Teściowa nie pojawiła się na ślubie Chajzera. Teraz on zabrał głos. "To nie jest moja mama"
Filip Chajzer po ślubie z Bianką odniósł się do nieobecności jej mamy oraz plotek, które pojawiły się wokół wesela. Prezenter nie pozostawił jednak wątpliwości, co sądzi o krążącej w sieci historii. Padły też zaskakujące słowa o zaproszeniu dla teściowej.
Filip Chajzer i Bianka są już małżeństwem. Ich ślub odbył się w Krakowie, a w uroczystości uczestniczyli najbliżsi pary. Niedługo po weselu w mediach pojawiły się jednak doniesienia dotyczące mamy panny młodej, z którą prezenter od dawna ma napięte relacje. Wcześniej Chajzer nie ukrywał, że sytuacja między nimi jest trudna. Nic więc dziwnego, że jej nieobecność podczas ślubu szybko zwróciła uwagę, a chwilę później pojawiły się kolejne informacje dotyczące rzekomych wydarzeń na weselu. Teraz głos w tej sprawie zabrał sam pan młody.
Filip i Bianka Chajzerowie powiedzieli sobie „tak”. Na ślubie pojawili się najbliżsi
19 września Filip Chajzer i Bianka wzięli ślub w Krakowie. Para powiedziała sobie „tak” w Kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, a uroczystość poprowadził ks. Rafał Główczyński, znany również z działalności w internecie i udziału w programie „The Traitors. Zdrajcy”. Na ceremonii pojawili się bliscy nowożeńców, w tym rodzice Filipa – Dorota i Zygmunt Chajzerowie.
Dla prezentera był to wyjątkowo ważny dzień. Tuż po uroczystości w rozmowie z Plejadą mówił, że czuje się „najlepiej w życiu” i że jest to najlepszy moment jego 41-letniego życia. Para nie zamierzała jednak kończyć świętowania na kościele. Po ceremonii nowożeńcy wraz z zaproszonymi gośćmi udali się na wesele do krakowskiej restauracji Pino Garden, położonej z dala od medialnego zgiełku.
Wesele miało kameralny charakter. Chajzer wcześniej opowiadał o swoim zaangażowaniu w przygotowania i żartował, że został własną „wedding-plannerką”. Para przygotowywała się do uroczystości przez wiele tygodni, a narzeczeni mieli za sobą także nauki przedmałżeńskie.
Panna młoda podczas ceremonii postawiła na klasyczną, białą suknię, natomiast Filip pojawił się w garniturze. Później Bianka zmieniła stylizację na bardziej zmysłową kreację, a małżonkowie zatańczyli pierwszy taniec do włoskiego utworu „Per Sempre Si”.
Nie zabrakło też rodzinnych momentów. Ojciec Bianki odprowadził córkę do ołtarza, a Filip w rozmowie z Plejadą określił jego gest jako „klasę absolutną”. Z kolei Zygmunt Chajzer nie tylko uczestniczył w ceremonii, ale później dał się ponieść weselnej atmosferze i szalał na parkiecie.
Zobacz też: Zaskakujące doniesienia o teściu Chajzera. To dlatego nie został na weselu | Świat Gwiazd
Relacje Filipa z mamą Bianki od dawna budzą emocje. Padły mocne słowa
Wokół obecności mamy Bianki zrobiło się głośno nieprzypadkowo. Relacje Filipa Chajzera z matką jego żony od pewnego czasu są przedmiotem publicznych komentarzy. Podczas majowego spotkania autorskiego Chajzera kobieta miała zabrać głos i zapytać prezentera m.in. o szybkie zamieszkanie z jej córką oraz odsuwanie Bianki od rodziny. Sam Chajzer wcześniej otwarcie opowiadał o napięciu między nimi.
Podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim prezenter powiedział wprost:
Myślę, że moja teściowa mnie nienawidzi.
