Pytanie na śniadanie, Robert El Gendy Żródło: instagram.com/pytanienasniadanie

Robert El Gendy o swoim wypadku w "Pytaniu na śniadanie"

1 Kwiecień 2021 Karol OsińskiKarol Osiński

"Pytanie na śniadanie" to jeden z ulubionych programów informacyjnych wielu Polaków. Nie zyskałby tak prestiżowego uznania bez odpowiednich gospodarzy. Jednym z nich od dłuższego czasu jest Robert El Gendy, który jakiś czas temu zdradził w rozmowie z "Pomponikiem", że zdarzyła mu się bardzo przykra i niebezpieczna sytuacja. Przed nagraniem jednego z programów stracił przytomność, w czego wyniku doznał urazu czaszki.

  • Robert El Gendy miał wypadek przed nagraniem jednego z odcinków "Pytania na śniadanie"
  • Lekarze nie postawili jednoznacznej diagnozy
  • Z obawy o swoje zdrowie dziennikarz bada się regularnie

Wielu Polaków nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez porannej kawy w towarzystwie "Pytania na śniadanie" i swoich ulubionych prowadzących. Niestety czasami może się zdarzyć, że mimo zapowiedzi gospodarze nie mogą pojawić się na planie. Taka sytuacja miała miejsce 3 lata temu, kiedy to Robert El Gendy tuż przed rozpoczęciem programu stracił przytomność i musiał zostać przewieziony do szpitala. Co się stało?

Robert El Gendy stracił przytomność przed "Pytaniem na śniadanie"

Ten moment pozostanie w pamięci znanego dziennikarza prawdopodobnie do końca życia. El Gendy znajdował się wówczas za kulisami "Pytania na śniadanie", tuż przed wejściem na antenę. W pewnym momencie zasłabł i uderzył głową w kamienną posadzkę. Na miejsce natychmiast zostali wezwani lekarze, którzy udzielili pomocy dziennikarzowi. Okazało się, że doszło do pęknięcia czaszki i niezbędna była hospitalizacja.

- [...] Trzy lata temu, kiedy dopiero zaczynałem pracę w "Pytaniu na śniadanie", zdarzyło się coś, co mogło skończyć się dla mnie tragicznie. Czekałem na omówienie programu i nagle upadłem na kamienną posadzkę i straciłem przytomność.- mówił Robert El Gendy w rozmowie z "Pomponikiem".

Dziennikarz wyjaśnił, że dzień przed wejściem na antenę wrócił z długiej i wyczerpującej podróży. Był w Ameryce Południowej, gdzie wyjechał z powodu Rajdu Dakar. Zmiana czasu i klimatu spowodowała, że nie spał przez 26 godzin. Podczas pobyciu na SORze lekarze robili wszystko, by ustalić, co było dokładną przyczyną omdlenia El Gendy'ego, jednak bezskutecznie. Gospodarz "Pytania na śniadanie" do dziś nie wie, co wówczas się wydarzyło i od tamtego momentu, z obawy o swoje zdrowie, poddaje się licznym badaniom.

Wiemy, czym zajmuje się dziś Robert GoneraWiemy, czym zajmuje się dziś Robert GoneraCzytaj dalej

Opowiadał również, że w podczas pobytu w szpitalu również kilkukrotnie zdarzyło mu się stracić przytomność. Dziennikarz obawiał się najgorszej diagnozy, jednak z uwagi na to, że nie udało się nic ustalić, żyje w ciągłej niepewności.

- Lekarze do dziś nie wiedzą, jaka była przyczyna. Szukali zmian nowotworowych, na szczęście nic nie znaleźli, ale od tego momentu badam się regularnie, bo po prostu się boję - powiedział El Gendy.

Robert El Gendy miał wypadek w "Dance Dance Dance"

Od tamtej przykrej chwili minęło już trzy lata, a Robert El Gendy bez przeszkód mógł wznowić swoje życie zawodowe. W prowadzeniu "Pytania na śniadanie" miał krótką przerwę, jednak bezustannie był czynny zawodowo. Dzisiaj poza śniadaniówką spełnia się jako tancerz w programie "Dance Dance Dance", gdzie niedawno przydarzył mu się bardzo nieprzyjemny incydent.

Jego partnerką w tanecznym show Telewizji Polskiej jest Małgorzata Opczowska. Podczas próby do premiery jednego z odcinków dziennikarz doznał poważnego urazu dłoni, w którego wyniku lekarze postanowili wsadzić mu kończynę w gips.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Jastrząb Post

Następny artykuł