Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nowe sygnały w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. Matka zabrała głos
Agata Piszczek
Agata Piszczek 18.08.2026 21:30

Nowe sygnały w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. Matka zabrała głos

Nowe sygnały w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. Matka zabrała głos
fot. Facebook

Ponad trzy lata po zaginięciu Krzysztofa Dymińskiego pojawiły się nowe doniesienia, że mężczyzna przypominający obecnie 19-latka był widziany w Kłodawie w Wielkopolsce. Agnieszka Dymińska, mama zaginionego, jednoznacznie zaapelowała i zabrała głos w tej sprawie.

 

Los Krzysztofa Dymińskiego pozostaje nieznany od 27 maja 2023 roku. Chłopak miał wtedy 16 lat i nad ranem wyszedł z domu w Pogroszewie-Kolonii pod Ożarowem Mazowieckim. Później był widziany w Warszawie, a monitoring zarejestrował go w rejonie Mostu Gdańskiego. Od tamtej pory nie wiadomo, co się z nim stało. 

Krzysztof Dymiński zaginął w maju 2023 roku. Ostatni ślad prowadził nad Wisłę

27 maja 2023 roku Krzysztof Dymiński wyszedł z domu przed godziną 4 rano. Miał 16 lat, około 175 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę, ciemne blond włosy i niebieskie oczy. W dniu zaginięcia był ubrany w ciemne spodnie i czarne sneakersy Diesel, miał także stały aparat ortodontyczny na górnym i dolnym łuku zębowym. Informacje te od początku były publikowane przez policję w apelach o pomoc. 

Nastolatek dotarł do Warszawy. Jednym z najważniejszych elementów sprawy pozostaje monitoring z okolic Mostu Gdańskiego. Kamery zarejestrowały Krzysztofa w rejonie przeprawy nad Wisłą, a około 5.30 był widziany na moście. Według informacji przywoływanych przez rodziców telefon chłopaka miał się jeszcze zalogować w rejonie Mostu Gdańskiego, po czym kontakt całkowicie się urwał. 

Od pierwszych dni rodzina angażuje się w poszukiwania. Szczególnie aktywny jest ojciec Krzysztofa, który przez kolejne miesiące prowadził działania na Wiśle. W poszukiwaniach wykorzystywano łodzie, sonary, kamery podwodne, drony, sprzęt do przeszukiwania rzeki oraz specjalistyczne psy. W lipcu 2025 roku grupa poszukiwawczo-ratownicza Redline prowadziła działania na Wiśle przy wyjątkowo niskim stanie wody. Sprawdzano między innymi miejsca wcześniej trudno dostępne. 

Sprawa doczekała się także filmu dokumentalnego „Bez końca” Michała Marczaka, który pokazuje historię rodziny i jej nieustające poszukiwania. Produkcja miała światową premierę na festiwalu Sundance w 2026 roku. 

Rodzice wciąż nie znają odpowiedzi na najważniejsze pytanie: co stało się z ich synem.

Cały czas żyjemy nadzieją, że mógł zejść z tego mostu. Staramy się żyć z dnia na dzień — mówi Agnieszka Dymińska w rozmowie z “Faktem”

W maju 2026 roku rodzina poinformowała również o zakończeniu zbiórki pieniędzy na poszukiwania. Zebrano ponad 144 tys. zł z zakładanych 150 tys. zł, a środki przeznaczono między innymi na łódź, silniki, drony z termowizją, sonary, kamery podwodne i sprzęt ratunkowy. Zamknięcie zbiórki nie oznaczało zakończenia poszukiwań.

Zobacz też: Ktoś zostawił to w grobowcu Staraka. Po siedmiu latach zastali taki widok | Świat Gwiazd

Nowe sygnały w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. Matka zabrała głos
fot. Facebook, Krzysztof Dymiński, Rodzice Krzysztofa Dymińskiego

Doniesienie z Kłodawy znów rozbudziło emocje. Podobny trop pojawił się już wcześniej

W ostatnich dniach w internecie ponownie zaczęły krążyć informacje dotyczące Kłodawy w Wielkopolsce. Według przekazywanego w sieci sygnału ktoś miał zauważyć tam mężczyznę przypominającego Krzysztofa Dymińskiego. Tego rodzaju informacje niemal natychmiast przyciągają uwagę osób śledzących sprawę, bo od zaginięcia 16-latka regularnie pojawiają się doniesienia o rzekomych spotkaniach z nim w różnych częściach Polski.

Tym razem pojawił się jednak ważny szczegół. Internauci przypomnieli, że Kłodawa była już wcześniej wymieniana w kontekście poszukiwań Krzysztofa. Podobna informacja miała pojawić się w 2023 roku, czyli niedługo po zaginięciu nastolatka. To sprawia, że trudno dziś jednoznacznie ocenić, czy obecne doniesienie jest nowym sygnałem, czy po prostu ponownie zaczęła krążyć informacja sprzed kilku lat.

Agnieszka Dymińska nie chce przesądzać, co dokładnie wydarzyło się w tym przypadku. Jak przyznaje, w ostatnim czasie dostała kilka zgłoszeń dotyczących osób, które miały przypominać jej syna. Problem polega na tym, że rodzina nie ma możliwości samodzielnego sprawdzenia każdego tropu. Szczególnie istotny jest czas, ponieważ od zaginięcia minęły już ponad trzy lata, a Krzysztof — jeśli żyje — ma obecnie 19 lat.