To właśnie te wcześniejsze wypowiedzi sprawiły, że nieobecność mamy Bianki podczas ślubu i wesela zwróciła uwagę mediów. Ceremonia miała być wydarzeniem przede wszystkim rodzinnym, a na zdjęciach i nagraniach z uroczystości pojawiali się najbliżsi pary. Wśród nich byli rodzice Filipa oraz ojciec panny młodej.
Później sytuacja zaczęła żyć własnym życiem. W mediach pojawiła się informacja, jakoby mama Bianki mimo wszystko miała zjawić się na weselu. Według tej wersji miało dojść do ostrego spięcia, a kobieta miała urządzić awanturę podczas przyjęcia. Brzmiało to jak gotowy scenariusz rodzinnego dramatu, zwłaszcza że wcześniej publicznie było wiadomo o napiętych relacjach.
Problem w tym, że Filip Chajzer zaprzeczył, by wydarzyło się cokolwiek takiego. W rozmowie z Faktem, zapytany o rzekomą awanturę, nie pozostawił wiele miejsca na domysły.
To kłamstwo. Ta historia jest rzeczą wymyśloną po prostu – powiedział stanowczo Filip Chajzer.
Podobnie sytuację przedstawia jego wypowiedź cytowana przez Plejadę. Prezenter zaznaczył, że mamy Bianki nie było na weselu, a doniesienia o jej wtargnięciu i późniejszym spięciu określił jako nieprawdziwe.
Tym samym jedna z najgłośniejszych historii, które pojawiły się tuż po ślubie, została przez pana młodego jednoznacznie zdementowana. Pozostała jednak kwestia, która okazała się znacznie bardziej złożona: czy mama Bianki w ogóle była zaproszona.
Zobacz też: Nie żyje gwiazda kabaretu. Świat polskiej sceny rozrywkowej w niewyobrażalnej żałobie
„Nie wiem, czy dostała zaproszenie”. Chajzer komentuje sprawę teściowej
Po zdementowaniu informacji o rzekomej awanturze Filip Chajzer został zapytany o rzecz, która naturalnie mogła interesować wielu obserwatorów: czy jego teściowa otrzymała zaproszenie na ślub i wesele. Odpowiedź prezentera była dość zaskakująca.
Chajzer przyznał, że nie zna odpowiedzi na to pytanie. Jak tłumaczył, organizacja rodzinnego wydarzenia i relacje pomiędzy Bianką a jej mamą to kwestia, w którą nie musi być zaangażowany.
Nie wiem, czy dostała zaproszenie, bo to nie jest moja mama. Rozmawiamy o bardzo delikatnej sytuacji rodzinnej, o której nie mam wiedzy i nie muszę jej mieć – przyznał Filip Chajzer w wywiadzie dla “Faktu”.
Ta wypowiedź szybko przyciągnęła uwagę, przede wszystkim ze względu na bardzo bezpośrednie sformułowanie „to nie jest moja mama”. W kontekście wcześniejszych publicznych wypowiedzi o relacjach z teściową trudno się dziwić, że właśnie ten fragment zaczął żyć własnym życiem.
Jednocześnie z jego słów wynika coś istotnego: Chajzer nie potwierdził, że to on decydował o ewentualnym zaproszeniu mamy Bianki. Wręcz przeciwnie – podkreślił, że nie zna szczegółów dotyczących tej rodzinnej sytuacji i nie uważa, by musiał je znać.
Pewne pozostaje natomiast to, że mamy Bianki nie było na weselu, a opowieść o jej rzekomym pojawieniu się i awanturze została przez pana młodego odrzucona.
Na ślubie był za to ojciec Bianki, który odprowadził córkę do ołtarza. Filip Chajzer nie szczędził mu ciepłych słów i określił jego zachowanie mianem „klasy absolutnej”. W dniu, który miał być przede wszystkim początkiem wspólnego życia młodej pary, właśnie ten rodzinny gest został przez prezentera szczególnie doceniony.
Jedno jest więc pewne: ślub Filipa i Bianki już za nimi, ale rodzinne emocje wokół tej uroczystości jeszcze długo mogą być komentowane. Sam Chajzer jasno jednak zaznaczył, że historia o awanturze na weselu jest nieprawdziwa.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert