Książulo ujawnia prawdę o kolejnym 5-cio gwiazdkowym hotelu nad morzem. To słynne miejsce
Książulo tym razem postanowił sprawdzić, jak prezentuje się Hotel Linea Mare w Pobierowie. Za dwie doby dla trzech osób, ze śniadaniami i obiadokolacjami, zapłacił 3,6 tys. zł. Na miejscu szybko zwrócił uwagę na liczne mankamenty, co szczególnie zdziwiło go w pięciogwiazdkowym obiekcie. Nie wszystkie elementy pobytu spotkały się jednak z krytyką, bo Książulo docenił czystość pokoju i wygodne łóżko.
Książulo nie byłby sobą, gdyby nie sprawdził również hotelowej restauracji, gdzie spróbował m.in. burgera, sałatki Cezar oraz steka. Jego ocena Linea Mare okazała się bardziej wyważona niż w przypadku głośnego pobytu w Hotelu Gołębiewski, choć nie zabrakło kilku mocnych uwag. O nagraniu już jest głośno w sieci.
Książulo odwiedził kolejny 5-gwiazdkowy hotel
Książulo, którego materiały skupiają się przede wszystkim na testowaniu restauracji i jedzenia, w ostatnim czasie coraz śmielej sprawdza również ofertę hoteli. Twórca nie ogranicza się przy tym do oceny samego menu. Zwraca uwagę na warunki w pokojach, wyposażenie obiektu, udogodnienia dla gości, ceny oraz to, czy standard odpowiada kwocie, jaką trzeba zapłacić.
Szczególnie głośno zrobiło się po jego pobycie w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Wówczas Książulo zwracał uwagę m.in. na problemy z klimatyzacją oraz zieloną wodę lecącą z kranu. Hotel wydał później oświadczenie w sprawie, a twórca otrzymał zwrot kosztów pobytu, wynoszących 5 tys. zł za dobę.
Tym razem youtuber postanowił zameldować się w innym hotelu znajdującym się w Pobierowie. Jego wybór padł na Linea Mare. Za dwie doby pobytu dla trzech osób, obejmujące śniadania oraz obiadokolacje, zapłacił łącznie 3,6 tys. zł.
Zobacz także: Nowe wieści o stanie zdrowia Skolima. Doszło do poważnego urazu

Książulo nie krył emocji
Już podczas oglądania pokoju Książulo zwrócił uwagę na kilka kwestii. W pomieszczeniu nie było klimatyzacji, co jego zdaniem jest dość zaskakujące w obiekcie tej klasy. W pokoju zabrakło również minibaru oraz telefonu. Youtuber sprawdził także łazienkę i zauważył niskie ciśnienie wody pod prysznicem.
Kontrowersje wzbudziła również kwestia sprzątania. Według informacji przedstawionych przez Książula pokoje są standardowo sprzątane co trzy dni. Jeśli gość chce, aby obsługa zrobiła to częściej, musi dodatkowo zapłacić 200 zł. Płatna ma być również wymiana ręczników — koszt takiej usługi wynosi 50 zł.
Ręczniki płatne? Dobrze, że za papier do d*** nie trzeba płacić — grzmiał Książulo.
Nie wszystko jednak ocenił negatywnie. Youtuber przyznał, że łóżko jest wygodne i bez problemu się wyspał. Zwrócił również uwagę na czystość pokoju. Jego zdaniem nie było powodów do większego narzekania.
Nie ma tragedii. W Gołębiewskim był fajniejszy pokój, ale też był dużo droższy, więc nie ma co porównywać. Nie będę się też specjalnie czepiał, bo jest czysto i świeżo. Ale dziwne z tą klimą (...), szczególnie że to jest pięć gwiazdek i płacisz 1,8 tys. zł za noc — stwierdził.
Książulo przyjrzał się również hotelowej gastronomii. Spróbował m.in. hamburgera z frytkami za 58 zł oraz sałatki Cezar kosztującej 49 zł. Następnie na jego talerz trafił stek z warzywami i opiekanymi ziemniakami za 118 zł.
Zobacz także: Nawroccy na obchodach Święta Wojska Polskiego. Co za kreacja Pierwszej Damy
Książulo nie gryzł się w język
Choć cena dania nie należała do najniższych, Książulo ocenił steka dość pozytywnie. Jego zdaniem, biorąc pod uwagę koszt, miejsce oraz fakt, że danie zostało podane bezpośrednio w hotelu, można było uznać je za udane.
Biorąc pod uwagę te pieniądze, to, że jestem w hotelu i że zostało mi to przyniesione, (…) to jest naprawdę okej. Nie jest wyśmienity, ale jest dobry. (…) Warzywa są w porządku. Ziemniaczki jak najbardziej okej — ocenił.
Twórca zwrócił także uwagę na zachowanie obsługi podczas jego pobytu. Jak wynikało z jego relacji, osoba pracująca w hotelu miała powiedzieć mu, że dzień wcześniej pojawiło się na miejscu szefostwo, które zauważyło obecność Książula.
Osoba pracująca w hotelu powiedziała, że wczoraj w nocy przyjechało szefostwo, jak nas zobaczyli, i że kolacja podobno nigdy nie wyglądała tak, jak dziś. Podobno było więcej, podobno dokładali — przekazał youtuber.
Jego materiał po raz kolejny pokazał, że popularny twórca nie zamierza ograniczać się już wyłącznie do restauracji. Teraz coraz uważniej przygląda się także hotelom, a jego recenzje mogą mieć ogromny wpływ na zainteresowanie konkretnymi obiektami.