Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ewa Chodakowska pokazała wiadomość od świadka tragedii w Krakowie. Przejmujące słowa
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 08.11.2026 13:17

Ewa Chodakowska pokazała wiadomość od świadka tragedii w Krakowie. Przejmujące słowa

Ewa Chodakowska pokazała wiadomość od świadka tragedii w Krakowie. Przejmujące słowa
fot. YouTube

Dramatyczne wydarzenia, do których doszło w Krakowie, odbiły się szerokim echem w całym kraju. Głos w sprawie zabrała Ewa Chodakowska, która za pośrednictwem mediów społecznościowych podzieliła się swoim stanowiskiem. W opublikowanym na Instagramie obszernym wpisie zwróciła uwagę na rolę mediów i internautów, apelując o odpowiedzialne podejście do sprawy. Trenerka ujawniła również, że skontaktowały się z nią osoby będące świadkami tragicznych zdarzeń.

Tragiczna strzelanina w centrum Krakowa wstrząsnęła opinią publiczną. W obliczu dramatycznych doniesień głos zabrała Ewa Chodakowska. Trenerka fitness odniosła się do wydarzeń w mediach społecznościowych, publikując wymowny wpis na Instagramie. Jej reakcja wywołała zainteresowanie internautów.

Tragedia w Krakowie. Nie żyje 6 osób

Tragiczne wydarzenia w Krakowie wywołały poruszenie wśród opinii publicznej. W sobotę, 7 listopada, w centrum miasta doszło do strzelaniny, w wyniku której, według dotychczasowych doniesień, zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Informacje o tragedii szybko obiegły media społecznościowe, a kolejne szczegóły zdarzenia stały się przedmiotem publicznej dyskusji.

Do sprawy odniosła się również Ewa Chodakowska. Znana trenerka fitness opublikowała na Instagramie wpis, w którym zwróciła uwagę na sposób relacjonowania podobnych wydarzeń. Jej zdaniem szczególnie istotne jest to, jak dużo miejsca poświęca się osobie odpowiedzialnej za atak. Chodakowska zaapelowała do mediów i internautów, by nie koncentrowali uwagi na sprawcy, nie rozpowszechniali jego wizerunku i nie przyczyniali się do budowania jego rozpoznawalności.

Zobacz także: Nie żyje znany Polski aktor. "Zostawił po sobie wiele dobra"

Ewa Chodakowska apeluje do mediów. Zwróciła uwagę na wizerunek sprawcy

W swoim wpisie trenerka odniosła się do publikowania nazwiska napastnika, pokazywania jego twarzy oraz przypominania szczegółów z jego życia prywatnego. Zwróciła uwagę, że rozpoznawalność można budować na wiele sposobów, nie tylko poprzez bezpośrednie podawanie danych osobowych. Znaczenie ma również częstotliwość publikowania zdjęć, przywoływanie historii sprawcy czy poszukiwanie informacji na jego temat wśród znajomych i osób z najbliższego otoczenia.

Nie chcę poznawać jego imienia. Nie chcę oglądać jego twarzy. Czytać kolejnych opowieści o tym, jakim był sąsiadem i z jakiej pochodził rodziny 

Chodakowska podkreśliła, że wielokrotne eksponowanie wizerunku napastnika może niepotrzebnie zwiększać zainteresowanie jego osobą. Zwróciła też uwagę na historie wcześniejszych sprawców podobnych ataków, które mogą stać się punktem odniesienia dla kolejnych osób. Jednocześnie zaznaczyła, że nie wiadomo, czy zdobycie rozgłosu było motywacją osoby odpowiedzialnej za krakowską tragedię. Nie przedstawiła więc takiego twierdzenia jako ustalonego faktu.

Po tragedii w Krakowie apeluję do mediów i do każdego, kto udostępnia te materiały: przestańmy robić ze sprawcy głównego bohatera!

Trenerka nie postuluje jednak całkowitego przemilczania wydarzeń ani rezygnacji z informowania o postępach śledztwa. Jej apel dotyczy przede wszystkim sposobu przekazywania wiadomości. Informacje o działaniach służb, ustaleniach śledczych i przebiegu postępowania powinny docierać do opinii publicznej, ale bez niepotrzebnego eksponowania podejrzanego.

Dla części sprawców masowej przemocy rozgłos jest elementem motywacji! Nawet odraza i potępienie mogą dawać im to, czego szukają: uwagę i poczucie, że świat wreszcie o nich mówi.

Zobacz także: Krzysztof Stanowski założył zbiórkę dla policjantów, którzy ucierpieli po tragedii w Krakowie. Zebrano ogromną kwotę

Chodakowska przypomina o ofiarach. To na nich chce skupić uwagę

W dalszej części publikacji Ewa Chodakowska skierowała uwagę na osoby, które zginęły w Krakowie, oraz ich rodziny. Podkreśliła, że to właśnie poszkodowani i ich bliscy powinni znajdować się w centrum zainteresowania opinii publicznej. W przypadku tragedii, w której życie straciło kilka osób, wielokrotne publikowanie materiałów dotyczących napastnika może odsuwać na dalszy plan historie tych, którzy ucierpieli.

Nie wiemy, czy rozgłos był motywem tego sprawcy. Nie możemy też twierdzić, że każda publikacja wywoła następny atak, ale mamy powody, żeby nie budować wokół niego medialnego widowiska. Chciałabym, żeby jego twarz nie wracała na nasze ekrany. Chciałabym, żebyśmy nie uczyli się jego imienia, przyzwyczajając się jednocześnie do anonimowości tych, których skrzywdził 

Chodakowska zwróciła się zarówno do przedstawicieli mediów, jak i użytkowników mediów społecznościowych, którzy udostępniają kolejne informacje dotyczące tragedii. Jej zdaniem warto zachować ostrożność przy rozpowszechnianiu materiałów, które zamiast dostarczać istotnych wiadomości, zwiększają zainteresowanie osobą podejrzaną o dokonanie ataku.

Za każdą ofiarą jest całe życie. Bliscy. Plany. Ktoś, kto czekał na powrót do domu. To im należy się pamięć, a osobom rannym i rodzinom – pomoc, szacunek i prywatność. Nie dokładajmy sprawcy kolejnych zasięgów. Nie budujmy mu rozpoznawalności na cudzej śmierci. Powinien ponieść odpowiedzialność. I zniknąć z centrum naszej uwagi.

Na zakończenie trenerka zdradziła również, że od soboty otrzymuje prywatne wiadomości od świadków tragicznych wydarzeń w Krakowie. Nie rozwinęła jednak szerzej tego wątku w przytoczonym wpisie.

Od wczoraj w wiadomościach prywatnych rozmawiam ze świadkami wydarzenia… Jedna z nich pracowała w restauracji, w której został postrzelony mężczyzna… Kobieta napisała jasno: „Boję się wyjść z domu. Już nigdy nie będę się czuła bezpiecznie". - podsumowała na koniec

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji