Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Siostra Steczkowskiej znowu w nią uderza. Nie pozostawiła na jej suchej nitki
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 21.08.2026 22:26

Siostra Steczkowskiej znowu w nią uderza. Nie pozostawiła na jej suchej nitki

Siostra Steczkowskiej znowu w nią uderza. Nie pozostawiła na jej suchej nitki
fot. KAPiF

W rozmowie z Kozaczkiem Agata Steczkowska opowiedziała o relacjach w swojej rodzinie i wydarzeniach, które doprowadziły do konfliktu z rodzeństwem. Artystka wróciła również do tematu swojej młodszej siostry, Justyny Steczkowskiej, której kariera od lat cieszy się dużą popularnością. Agata zaznaczyła, że nie odczuwa dyskomfortu z powodu tego, iż Justyna jest od niej bardziej znana. W wywiadzie zdradziła także, jak dziś patrzy na rodzinne napięcia i swoją relację z siostrą.

Niedawno Agata Steczkowska udzieliła Monice Richardson gorzkiego wywiadu, który odbił się szerokim echem. W mediach ponownie pojawiły się wówczas tematy konfliktu z rodzeństwem oraz skomplikowanej historii rodziny. Teraz Steczkowska zdecydowała się na kolejną rozmowę, w której wróciła do rodzinnych kwestii.

Agata Steczkowska - kariera

Agata Steczkowska od lat działa na własny rachunek, choć jej nazwisko często automatycznie prowadzi do Justyny Steczkowskiej. Jest dyrygentką, kompozytorką, pianistką, wiolonczelistką i pedagożką. Z muzyką związana jest od dzieciństwa, a w 2025 roku obchodziła 40-lecie pracy artystycznej. Ma na koncie około 1200 koncertów i 150 nagranych płyt, a przez lata pracowała również z tysiącami uczniów podczas zajęć, warsztatów i prób chóralnych.

Dużą część swojej działalności związała ze Stalową Wolą i chórem Cantus. Zaczynała jako akompaniatorka, później została II dyrygentką, a następnie samodzielnie prowadziła zespół. Pracowała z około setką chłopców w wieku od 6 do 20 lat. Pod jej kierunkiem Cantus występował między innymi w Beethovenhalle w Bonn i mediolańskiej La Scali. Steczkowska komponuje także muzykę filmową, prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży oraz jest jurorką festiwali chóralnych i wokalnych. Historię swojej rodziny opisała natomiast w książce „Steczkowscy. Miłość wbrew regule”.

Zobacz także: Agnieszka Hyży wściekła po decyzji prezydenta. Nie gryzie się w język ws. dzieci

Siostra Steczkowskiej znowu w nią uderza. Nie pozostawiła na jej suchej nitki
Agata Steczkowska fot. KAPiF

Agata Steczkowska wyjaśniła, skąd popularność Justyny

W studiu Kozaczka Agata Steczkowska została zapytana przez Wiktora Słojkowskiego o to, czy nie przeszkadza jej, że w mediach bywa przedstawiana przede wszystkim jako siostra Justyny Steczkowskiej. Gościni nie ukrywała, że obie siostry zajmują się muzyką, ale wybrały inne gatunki i różne drogi artystyczne. W rozmowie odniosła się również do tego, dlaczego jej zdaniem Justyna wcześniej zyskała większą rozpoznawalność.

Ja myślę, że ona jest zawsze przed. Najpierw jest Justyna, jej oglądalność, osiągi itd. Ja w tym świecie nie funkcjonuję w taki sposób jak ona, bo ja nie jestem z show-biznesu, nigdy nie byłam i nigdy nie będę. Nie mam parcia na szkło ani mi nie zależy na oglądalnościach, zasięgach czy coś takiego. (...) Ona jest zupełnie w czymś innym niż ja, jeśli chodzi o muzykę. Ona jest w muzyce popowej. Muzyka popowa jest dla wielu ludzi, a ja jestem w muzyce, która jest dla elity. Obojętnie jak by to zwał, nie dlatego, że elita się tak nazywa, tylko dlatego, że ludzi, którzy słuchają muzyki pop, nie interesuje np. muzyka chóralna chórów chłopięcych - rzadko kto tego słucha - przyznała, po czym dodała:

Steczkowska przypomniała, że rodzeństwo występowało podczas ogólnopolskich spotkań muzykujących rodzin. W tamtym czasie wydarzenia te były transmitowane przez jeden z dwóch istniejących kanałów telewizyjnych, co zapewniało ich uczestnikom dużą widoczność. 

