Tragiczny wypadek na S8. Wiadomo, kim była potrącona kobieta. Gwiazdy żegnają lekarkę
To znana lekarka zginęła w wypadku na S8. Żegnają ją gwiazdy. "Tak kochałaś życie" – te słowa, pełne głębokiego niedowierzania oraz przejmującego smutku, krążą obecnie w przestrzeni medialnej, przypominając nam o tym, jak nieprzewidywalny i kruchy bywa ludzki los. Czasami jedna krótka chwila, sekunda nieuwagi na ruchliwej trasie, potrafi bezpowrotnie odebrać światu wyjątkową osobę, która całe swoje dorosłe istnienie poświęciła na ratowanie zdrowia innych oraz wnoszenie autentycznej radości w szarą codzienność wielu ludzi.
Tragiczny moment na trasie
W piątkowe popołudnie, dziewiętnastego czerwca około godziny szesnastej, w okolicach węzła Opacz na trasie S8 doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło nie tylko mieszkańcami Żyrardowa. Siedemdziesięciodwuletnia kobieta zatrzymała swój samochód na pasie awaryjnym. Gdy wysiadła z pojazdu, została nagle potrącona przez nadjeżdżający samochód dostawczy marki Iveco. Choć dzięki natychmiastowej, bohaterskiej reanimacji na miejscu wypadku udało się na moment przywrócić jej podstawowe funkcje życiowe, obrażenia okazały się zbyt poważne.
Lekarze w szpitalu ostatecznie przegrali tę dramatyczną walkę. Ofiarą była Emilia Kotewska-Avramceva, niezwykle ceniona lekarka neurolożka. Przez ponad dwie dekady z wielkim sukcesem budowała i rozwijała znaną przychodnię NZOZ Neuromedyka, stając się prawdziwym filarem lokalnej służby zdrowia.
Serce większe niż codzienność
Pani doktor była jednak kimś znacznie większym niż tylko wybitną specjalistką w białym fartuchu. Z ciepłych wspomnień przyjaciół wyłania się fascynujący obraz kobiety pełnej niespożytej energii oraz całkowicie bezinteresownej empatii. Jolanta Borowiec z Polsat Cafe wspomina ją jako osobę, która potrafiła bezbłędnie dostrzec cudzy ból, zanim został on w ogóle głośno wypowiedziany. Stała gotowość do niesienia pomocy była jej osobistym znakiem rozpoznawczym.
Nie miało znaczenia, czy chodziło o ratowanie ciężko chorych pacjentów w trudnym okresie pandemii, czy o ugotowanie i przywiezienie domowego rosołu osłabionej przyjaciółce. Jej imponujące zaangażowanie wykraczało daleko poza granice kraju; uparcie walczyła o pomoc dla poparzonych dzieci z Macedonii i pracowała nad otwarciem nowoczesnej kliniki namnażania skóry.
Plany przerwane w pół słowa
Emilia Kotewska-Avramceva kochała życie w sposób niezwykle zaraźliwy. Znana aktorka Małgorzata Potocka we wzruszającym pożegnaniu wspomina ich wspólne wypady teatralne, pasjonujące koncerty oraz wielkie plany na wrześniową podróż do malowniczego, macedońskiego Ochrydu.
Ta wspaniała lekarka potrafiła, jak pięknie ujęli najbliżsi, założyć na głowę kapelusz z wielkim rondem chroniący przed trudami tego świata i po prostu nieść ludziom nadzieję. Choć jej ziemska podróż zakończyła się tak niespodziewanie, pamięć o jej wielkim sercu i niezłomnej pogodzie ducha pozostanie na zawsze piękną inspiracją.