To on wtargnął z siekierą na UW. Prokuratura zabrała głos ws. horroru na uczelni
Od środy mieszkańcy Warszawy są w szoku po dramatycznym wydarzeniu, do którego doszło na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego. Mężczyzna zaatakował siekierą 53-letnią kobietę oraz 39-letniego ochroniarza. Pracownica zginęła na miejscu. Pojawiły się nowe szczegóły dotyczące sprawcy.
Makabryczny atak na UW
W środę, 7 maja około godziny 19:00 teren kampusu prawa Uniwersytetu Warszawskiego zamienił się w sceny jak z horroru. Studenci nie mieli pojęcia, że pod ich nosem rozgrywa się tragedia. Dopiero powiadomienia w mediach społecznościowych uświadomiły ich, że doszło o ataku.
Sprawca wszedł uzbrojony w siekierę. Jego pierwszą ofiarą została 53-letnia kobieta, portierka, która wówczas zaczynała zamykać budynek Audytorium Maximum. Mężczyzna zaczął atakować ją ostrym narzędziem. Celował w kończyny górne, dolne, głowę oraz brzuch. Ofiara zmarła na miejscu.
Następnie napastnik przybrał ofensywę na 39-letniego pracownika ochrony, który próbował interweniować. Na miejscu znaleźli się także studenci, którzy byli świadkami makabrycznego zajścia. Służby obezwładniły sprawcę. Oddał się w ręce policji bez walki. Tragedia zmroziła mieszkańców stolicy.

UW reaguje na śmierć pracownicy
Trudno uwierzyć w przebieg dramatu, który rozegrał się na terenie kampusu uczelni. Już po kilku godzinach teren był zamknięty, a nad szczegółami zdarzenia pracowała policja wraz z prokuraturą. Władze Uniwersytetu Warszawskiego zabrały głos w sprawie tragedii. Czwartek, 8 maja, ogłoszono dniem żałoby.
Szanowni Państwo, w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych Społeczność Uniwersytetu Warszawskiego dotknęła ogromna tragedia. Zamordowana została w bestialski sposób nasza Koleżanka, Pracownica UW. Sprawca został ujęty. Rodzinie i najbliższym wyrażamy ogromny żal i współczucie. Ciężko ranny został także pracownik straży uniwersyteckiej. W związku z zaistniałą sytuacją dzień jutrzejszy 8 maja 2025 roku ogłaszam dniem żałoby na Uniwersytecie Warszawskim - przekazano.
Podjęto również decyzję o odwołaniu tegorocznych Juwenaliów. Uniwersytet Warszawski potwierdził, że sprawcą zbrodni był jeden z ich studentów. Co więcej, wiadomo o mężczyźnie?
Nowe szczegóły ws. sprawcy koszmarnego ataku
Śledztwo dotyczące tragicznych wydarzeń ze środy, 7 maja, nadal trwa. Prokuraturze udało się ustalić, że sprawcą zbrodni był 22-letni mężczyzna o polskim pochodzeniu. Student nie miał jednak być z Warszawy. Według nieoficjalnych doniesień "Faktu" pochodził z Gdyni. Świadkowie mieli także zwrócić uwagę na jego majaczenia.
Wiemy, że to 22-letni Polak, student trzeciego roku. Jest to osoba, która pochodzi spoza Warszawy – przekazał Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie
Prokuratura znalazła się na miejscu i rozpoczęła dochodzenie w sprawie szczegółów dramatu. Zabezpieczono materiały dowodowe, a także dokonano oględzin zwłok. Szczegóły niedługo ujrzą światło dzienne.
Trwają prowadzone przez prokuratorów z Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście Północ oględziny zwłok i miejsca ich ujawnienia na Uniwersytecie Warszawskim. W czynnościach bierze udział lekarz sądowy. Sprawca został zatrzymany, zabezpieczono liczne dowody - przekazano.
Sprawa zszokowała mieszkańców Warszawy i nie tylko. W mediach społecznościowych pojawiają się kondolencje dla rodziny i przyjaciół zmarłej. Śledztwo nadal trwa.
