspomniała również o znajomościach córki, których nie akceptowała. Jak wynika z jej relacji, dziewczyna miała ponownie utrzymywać kontakt z koleżanką, z którą wcześniej nie powinna się spotykać.

Miała zakaz całkowity kontaktu. Nawet nie wiedziałam, że ona się z nią spotyka z powrotem — mówi matka Roksany.

Na tym etapie należy jednak wyraźnie oddzielić relacje rodziny od oficjalnie potwierdzonych ustaleń. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach Roksana miała wejść do lokalu ani co wydarzyło się po zarejestrowanym przez kamery momencie. Nie ma również podstaw, by przesądzać, kto mógł jej towarzyszyć lub odpowiadać za jej dalszy los.

Rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa III Małgorzata Gębczyńska przekazała „Faktowi”, że funkcjonariusze weryfikują wszystkie informacje napływające w tej sprawie. Każdy szczegół może pomóc odtworzyć ostatnie godziny przed zaginięciem dziewczyny.

Zobacz też: Zaskakujący wpis żony Wojewódzkiego. "Każda wielka miłość ma zakończenie" | Świat Gwiazd

Roksana choruje na padaczkę. Historia Krzysztofa Dymińskiego wciąż nie ma finału

W sprawie Roksany szczególnie ważna jest informacja o jej stanie zdrowia. Jak podkreśla Patryk Szulc, 13-latka choruje na padaczkę i nie zabrała z domu leków, które powinna regularnie przyjmować. To dodatkowy powód, dla którego bliscy apelują o pomoc i zależy im na jak najszybszym odnalezieniu dziewczyny.

Ważna informacja jest taka, że Roksana choruje na padaczkę i z domu nie zabrała ze sobą leków, które powinna na stałe przyjmować — podkreśla autor podcastu „Podejrzani”.

Matka nastolatki opowiedziała również o próbach ustalenia, gdzie znajduje się telefon córki. Z jej relacji wynika, że ostatnie znane logowanie urządzenia wskazywało okolice Mostu Świętokrzyskiego. Rodzina nie odnalazła jednak samego iPhone’a 12 Pro, który dziewczyna miała przy sobie.

Roksana miała przy sobie kartę, legitymację i kartę miejską. I telefon, iPhone 12 Pro. Z tego co tutaj sprawdziliśmy, tego telefonu nie udało nam się odnaleźć. Ale to tu ostatnio było logowanie tego telefonu. Ostatnia informacja jaką posiadamy jest taka, że miało się to wydarzyć w ciągu ostatniego dnia, czyli powiedzmy w ciągu ostatnich 24 godzin. Wskazanie lokalizacji na to tutaj pokazuje. Natomiast tego telefonu tutaj na ten moment nie znaleziono — mówi mama Roksany w rozmowie z Patrykiem Szulcem.

Historia 13-latki przywołuje sprawę Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął 27 maja 2023 roku. Miał wówczas 16 lat. Przed godziną 4 rano wyszedł z domu i od tamtej pory nie został odnaleziony. Jego rodzice, Daniel i Agnieszka Dymińscy, od lat prowadzą własne działania poszukiwawcze i nagłaśniają sprawę syna. Regularnie zajmują się również poszukiwaniami na Wiśle. Na początku października 2026 roku na stronie poświęconej Krzysztofowi opublikowano kolejną część bazy przedmiotów wyłowionych z rzeki, która może pomóc innym rodzinom osób zaginionych.

Obie historie łączy przede wszystkim niepewność, z jaką mierzą się bliscy zaginionych. Nie oznacza to jednak, że sprawy mają ze sobą związek. W przypadku Roksany najważniejsze jest teraz ustalenie jej aktualnego miejsca pobytu i wyjaśnienie, co wydarzyło się po ostatnim kontakcie z rodziną. Każda osoba, która widziała dziewczynę lub posiada informacje mogące pomóc w poszukiwaniach, powinna niezwłocznie skontaktować się z policją pod numerem alarmowym 112.

Najpierw Krzysztof Dymiński, teraz ona. Zaginęła 13-letnia Roksana, tam kamery złapały ją po raz ostatni
fot. Facebook, zaginiona Roksana
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji