"Nie chciałam go stracić". Mandaryna potwierdza plotki o powrocie do Wiśniewskiego? Trudno tu ukryć
Choć ich małżeństwo od lat należy już do przeszłości, między Mandaryną a Michałem Wiśniewskim wciąż nie ma mowy o wojnie. W najnowszej rozmowie piosenkarka zaskoczyła szczerym wyznaniem na temat byłego partnera i otwarcie przyznała, że nadal darzy go szacunkiem. Gwiazda zdradziła też, dlaczego utrzymywanie dobrych relacji z liderem Ich Troje jest dla niej tak istotne i co sprawia, że mimo burzliwej historii potrafią dziś znaleźć wspólny język.
Czy Mandaryna i Wiśniewski wrócą do siebie?
Wokół Michała Wiśniewskiego ponownie zrobiło się głośno. Wszystko dzieje się w czasie, gdy media szeroko komentują jego rozstanie z piątą żoną, Polą Wiśniewską. Lider Ich Troje ma już za sobą pierwszą rozprawę rozwodową, a kolejne doniesienia dotyczą nie tylko jego obecnej sytuacji prywatnej.
Coraz częściej pojawia się bowiem temat relacji artysty z Mandaryną. Byli małżonkowie od lat pozostają w kontakcie, jednak ostatnie wypowiedzi wokalisty sprawiły, że zainteresowanie ich znajomością wyraźnie wzrosło. Michał Wiśniewski nie ukrywał, że jego druga żona nadal zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Takie deklaracje szybko stały się pożywką dla plotek o możliwym zbliżeniu byłych partnerów.
W przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące ewentualnego powrotu eksmałżonków. Na razie jednak żadna ze stron nie potwierdziła takich informacji. Uwagę zwracają przede wszystkim ich publiczne wypowiedzi, które pokazują, że mimo zakończenia związku utrzymują poprawne relacje. To właśnie ten temat stał się jednym z najczęściej komentowanych w kontekście ostatnich wydarzeń z życia muzyka.
Wiśniewski o relacji z Mandaryną
Zainteresowanie relacją byłych małżonków wzrosło po serii wypowiedzi Michała Wiśniewskiego. Artysta otwarcie mówił o znaczeniu, jakie Mandaryna nadal ma w jego życiu. Słowa lidera Ich Troje szybko odbiły się szerokim echem, a część obserwatorów zaczęła zastanawiać się, czy za wzajemną sympatią nie kryje się coś więcej.
Marta jest taką ostoją. Zawsze była. My, ponieważ nie chcemy o tym głośno mówić, to skoncentruję się tylko na tym, że my tak naprawdę trochę się nie znamy. Bardzo się szanujemy, bardzo się lubimy. Natomiast te wszystkie dywagacje na temat bycia razem, one są zacne, za to bardzo serdecznie dziękuję w swoim imieniu, bo nie wiem, co na to Marta. Fajny pomysł. My musimy się nauczyć siebie. Takie rozstanie w życiu pozwala poznać się bliżej i na pewno będziemy z tego korzystać, że nauczymy się siebie na nowo. - stwierdził.
Na razie są to jednak wyłącznie medialne spekulacje. Faktem pozostaje, że Michał Wiśniewski wielokrotnie podkreślał znaczenie Mandaryny w swoim życiu, a ich kontakt po latach nadal pozostaje bardzo dobry. To właśnie ten aspekt przyciąga uwagę fanów i sprawia, że temat regularnie wraca do nagłówków serwisów plotkarskich.
Jak Marta Wiśniewska traktuje byłego męża?
Do sprawy odniosła się również sama Mandaryna. Marta Wiśniewska w podcaście „P.S. I Love You by Ama”, prowadzonym przez Annę-Marię Sieklucką, opowiedziała o swojej obecnej relacji z byłym mężem. Nie ukrywała, że mimo zakończenia małżeństwa nadal darzy go dużym szacunkiem i uznaniem.
Bardzo go cenię, również jako artystę. W wielu sytuacjach dalej słucham tego, co ma do powiedzenia. Nie zawsze się zgadzam, ale inna perspektywa zawsze jest cenna - powiedziała
W trakcie rozmowy podkreśliła także, że między nią a Michałem Wiśniewskim nie ma złej krwi.
Generalnie nie mam kosy z nikim, to dlaczego mam mieć z Michałem? - powiedziała
Mandaryna zaznaczyła również, że od zawsze najważniejsze były dla niej dzieci. To między innymi z myślą o nich dba o właściwe kontakty z ich ojcem.
Dla mnie od zawsze najważniejsze było to, żeby dzieci miały tatę. Z czasem emocje opadają i zaczynasz patrzeć na drugiego człowieka szerzej. Michała znam 30 lat i nie chciałam go stracić - otworzyła się.