Zaufała mu bezgranicznie. Bankructwo i wielka życiowa porażka Ewy Wachowicz

Od blasku koron i politycznych salonów po kulinarne królestwo – życie Ewy Wachowicz to pasmo sukcesów. Ale za tą idealną fasadą kryją się cienie osobistych dramatów.
Z kim związana jest Ewa Wachowicz?
W zachowaniu życiowej harmonii i nieustającej energii, jaką tryska Ewa Wachowicz, wspiera ją mąż, Sławomir Kowalewski, który przypomina o znaczeniu równowagi między zawodowymi wyzwaniami a czasem dla najbliższych. Wachowicz przykłada dużą wagę do tego, by kończyć swoje zawodowe obowiązki około godziny 18:00, co pozwala jej w pełni cieszyć się relaksem i spędzać wartościowe chwile z rodziną. To właśnie te proste, codzienne praktyki stanowią fundament jej aktywnego i pełnego pasji życia.
Jesteśmy ze sobą 12 lat (pobrali się niecałe 2 lata temu - przyp. red.). Ważny był dla nas ślub kościelny, czekaliśmy, aż będziemy mogli go wziąć - wyznała.
Za uśmiechem prezenterki kryją się także trudniejsze doświadczenia, w tym rozstanie z pierwszym mężem. Jej małżeństwo z dziennikarzem Przemysławem Osuchowskim ostatecznie nie przetrwało próby czasu i zakończyło się rozwodem.
Przemek jest o dekadę starszy, miałam 23 lata, gdy się poznaliśmy, mało o życiu wiedziałam, do takiego dojrzałego związku nie byłam gotowa - powiedziała Wachowicz w rozmowie z "Twoim Stylem". Przyznała, że gdy jej związek się rozpadł, na początku miała poczucie porażki. - Z perspektywy widzę to inaczej. Z tego małżeństwa mamy Olę, najukochańszą córkę - podkreśliła.

Ewa Wachowicz o córce
Kiedy związek Wachowicz z ojcem jej córki Oli dobiegł końca, dla gwiazdy priorytetem stało się dobro dziecka. Wachowicz otwarcie przyznaje, że zrobiła wszystko, by rozwód nie wywarł negatywnego wpływu na Olę. Sama doświadczyła uprzedmiotowienia ze względu na urodę i stanowczo się temu sprzeciwia, podkreślając, że kobiety to znacznie więcej niż tylko wygląd.
Miała siedem lat, chciałam dać jej poczucie, że tata i mama kochają ją tak samo mocno, jak gdy byli razem. Kiedy dorośli się rozstają, to ze sobą. Nie powinni rozstawać się z dziećmi. Ola ostatnio powiedziała: "Mamuś, jestem dorosła i rozumiem twoją decyzję". Wiem, że cień naszego rozstania ciągle w niej jest. Tata Oli mieszka w Kanadzie, w ubiegłym roku przyjechał do Polski, spotkali się u mnie w restauracji. Podeszłam, spytałam, co słychać. Ola, gdy zobaczyła, że siedzimy we dwoje, pobiegła do cukierni obok kupić kremówki. Pamiętała, że jedliśmy je razem - wspomina Wachowicz.
Wachowicz nie ukrywa, że atrakcyjność bywa pomocna, ale jednocześnie z dumą prezentuje swoje osiągnięcia, które są efektem ciężkiej pracy i pozytywnego nastawienia. Nie boi się pokazywać naturalnie, akceptując upływ czasu i traktując zmarszczki jako świadectwo życiowych doświadczeń. Jej postawa inspiruje wiele kobiet do wiary we własne możliwości i doceniania swojego wnętrza.
Mroczny sekret Wachowicz
Ikona polskiej telewizji i mistrzyni kulinarna udowadnia, że wiek to tylko liczba, zdobywając właśnie miano pierwszej Polki, która stanęła na szczytach wszystkich wulkanicznych Koron Ziemi. Ta imponująca kolekcja wulkanicznych szczytów świadczy o jej niezłomnej determinacji i kondycji fizycznej. Zapytana o sekret swojej nieustającej energii, Wachowicz podkreśla znaczenie codziennych, starannie pielęgnowanych rytuałów oraz, co najważniejsze, wsłuchiwania się w potrzeby własnego ciała.
Czas nauczył mnie swobody. Zrozumiałam, że nic już nie muszę, ale dużo mogę i chcę. Lepiej panuję nad życiem i staram się wybierać to, co dla mnie dobre. Żeby do tego dojść, musiałam się parę razy sparzyć. Wzięłam złego wspólnika do spółki i zbankrutowałam, otworzyłam się przed kimś, kogo uznałam za przyjaciela, a on to wykorzystał - powiedziała w wywiadzie dla "Twojego Stylu" Wachowicz.
Była miss z entuzjazmem wyznaje, że każdy dzień jest dla niej nowym początkiem, pełnym możliwości i wyzwań. To właśnie takie podejście do życia, w połączeniu z dbałością o siebie, pozwala jej z takim impetem realizować kolejne, nawet najbardziej ekstremalne, marzenia.






































