Robert Chojnacki miał wypadek. Przykre informacje trafiły do sieci
Robert Chojnacki znalazł się w szpitalu. Muzyk znany z zespołu De Mono miał poważny wypadek w Konstancinie-Jeziornej, na skrzyżowaniu ulic Sanatoryjnej i Bolesława Prusa. Jego auto zderzyło się z innym pojazdem.
Do wypadku doszło wczoraj w godzinach popołudniowych. Jak dowiedział się portal "Super Express", artysta został przetransportowany do szpitala z urazem ręki. W drugim samochodzie znajdowała się 29-letnia kobieta. Oboje byli trzeźwi.
Robert Chojnacki w szpitalu
"Super Express" informuje, że zdarzenie miało miejsce 27 kwietnia w okolicach godziny 16:30. Portal twierdzi, że żadna ze stron wypadku nie odniosła zagrażających życiu obrażeń. Muzyk znalazł się pod opieką lekarzy z powodu urazu ręki. Fani zmartwieni zdrowiem 64-letniego muzyka mogą być spokojni.
Do wypadku doszło prawdopodobnie z winy kobiety, donosi gazeta. 29-latka, poruszająca się samochodem marki Toyota, miała wymusić pierwszeństwo, co doprowadziło do zderzenia i stłuczki. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez policję.
Robert Chojnacki - sukcesy i upadki
Chojnacki jest zdobywcą Fryderyka i wyróżnienia na w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jego wydana w 1995 roku płyta "Sax & Sex" zyskała status platynowej, wypromowała też jako artystę Andrzeja Piasecznego.
- Robert ze swoimi bezpretensjonalnymi hitami dał ludziom muzykę środka. Muzykę do nucenia, tańczenia, przytulania i trzepania dywanów. Okazało się, że gra muzykę dla niemal tej samej publiczności co Milano i Bayer Full, z tą tylko różnicą, że jego piosenki były lepiej skomponowane, zaaranżowane, zaśpiewane, nagrane i wypromowane - mówił o nim w "Gazecie Wyborczej" Robert Leszczyński.
Niestety, finansowy sukces pierwszej płyty stał się kością niezgody między Chojnackim a Piasecznym. Panowie pokłócili się, a druga płyta, nagrana z Maciejem Molędą, nie powtórzyła sukcesu pierwszej.
W pewnym momencie artysta wyjechał za granicę, bo w Polsce stanął u progu bankructwa. Wrócił na rodzimy rynek muzyczny w 2015 roku, współtworząc płytę "Błękitny dym" zespołu Wieko. Także ten zespół już nie istnieje. Muzyk jednak nie poddaje się - w okresie pandemii stworzył nową płytę.
Robert Chojnacki - Portret pic.twitter.com/GjaT7V6Psf
— Jakub Szymczuk (@jakub_szymczuk) March 26, 2015
Źródło: Super Express, Gazeta Wyborcza
Artykuły polecane przez redakcję Świata Gwiazd:
Druzgocące wyznanie legendarnej aktorki, fani w rozpaczy. "Zbliżam się do śmierci"
Słynna para oskarżona o znęcanie się nad synem. Ogromny skandal, wyznanie nie mieści się w głowie
Zapraszamy na naszego Instagrama
Jeżeli chcesz się podzielić informacjami na temat gwiazd i nowinek ze świata show-biznesu koniecznie napisz do nas na adres: redakcja@swiatgwiazd.pl.



































