Hayden Panettiere przed śmiercią walczyła z problemami zdrowotnymi. "Miała trudności z podnoszeniem nóg"
Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat. Przed śmiercią aktorka zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które w pewnym momencie utrudniały jej poruszanie się. Informacje o jej stanie zdrowia przekazał przyjaciel gwiazdy.
W ostatnich miesiącach życia Panettiere przechodziła trudny czas. Jej stan zdrowia budził niepokój osób z najbliższego otoczenia. Aktorka mimo wszystko próbowała funkcjonować normalnie i pozostawała aktywna zawodowo. Nie rezygnowała też z kontaktu z fanami i mediami. Teraz, po jej nagłym odejściu, kolejne informacje dotyczące ostatniego okresu jej życia rzucają nowe światło na sytuację, w której się znajdowała.
Śmierć Hayden Panettiere. Co wiadomo o okolicznościach tragedii?
Hayden Panettiere zmarła w 16 sierpnia 2026 roku w wieku 36 lat. Do tragedii doszło w wynajmowanym apartamencie w Greenville w Karolinie Południowej. To właśnie tam służby otrzymały zgłoszenie dotyczące stanu aktorki. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu, stwierdzili zgon o godzinie 14:32. Według dostępnych informacji śmierć nastąpiła w wyniku zatrzymania akcji serca. Okoliczności zdarzenia nadal są jednak badane.
Na miejscu znaleziono Narcan, czyli lek stosowany między innymi w przypadku podejrzenia przedawkowania opioidów. Samo znalezienie preparatu nie przesądza jednak o tym, że Panettiere przedawkowała. Nie ma również informacji wskazujących na to, że śmierć aktorki była wynikiem działania innej osoby. W toku przeprowadzonej autopsji nie znaleziono oznak wskazujących jednoznacznie na przyczynę zgonu. Śledztwo pozostaje otwarte. Oznacza to, że odpowiedź na pytanie, co dokładnie doprowadziło do śmierci aktorki, może pojawić się dopiero po zakończeniu dalszych badań.
Dziś pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi. Informacje o jej problemach zdrowotnych pokazują, że ostatnie miesiące nie były dla niej łatwe, ale nie wyjaśniają jeszcze tragedii, do której doszło w Greenville.
Sprawdź także: Hayden Panettiere przeżyła piekło. Kilka dni przed śmiercią sąd odrzucił wniosek jej byłego partnera

Hayden Panettiere miała problemy z chodzeniem. Przyjaciel aktorki ujawnił szczegóły
Hayden Panettiere przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich aktorek swojego pokolenia. Zaczynała pracę przed kamerą jako dziecko, a z czasem zdobyła międzynarodową popularność dzięki rolom w produkcjach takich jak „Heroes” i „Nashville”. Jej kariera rozwijała się szybko, jednak życie prywatne gwiazdy przez lata było naznaczone trudnymi doświadczeniami. Teraz, po jej śmierci, coraz więcej uwagi poświęca się również problemom zdrowotnym, z którymi mierzyła się przed odejściem.
Jak wynika z informacji przekazanych przez „Page Six”, w pierwszych miesiącach 2026 roku Panettiere cierpiała z powodu bardzo silnych bólów pleców. O jej stanie opowiedział Erick Orellana, wieloletni przyjaciel aktorki i jej fryzjer.
Wiem, że na początku tego roku cierpiała na bóle pleców. Do tego stopnia, że miała problemy z poruszaniem się. W pewnym momencie miała nawet trudności z podnoszeniem nóg.
W marcu aktorka została zauważona na lotnisku LAX. Poruszała się wówczas o kulach, a towarzyszył jej Brian Hickerson. Zdjęcia szybko trafiły do mediów i stały się przedmiotem zainteresowania fanów. Widok Panettiere korzystającej z pomocy przy chodzeniu był szczególnie wymowny, zwłaszcza że aktorka przez lata była kojarzona z energicznymi rolami i dużą aktywnością zawodową.
Drugi informator Page Six zwrócił uwagę również na inne objawy:
Na początku tego roku momentami wydawała się nieco zmęczona. Ale była nocnym markiem i… miała dużo na głowie.
Sprawdź również: Tabloid ujawnił przyczynę śmierci Jana Frycza. Na to chorował aktor
Hayden Panettiere była widziana o kulach. Ostatnie miesiące życia aktorki
Problemy zdrowotne, o których bliscy Hayden Panettiere opowiedzieli po jej śmierci, nie były jedynymi trudnymi doświadczeniami w jej życiu. Aktorka od lat otwarcie mówiła o depresji poporodowej, uzależnieniu od alkoholu i opioidów oraz konsekwencjach życia w ciągłym zainteresowaniu mediów.
Panettiere rozpoczęła karierę jako dziecko, a światową popularność zdobyła dzięki roli Claire Bennet w serialu „Heroes”. Później zagrała Juliette Barnes w „Nashville”, gdzie oprócz aktorstwa mogła prezentować także swoje umiejętności wokalne. To właśnie podczas pracy nad tym serialem mierzyła się z depresją poporodową po narodzinach córki Kai w 2014 roku. Aktorka zdecydowała się wówczas na terapię. W kolejnych latach wielokrotnie próbowała utrzymać trzeźwość i odzyskać stabilność.
Do swoich doświadczeń wróciła także w autobiografii „This Is Me: A Reckoning”. W książce opisała między innymi dzieciństwo spędzone w show-biznesie, macierzyństwo, uzależnienie i trudne wydarzenia z dorosłego życia. Była to próba przedstawienia własnej historii z perspektywy osoby, która przez lata pozostawała pod stałą obserwacją mediów.
Mimo kolejnych kryzysów Panettiere próbowała wrócić do pracy i odbudować swoją karierę. W ostatnich latach coraz częściej mówiła o trzeźwości, terapii i potrzebie rozpoczęcia nowego etapu życia.
