Pary "TzG" zatrzymane za kulisami. Nie mogli wyjść ze studia. Tego widzowie nie zobaczyli
Nietypowe wydarzenia za kulisami popularnego show przed ósmym odcinkiem "Tańca z gwiazdami". Zanim pary weszły na parkiet, fani zauważyli brak tradycyjnych zdjęć ze ścianki. Wiadomo, co wydarzyło się za kulisami.
Odcinek zaczął się bardzo nietypowo. Na parkiecie pojawiły się wszystkie pary, ale wcześniej nie zameldowały się na ściance i nie zapozowały reporterom. Sytuacja była na tyle nietypowa, że natychmiast zainteresowanie wzbudziło to, co działo się za kulisami odcinka.
Zniknęli ze ścianki przed startem show. Produkcja ujawnia powody
Niedzielny odcinek "Tańca z gwiazdami" przyniósł sporo niespodzianek, i to jeszcze przed rozpoczęciem transmisji. Osoby śledzące program mogły zauważyć, że tym razem w agencjach fotograficznych zabrakło tradycyjnych zdjęć uczestników pozujących na tle charakterystycznej ścianki, co dotychczas było stałym elementem każdego odcinka. 25 października przed obiektywami pojawili się jedynie jurorzy i zaproszeni goście.
Jak dowiedziała się redakcja CIAO! od osoby pracującej przy produkcji "Tańca z gwiazdami", powodem nieobecności par na ściance był napięty harmonogram przygotowań:
Uczestnicy mieli bardzo mało czasu. Najpierw musieli przygotować się do maratonu boogie-woogie, podczas którego walczyli o immunitet, a później przebrać się w kostiumy przygotowane do swoich właściwych występów. Dlatego tym razem nie było możliwości, żeby pary pozowały przed odcinkiem na ściance– ujawnia informator portalu.
Tradycyjna sesja została jednak przesunięta – tuż po pierwszej przerwie reklamowej, gdy uczestnicy zmienili stroje, pary ostatecznie zapozowały fotoreporterom.
Historyczna zmiana zasad. Zacięta walka o pierwszy taki immunitet
Ósmy odcinek przyniósł również historyczną zmianę zasad. Po raz pierwszy w polskiej edycji programu jedna z par mogła zdobyć immunitet gwarantujący bezpośredni awans do kolejnego tygodnia rywalizacji. Wszystkie duety zmierzyły się jednocześnie w maratonie boogie-woogie, a o zwycięstwie decydowali wyłącznie jurorzy.
Immunitet zdobyli Piotr Gumulec i Julia Suryś, którzy pokonali pozostałe pary, w tym Mandarynę i Krystiana Rzymkiewicza. Decyzję ogłosiła Iwona Pavlović, podkreślając, że o wyniku przesądziła nie tylko kondycja uczestników, ale również jedna ze skomplikowanych figur:
Najlepszą kondycję miała ta para. I przeważyła jedna figura. Historyczny immunitet otrzymuje para nr 3, Piotr Gumulec i Julia Suryś– ogłosiła przewodnicząca jury.
Zobacz też: Taniec z Gwiazdami. Występ Heleny Englert. Zaczęła się tłumaczyć | Świat Gwiazd
"Spirala śmierci na koniec". Kto zachwycił jurorów?
Do wyczynu pary odniosła się również jurorka Julia Wieniawa, zwracając uwagę na efektowne i ryzykowne zakończenie ich energetycznego występu:
Spirala śmierci na koniec była– skomentowała.
Dzięki wywalczonemu immunitetowi Piotr Gumulec i Julia Suryś zapewnili sobie pewne miejsce w dziewiątym odcinku, a ich dalszy występ tego wieczoru nie podlegał już ocenie. Wyjątkowa konkurencja wymagała od uczestników nie tylko ogromnego wysiłku na parkiecie, ale i błyskawicznych przygotowań na zapleczu.