Iga Świątek we wstrząsającym wyznaniu, miała poważny wypadek. "Mogłam zginąć"

Iga Świątek na ostatniej konferencji prasowej opowiedziała o bardzo niebezpiecznej sytuacji. Miała wtedy poważny wypadek, w którym omal nie straciła życia. Wszystko przypłaciła sporą traumą, mało kto wiedział, co wtedy się wydarzyło.
Iga Świątek miała wypadek, opowiedziała o nim na najnowszej konferencji prasowej
Świątek nieustannie odnosi kolejne sukcesy w tenisie. Niedawno po raz trzeci została mistrzynią Rolanda Garrosa oraz zwyciężyła w turnieju WTA w Warszawie. Teraz bierze udział w US Open. W poniedziałek pokonała Rebeccę Peterson, a po meczu wzięła udział w konferencji prasowej.
Chciałam zagrać solidnie i rozpocząć turniej, prezentując to, co ćwiczyłam. Cieszę się, że mogę grać tak dobrze i pomimo całej presji i oczekiwań nadal dobrze się bawić na korcie. To była fajna pierwsza runda, a przecież bywają one trudne – mówiła.
Niestety, nie wszystko, co miała do przekazania, było tak pozytywne. Opowiedziała o bardzo niebezpiecznym wypadku. Szczegóły poniżej.

Iga Świątek o wypadku: „Mogłam zginąć”
Iga opowiadała na konferencji o swoich sportowych autorytetach, którymi są Lindsey Vonn oraz Mikaela Shiffri. Temat na moment zszedł na narciarstwo, a wtedy tenisistka podzieliła się potwornie przykrym wspomnieniem związanym z tym sportem.
O mój Boże, ostatni raz jeździłam na nartach w wieku siedmiu lat i miałam wypadek, w którym mogłam zginąć – mogliśmy usłyszeć.
Świątek wyjaśniła też, jak wiele ją to kosztowało i jakie miało konsekwencje dla jej kariery.

Iga Świątek po wypadku nie wróciła do tego sportu
Po tym, co się stało, Świątek nie wróciła już do narciarstwa. Wyjaśniła też, dlaczego podjęła taką decyzję.
To było dla mnie traumatyczne doświadczenie, byłam młoda, więc mądrze było przestać. Nie jestem strachliwa, ale na pewno mnie to powstrzymało. Kiedy boisz się dyscyplin, w których potrzebujesz wyższej adrenaliny, musisz być skupiona i gotowa, może to być dość niebezpieczne – ujawniła Iga.






































