Filip Chajzer: "Zostali zamo*rdowani młodzi rodzicie, dziecko walczy o życie". Oto co opublikował
Filip Chajzer poinformował o stanie dziecka z tragicznego wypadku, który miał miejsce w Krakowie. Informację ma z pierwszej ręki. Co powiedział swoim obserwującym dziennikarz?
Tragedia w Krakowie, gdzie rodzice spacerujący z dzieckiem zostali potrąceni przez samochód, wstrząsnęła nie tylko całą Polską, ale też Filipem Chjzerem. Poinformował swoich obserwujących, w jakim stanie jest maluch.
Filip Chajzer o tragedii w Krakowie
Samochód prowadzony przez 26-latka wjechał w rodzinę spacerującą chodnikiem w Krakowie. Kobieta i mężczyzna zginęli, a ich 8-miesięczne dziecko walczy o życie. Według policji, przyczyną była tragedii była nadmierna prędkość. Kierowca został zatrzymany.
O sprawie w swoich mediach społecznościowych powiedział Filip Chajzer:
Wczoraj w Krakowie na Podgórzu zostali zamo*rdowani młodzi rodzicie. Kilkumiesięczne dziecko walczy o życie w szpitalu. Narzędziem zbrodni był VW GOLF. Jeśli można jakoś pomóc tej rodzinie. Dać coś od siebie. Zrobić cokolwiek. To trzeba to zrobić.
Teraz postanowił zrobić aktualizację, powiedział o sytuacji dziecka:
Pomyślałem sobie, proszę państwa, że z racji posiadanych zasięgów, a także wcześniejszego poruszenia tego trudnego tematu z Krakowa, będę państwu winny tę informację. Skontaktowała się ze mną rodzina zabitych wczoraj w Krakowie rodziców - zaczął dziennikarz.
W dalszej części wpisu dał znać, co maluchem.
Zobacz także: Tak Danusia Martyniuk potraktowała syna

W jakim stanie jest po wypadku w Krakowie poszkodowane dziecko?
Filip Chajzer poczuł, że powinien poinformować swoich fanów o tym, w jakim stanie jest 8-miesięczne dziecko.
Stan dziecka jest stabilny, ma rączkę oraz nóżkę w gipsie. Są z nim jego kochani dziadkowie oraz jego mama chrzestna, czyli siostra zabitej mamy.
Zaznaczył, że może będzie potrzebna pomoc.
Bardzo możliwe, że będzie potrzebna państwa pomoc na rehabilitację po zdjęciu gipsu, ale Kraków to jest takie miasto, w którym spotkałem najwspanialszych ludzi, jakich poznałem w życiu, więc jestem przekonany, że staniemy na wysokości zadania.
Zdradził, kto przekazał mu informację.
Dostałem też informację, wiadomość od żony strażaka, który był na miejscu wypadku i trzymał to dzieciątko i był z nim cały czas aż do przyjazdu karetki. I chciałbym panu też, a właściwie wszystkim biorącym udział w tej akcji, podziękować za waszą służbę. Jesteście aniołami.
Podsumował:
A my damy radę. Pomożemy tej rodzinie, naprawdę, oni tego naprawdę potrzebują.
Apel Chajzera poniósł się po sieci.
Zobacz także: Ciężarna partnerka Hakiela błaga o pomoc: “Guz mózgu”
Co się wydarzyło w Krakowie?
Krakowska policja otrzymała zgłoszenie o wypadku wczoraj około godziny 17.40. Mężczyzna, kobieta i przebywające w wózku dziecko zostali uderzeni na chodniku w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej na Podgórzu.
Za kierownicą Volkswagena siedział 26-latek. Jest on mieszkańcem województwa mazowieckiego.
Według wstępnych, ustaleń kierowca nie dostosował prędkości do warunków, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik. Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci pobrali mu krew do badań na obecność substancji psychoaktywnych - dodaje Iwona Szelichiewicz z KWP w Krakowie.
W samochodzie, oprócz 26-letniego kierowcy, było troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Śledczy wszczęli już postępowanie w tej sprawie. Według prokuratury, ślady na miejscu zdarzenia wskazują, że kierowca znacznie przekroczył prędkość i stracił panowanie nad samochodem. Prowadzący został zatrzymany. Za to przestępstwo grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.