Robert Lewandowski o trzeciej ciąży Ani. Padły słowa o synu
Robert i Anna Lewandowscy od lat tworzą zgrany duet i wspólnie wychowują dwie córki, jednak temat powiększenia rodziny nieustannie rozgrzewa media do czerwoności. Czy w ich domu wkrótce pojawi się upragniony chłopiec? Kapitan reprezentacji Polski wprost odniósł się do kwestii trzeciego dziecka i zdradził, co tak naprawdę myśli o powitaniu na świecie syna. Jego szczere słowa nie pozostawiają wątpliwości.
Robert Lewandowski po raz kolejny zabrał głos w sprawie planów rodzicielskich i ewentualnej kolejnej ciąży swojej żony, Anny Lewandowskiej. Choć sportowiec nie kryje dumy z wychowywania Klary oraz Laury, otwarcie przyznaje, że myśl o posiadaniu syna wciąż pozostaje dla niego intrygującą niewiadomą. Przedstawiamy wypowiedzi napastnika na temat trzeciego dziecka oraz jego podejścia do dyscypliny i ojcostwa.
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Piłkarz szczerze o narodzinach syna
Temat kolejnego potomka w rodzinie najsłynniejszego polskiego sportowca powraca jak bumerang. Robert Lewandowski, który wspólnie z żoną Anną wychowuje dwie córki — Klarę i Laurę — został wprost zapytany o to, czy chciałby doczekać się męskiego potomka. Piłkarz podszedł do sprawy z dużą rozwagą, dając do zrozumienia, że choć obecna sytuacja daje mu pełnię szczęścia, drzwi do powiększenia rodziny nie zostały definitywnie zatrzaśnięte:
Jestem dumny, że mam dwie córki. To super uczucie. Nie wiem, jak to jest mieć syna. A czy będę miał taką możliwość? Zobaczymy. Jeszcze trochę czasu mamy. Nie mówię nie, nie mówię tak. Wiadomo, że to też decyzja Ani.
Gwiazdor podkreślił jednocześnie, że w kwestii planowania kolejnego dziecka nie ma mowy o pośpiechu, a ostateczne zdanie w tej sprawie należy do jego ukochanej.
Zobacz także: Daniel Martyniuk zabrany przez policję. Wyszło na jaw, czego się dopuścił
Żelazne zasady w domu gwiazd. Jakim ojcem na co dzień jest Lewandowski?
Mimo że status materialny pozwoliłby Robertowi na spełnienie każdej zachcianki pociech, sportowiec stawia na twarde reguły i konsekwencję w wychowaniu. Nie ukrywa, że zależy mu na wyznaczeniu dziewczynkom jasnych granic:
Staram się, żeby dzieciaki wiedziały, co powinny zrobić, co mogą, a czego nie. (...) Tłumaczenie dzieciom, co wolno, a co nie jest ważne, bo jak się pozwoli na coś raz, drugi, trzeci, to później ciężko to już odkręcić. Więc ja wolę czasami zareagować wcześniej niż za późno.
Dla piłkarza kluczem jest odpowiednia komunikacja i reagowanie z wyprzedzeniem, aby córki dorastały z szacunkiem do zasad i otaczającego je świata.
Zobacz także: Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert. Tak ją skwitowała
Dzieci zmieniły wszystko. "Serce, które było obudowane skorupą, powoli się kruszyło"
Rola ojca miała ogromny wpływ na wewnętrzną przemianę sportowca. W filmie dokumentalnym „Lewandowski — Nieznany” kapitan kadry wyznał, że to właśnie pojawienie się na świecie pierwszego dziecka pozwoliło mu zrzucić emocjonalny pancerz i otworzyć się na innych:
To serce, które było obudowane skorupą, powoli się kruszyło. Wracając z przegranego meczu, nagle widzisz, że czeka na ciebie osoba, która nie wie, co się dzieje, a i tak się do ciebie uśmiecha i czeka na twój powrót. Pokazuje ci, że życie przed i po to są różne światy.
Bezwarunkowa miłość córek okazała się dla zawodnika najlepszym lekarstwem na boiskowe niepowodzenia, całkowicie przewartościowując jego dotychczasowe spojrzenie na życie poza futbolem.