Dramat Mai Chwalińskiej. Przyjaciel ujawnił, co się stało po przegranej na Wimbledonie
To miał być kolejny wielki krok w karierze Mai Chwalińskiej, ale londyńska przygoda zakończyła się błyskawicznie i w niezwykle bolesnych okolicznościach. Polska tenisistka nie tylko musiała walczyć z rywalką z Tajlandii, lecz także z własnym organizmem, co ostatecznie przekreśliło jej szanse na awans. Jakby tego było mało, tuż po porażce spotkała ja wielka przykrość. Przyjaciel ujawnia.
Chwalińska przegrała po kontuzji
Ostatnie tygodnie całkowicie odmieniły sportową rzeczywistość Mai Chwalińskiej. Jeszcze niedawno była zawodniczką, o której mówiło się głównie przy okazji turniejów niższej rangi. Wszystko zmienił świetny występ w Roland Garros, gdzie dotarła do finału, dzięki czemu błyskawicznie znalazła się w centrum zainteresowania kibiców i mediów. Efektem znakomitych wyników był również awans na 21. miejsce w światowym rankingu oraz przyznanie jej przez organizatorów Wimbledonu "dzikiej karty", co pozwoliło uniknąć gry w kwalifikacjach. Dla polskiej tenisistki był to kolejny dowód na to, jak bardzo zmieniła się jej pozycja w światowym tenisie w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Pierwszy występ na londyńskiej trawie nie zakończył się jednak tak, jak można było się spodziewać. W meczu pierwszej rundy z kwalifikantką Mananchayą Sawangkaew Chwalińska była bardzo blisko zwycięstwa. Wygrała pierwszego seta 6:2, prowadziła 5:2 w drugim, a przy stanie 40:30 miała piłkę meczową. Właśnie wtedy doszło do niefortunnego zdarzenia. Polka poślizgnęła się na trawie i upadła, doznając urazu, który wyraźnie ograniczył jej możliwości poruszania się po korcie. Od tego momentu przebieg spotkania całkowicie się odwrócił. Sawangkaew wykorzystała problemy rywalki, odrobiła straty i wygrała mecz 2:6, 7:5, 6:2, eliminując Chwalińską już w pierwszej rundzie turnieju.
Internauci zaatakowali Chwalińską
Porażka po kontuzji nie zakończyła trudnego dnia Mai Chwalińskiej. Krótko po meczu w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, w których część internautów zaczęła krytykować tenisistkę. Mimo że przebieg spotkania jasno pokazał, iż uraz miał ogromny wpływ na dalszą grę, nie zabrakło osób, które całą odpowiedzialność za przegraną przypisały właśnie Polce.
Jak można mieć taką nienawiść do człowieka, którego się nie zna? Chyba tylko za to, że przegrał mecz, a miał wygrać, bo ktoś na niego postawił. Maja jest tego świadoma, bo już spotykał ją tego rodzaju hejt - przyznał w "Programie Tenisowym" Piotr Szczypka, wieloletni menedżer tenisistki z Dąbrowy Górniczej.
Zjawisko hejtu wobec tenisistów od dawna jest jednym z najczęściej poruszanych tematów w środowisku. Po porażkach wielu zawodników otrzymuje obraźliwe wiadomości, wyzwiska czy groźby publikowane w mediach społecznościowych. Coraz więcej czołowych postaci światowego tenisa decyduje się mówić o tym publicznie, pokazując, z jakimi reakcjami spotykają się po nieudanych występach. Tym razem podobna sytuacja dotknęła również Maję Chwalińską. Choć przegrała spotkanie po pechowym upadku i problemach zdrowotnych, w sieci pojawiły się komentarze obwiniające ją za wynik.
To jest coś nieakceptowalnego, ale nieraz jechałem w samochodzie i pikały "Messengery", nie będę cytował tutaj. To, czego życzą ci ludzie, to po prostu już gorzej nie można. Więc prawdopodobnie Iga podobne rzeczy otrzymuje. To, co czytałem, i to, co słyszałem od Mai, to po prostu tego się nie da opisać - dodał zaufany człowiek Chwalińskiej w rozmowie z Dominikiem Senkowskim
Gwiazdy tenisa mówią o hejcie
Temat hejtu wobec tenisistów wraca regularnie przy okazji największych turniejów. O problemie coraz częściej mówią zawodnicy należący do światowej czołówki, zwracając uwagę na wiadomości, które otrzymują po przegranych spotkaniach. W mediach społecznościowych publikowane są obraźliwe komentarze, wyzwiska, a niekiedy również groźby.
Wielu tenisistów przyznaje, że zjawisko nasila się szczególnie po niespodziewanych porażkach lub meczach, w których faworyt nie spełnia oczekiwań kibiców. Organizatorzy turniejów i same federacje od pewnego czasu podejmują działania mające ograniczyć skalę tego problemu, jednak w praktyce zawodnicy nadal regularnie spotykają się z podobnymi zachowaniami.
tronę falę krytyki. Dla polskiej tenisistki był to wyjątkowo trudny dzień zakończony nie tylko bolesną porażką na korcie, ale również negatywnymi reakcjami pojawiającymi się w sieci niemal natychmiast po zakończeniu spotkania.