Nie mam problemu z tym, że ktoś mi mówi, że jestem w jej cieniu, bo ja nie mogę być w jej cieniu, jak jestem najstarsza. (...) Chodzi mi o to, że nasza rodzina była znana zanim Justyna jako Justyna w mediach zaistniała.

Agata zwróciła też uwagę na rozpoznawalność ich ojca, który był znany jako „maestro chórów chłopięcych”. W jej wypowiedzi pojawił się więc przede wszystkim kontekst rodzinnej działalności muzycznej i tego, jak wyglądała rozpoznawalność poszczególnych członków rodziny. 

Justyna nie wzięła się znikąd. Zanim ona poszła do "Szansy na sukces" to przecież miała 300 koncertów zaliczonych po całym świecie zachodnim. Na pewno nie była debiutantką, tak jak mówię, znikąd się nie wzięła. Natomiast to, że tak dużo się o niej mówi, to cały szwadron ludzi na to pracuje. Jej na tym zależy, taka jest forma jej pracy. Ja nie mam takiej formy pracy, mi w ogóle na tym nie zależy. Ja sobie stoję i dyryguję albo jestem w studio i sobie nagrywam muzykę - stwierdziła.

Zobacz także: "Gruchnęła wiadomość, że nie żyjesz". Sylwia Peretti w żałobie. Właśnie przekazała

Agata Steczkowska odpowiedziała na pytanie o konflikt

Podczas rozmowy pojawił się również temat książki „Steczkowscy. Miłość wbrew regule”. Publikacja, w której Agata Steczkowska opisała historię rodziny oraz jej muzyczne korzenie, według medialnych przekazów miała stać się źródłem napięć między rodzeństwem. Prowadzący zapytał więc, czy reakcja bliskich była dla niej powodem do oburzenia. Steczkowska odpowiedziała, że nie jest oburzona ich reakcją i jednocześnie zaznaczyła, że jej bliscy mają prawo do własnego odbioru książki.

Co rodzeństwo na ten temat myśli, też jest mi obojętne. Jeżeli tego nie rozumie, nie dojrzało do tego, żeby wynieść coś z tego, zobaczyć, jaki to skarb, te wszystkie informacje, to ja nie będę ich przecież pouczać, tylko zaczekam (jeśli się doczekam) aż dojrzeją do tego. Każdy ma prawo do własnej reakcji, osobistej. Ja napisałam wyraźnie "Steczkowscy. Miłość wbrew regule. Osobista biografia rodziny". Każdy z nich może napisać swoją - przyznała.

Padło również pytanie, czy po czasie nie pojawiła się u niej myśl, że być może niepotrzebnie zdecydowała się na jej napisanie. Agata Steczkowska zaprzeczyła

Z pewnością moje rodzeństwo ma prawo do takiej reakcji, jaką miało. Niech sobie robią co chcą. (...) Być może nie zgadzają się z faktami, nie chcą się zgodzić z faktami. Tak, jak mówię, mogą napisać swoją biografię, mogą robić co uważają. To są dorośli ludzie. To nie są małe dzieci - stwierdziła.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Edyta Bartosiewicz
Tak wygląda syn Edyty Bartosiewicz. Mało kto wie, że jest jego matką
Zenek Martyniuk
Gorzkie wyznanie Zenka. Po aferze powiedział coś takiego
Monika Brodka
Monika Brodka pokazała brzuszek. Niebywałe, co zrobiła, będąc w ciąży
Ania Wyszkoni
Rzuciła się na Wyszkoni na scenie. Musiała interweniować ochrona
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji