Książę William i księżna Kate wydali pilne oświadczenie! Pogrążyli się w żałobie i smutku
Brytyjska rodzina królewska zabrała głos w sprawie tragicznych powodzi, które dotknęły tereny przy granicy Nepalu i Chin. Książę William i księżna Catherine opublikowali pełne współczucia oświadczenie, odnosząc się do dramatycznej sytuacji mieszkańców regionu.
Trzęsienie ziemi wywołało lawinę, która zablokowała rzekę Bhote Koshi i doprowadziła do powodzi. Szczególnie ucierpiały obszary Syapru Besi i Timure w dystrykcie Rasuwa. Woda niszczyła wsie, hydroelektrownie, drogi i mosty, powodując także przerwy w dostawach prądu. Władze apelowały do mieszkańców terenów położonych w pobliżu rzeki o ewakuację na wyżej położone obszary.
Tragedia na granicy Napalu i Chin
Co najmniej 31 osób zginęło, a blisko 400 pozostaje zaginionych po ogromnej powodzi w Nepalu. Władze ostrzegają, że bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć. Szczególnie mocno ucierpiały Syapru Besi i Timure w górzystym dystrykcie Rasuwa, gdzie mieszka około 50 tys. osób. Mieszkańców terenów położonych w pobliżu rzeki Bhote Koshi wezwano do ewakuacji na wyżej położone obszary.
Według ministra spraw zagranicznych Nepalu Shisira Khanala do katastrofy miało dojść po trzęsieniu ziemi, które wywołało lawinę. Skały zablokowały rzekę, prowadząc do gwałtownego wezbrania wody. Szef władz dystryktu Rasuwa Narendra Pariyar przekazał agencji Reuters informacje, że powódź mogła całkowicie zniszczyć niektóre wioski.
Żywioł uszkodził również kluczową infrastrukturę. Woda zniszczyła między innymi hydroelektrownie, drogi i mosty, powodując przerwy w dostawach prądu. Na miejscu działają służby ratunkowe, policja i wojsko. Śmigłowce wykorzystywane są do ewakuowania mieszkańców, którzy zostali uwięzieni na dachach budynków. W internecie pojawiły się nagrania pokazujące skalę powodzi, w tym moment, w którym rwąca woda porywa most.
Zobacz także: Nie żyje legendarna artystka Yayoi Kusama. Od lat mieszkała w szpitalu psychiatrycznym
Książę William i Księżna Kate zabrali głos w sprawie tragedii
Na oficjalnym profilu księcia Williama i księżnej Kate pojawiło się poruszające oświadczenie dotyczące tragicznych wydarzeń na granicy Nepalu i Tybetu. W wyniku gwałtownych powodzi i osunięć ziemi, wywołanych m.in. zawaleniem się fragmentu lodowca, zginęły setki osób, a wielu ludzi wciąż jest poszukiwanych. Akcja ratunkowa trwa, a rodziny ofiar i zaginionych oczekują na informacje.
Na Instagramie para książęca opublikowała czarną planszę z osobistym przesłaniem podpisaną własnymi inicjałami:
Skala zniszczeń wzdłuż granicy nepalsko-chińskiej jest szokująca. Myślimy o wszystkich, których dotknęła ta straszna katastrofa.
Szczególnie jesteśmy myślami z rodzinami, które przeżywają nieznośne oczekiwanie na wiadomości, oraz ze społecznościami mierzącymi się z tak ogromnymi stratami.
Jesteśmy niezwykle wdzięczni wszystkim, którzy w tak niebezpiecznych warunkach pracują, by ratować ludzi i wspierać poszkodowanych.
W & C
Zobacz także: Korcz i Majewska zachwycili w Sopocie. Ludzie musieli zareagować
Powódź dotarła do Tybetu. Woda zniszczyła zabudowania
Skutki żywiołu odnotowano także po chińskiej stronie granicy, w Tybecie. Chińskie media państwowe informowały o poważnych ofiarach, a opublikowane nagrania pokazują wodę pochłaniającą zabudowania. W porcie Gyirong doszło również do osunięcia ziemi. Przywódca Chin Xi Jinping wezwał do intensywnych poszukiwań osób zaginionych oraz wzmocnienia systemów monitorowania i wczesnego ostrzegania przed klęskami żywiołowymi.
Rzeka Bhote Koshi ma początek w kontrolowanym przez Chiny Tybecie, a następnie płynie przez Nepal i Indie. To nie pierwszy poważny kataklizm związany z jej wezbraniem. W 2025 roku zginęło dziewięć osób, a 24 uznano za zaginione. Wówczas zniszczony został Most Przyjaźni łączący Nepal z Chinami, co na wiele miesięcy utrudniło handel i transport między państwami. Tamte wydarzenia przypisywano osuszeniu jeziora polodowcowego w Tybecie.
Obecnie najważniejsze działania koncentrują się na poszukiwaniu zaginionych i ewakuacji mieszkańców zagrożonych terenów. Skala zniszczeń w górskim regionie Nepalu sprawia, że służby nadal docierają do miejsc odciętych przez wodę, zniszczone drogi i zerwane mosty.