Trudno mi stwierdzić, czy ktoś przypomniał starą sprawę, czy to coś nowego. W ostatnim czasie dostałam kilka zgłoszeń. Mam prośbę, by takie sygnały przekazywać policji — mówi „Faktowi” Agnieszka Dymińska.

To właśnie weryfikacja takich informacji jest dziś kluczowa. Rodzina może otrzymać zdjęcie, wiadomość albo opis spotkania, ale nie może po prostu wystąpić o zabezpieczenie monitoringu czy przeprowadzić czynności, które pozwoliłyby szybko ustalić, czy rzeczywiście chodziło o Krzysztofa.

W przypadku osoby zaginionej liczy się nie tylko sama informacja, ale także możliwość jej szybkiego sprawdzenia przez służby. Policja już wcześniej apelowała, by osoby mające wiedzę o miejscu pobytu Krzysztofa przekazywały ją bezpośrednio funkcjonariuszom. 

Dlatego nowe doniesienie z Wielkopolski, choć wzbudziło emocje, na tym etapie nie jest potwierdzeniem, że Krzysztof Dymiński został odnaleziony. To sygnał, który — jak każdy podobny — powinien zostać zweryfikowany przez odpowiednie służby.

Zobacz też: Grabowski zadzwonił do Frycza w dniu jego śmierci. "To był szok" | Świat Gwiazd

Mama Krzysztofa apeluje o rozsądek. „Nawet zrobienie zdjęcia niewiele pomaga”

Agnieszka Dymińska doskonale wie, jak wiele emocji może wywołać informacja o możliwym miejscu pobytu syna. Każdy telefon, wiadomość czy zdjęcie może na chwilę przynieść nadzieję, ale później często okazuje się, że trop prowadzi donikąd. Rodzina nie chce jednak zniechęcać ludzi do reagowania. Przeciwnie — prosi przede wszystkim o przekazywanie sygnałów odpowiednim służbom.

Bardzo dziękuję za uważność. Niestety, my nie mamy możliwości, by to sprawdzić. Nie możemy wnioskować o zabezpieczenie monitoringu. Dlatego dziękując bardzo wszystkim życzliwym i empatycznym osobom, które nas wspierają, proszę, by takie sygnały od razu zgłaszać służbom. Nawet zrobienie zdjęcia niewiele pomaga. Jeśli Krzysztof żyje, minęły trzy lata i nie wiem, jak on teraz wygląda i jakie ubrania może nosić — tłumaczy Agnieszka Dymińska w rozmowie z „Faktem”.

To ważna uwaga, bo wizerunek Krzysztofa, który większość osób zna z materiałów dotyczących jego zaginięcia, pochodzi sprzed ponad trzech lat. W tym czasie jego wygląd mógł się znacząco zmienić. Zmienić mogły się również fryzura, sylwetka, sposób ubierania czy ogólny wygląd.

Matka zaginionego zwraca także uwagę na jakość zdjęć, które trafiają do rodziny. Często fotografie są wykonywane z daleka, w ruchu albo w trudnych warunkach. W efekcie trudno na ich podstawie przeprowadzić wiarygodną identyfikację.

Z reguły zdjęcia są niewyraźne. Jeśli są dobrej jakości, udaje się wykluczyć, że to nasz syn. To też pozytywne rozwiązanie, bo pozwala na zamknięcie danego wątku — mówi.

Każdy potwierdzony lub wykluczony trop ma więc znaczenie, nawet jeśli ostatecznie nie prowadzi do Krzysztofa. Rodzina może w ten sposób stopniowo odrzucać kolejne informacje, zamiast pozostawiać je bez odpowiedzi.

Agnieszka Dymińska zwraca uwagę także na jeszcze jeden aspekt takich zgłoszeń. Wędrowiec napotkany na szlaku, przy rzece czy w innym miejscu może wyglądać podobnie do osoby zaginionej, ale nie musi być Krzysztofem. Może być jednak kimś innym, kto również potrzebuje pomocy.

Nawet jeśli to nie będzie Krzysztof, może to być osoba, której ktoś inny poszukuje i która potrzebuje pomocy — podsumowuje rozmówczyni „Faktu”.

Rodzina nadal czeka na przełom. Nowe doniesienie z Kłodawy nie daje dziś odpowiedzi, ale pokazuje, że sprawa Krzysztofa wciąż budzi ogromną uwagę. Najważniejsze pozostaje jednak to, aby każdy potencjalny trop trafiał tam, gdzie można go profesjonalnie i możliwie szybko sprawdzić.

Nowe sygnały w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. Matka zabrała głos
fot. Facebook, Krzysztof Dymiński
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka serwisu 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Krzysztof Stroiński
Zagrał Leszka w "Daleko od szosy". Krzysztof Stroiński ma obecnie 76 lat
Krzysztof Gojdź, Marcin Roznowski
Były mąż pogrąża Gojdzia. Wrzucił film z łóżka. "Mój 'heteroseksualny' mąż"
Krzysztof Dymiński, Daniel Dymiński, Agnieszka Dymińska
Rodzice Krzysia Dymińskiego mają problemy. "Chcieliśmy, żeby nas oskarżyli. To jest kuriozalne"
Rodzice Krzysztofa Dymińskiego, Krzysztof Dymiński
"Dziś możemy potwierdzić". Mama Krzysia Dymińskiego właśnie przekazała
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji