"Płaczę w poduszkę". Kaczorowska o pierwszej Wigilii bez córek. Jest załamana

Agnieszka Kaczorowska stoi przed trudną próbą. Gdy wszyscy wokół przygotowują się do radosnych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia, ona przeżyje Wigilię bez ukochanych córek. Opowiedziała, jak bardzo cierpi z tego powodu. Decyzja o współdzieleniu tego okresu z byłym partnerem okazała się wyzwaniem.
Rozstanie Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli
Choć przez wiele lat Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela stanowili przykład zgodnego małżeństwa, ich rozstanie stało się faktem. Pierwsze oznaki kryzysu można było zauważyć już w czasie wakacji, kiedy to na ich profilach w mediach społecznościowych przestały pojawiać się wspólne publikacje. Informacja o rozpadzie związku okazała się szokująca dla wszystkich.
Tak rozstaliśmy się. Rozstaliśmy się jako para. Natomiast układamy sobie tę nową rzeczywistość i zupełnie nie wiem w jaki sposób to przeniknęło do mediów natomiast nie jest to pomocne, ponieważ ta cała sytuacja wymaga bardzo dużo spokoju, przede wszystkim ze względu na nasze dziewczynki, które są małe, które bardzo kochamy i które przede wszystkim potrzebują tego wsparcia i takiego spokoju rodzinnego i tak naprawdę wszystkie moje działania teraz są ukierunkowane na nie, żeby one były bezpieczne, żeby to wszystko tak dobrze poukładać, żeby po prostu było dobrze i wierzę, że tak się da - mówiła Agnieszka Kaczorowska u Kuby Wojewódzkiego.
Od tego czasu para żyje osobno i stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Nie jest to jednak idealna sytuacja, ponieważ tancerze doczekali się dwóch córeczek. Ze względu na spokojne przejście dziewczynek przez sytuację para podjęła się naprzemiennej opieki. Jak z takim rozwiązaniem radzi sobie Agnieszka Kaczorowska?
Najpierw wielka afera, a teraz wielki powrót. Wieści o Kaczorowskiej spłynęły z samego rana Maciej Pela otwarcie przyznaje się do zdrady. Kaczorowska nie była lepsza. Wyjawił szczegółyAgnieszka Kaczorowska w pierwsze święta bez córek
Gdy w większości polskich domów ruszyły radosne przygotowania do świąt Bożego Narodzenia, u Agnieszki Kaczorowskiej nie można mówić o dużym szczęściu. Co prawda po udziale w kontrowersyjnym show "Królowa przetrwania" na horyzoncie pojawił się kolejny projekt. Tym razem jest to powrót do jej tanecznych korzeni.
Prywatnie jednak aktorka przeżywa ból utraty córek. Wraz z Maciejem Pelą podjęła decyzję o "podzieleniu się" nimi na czas świąteczny. Wigilię dziewczynki spędzą bowiem pod opieką ojca, a Boże Narodzenie u matki. Gwiazda nie ukrywa jednak, że jest to dla niej nowa i niezbyt przyjemna sytuacja.
To na pewno będą inne święta. Myślę, że wigilia będzie dla mnie bardzo trudna, no, ale od pierwszego dnia świąt od samego rana będę się przytulać już ze swoimi dziewczynami i będziemy razem - wyznała w rozmowie z “Halo tu Polsat”.
Agnieszka Kaczorowska otworzyła się także na temat emocji, które nią targają. Wielokrotnie została doprowadzona do płaczu. Co było powodem i u kogo szukała ratunku?
Agnieszka Kaczorowska o trudnym czasie. Zdarza się jej płakać
Nie da się ukryć, że rozstania są ciężką próbą, tym bardziej gdy obywają się na oczach tysięcy internautów. Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela o tym jak radzą sobie z zakończeniem małżeństwa, chętnie mówili przed kamerami. Niewiele osób jednak wie, jak wygląda to po ich zgaszeniu. Aktorka przyznała, że coraz częściej zdarza się jej wypłakiwać w poduszkę. Swój ciężki stan woli pozostawić poza internetem. Liczy wtedy na wsparcie najbliższych osób.
Ja bardzo lubię płakać, bo płacz jest oczyszczający. Tylko ja nie płaczę przed kamerami i nie płaczę na Instagramie tylko płaczę w poduszkę i w ramię zaufanych osób, przyjaciółki, mamy, czy terapeutki. I to jest taka przestrzeń, gdzie jest miejsce na łzy. A uważam, że taniec wyraża dużo więcej niż tysiąc słów, więc zamiast pisać i opowiadać w przestrzeni medialnej ja potańczę - przyznała w rozmowie “Halo tu Polsat”.
Dla Agnieszki Kaczorowskiej będą to wyjątkowe święta, a także wejście w nowy rok z zupełnie innym bagażem doświadczeń. O ile w sferze zawodowej może liczyć na ciągłe obowiązki, o tyle czas pokaże, czy też prywatnie zmierzy się z nowymi wyzwaniami.







































