Uczestniczka „Top Model” apeluje o zmianę prawa. Stawką jest ludzkie życie
Monika Walsh, była uczestniczka „Top Model UK”, od lat działa na rzecz ofiar przemocy domowej. Teraz chce zmian w polskim prawie i skierowała w tej sprawie oficjalne pismo do Departamentu ds. Równego Traktowania.
Monika Walsh przed laty próbowała swoich sił w „Top Model UK”, później zdobywała tytuły w międzynarodowych konkursach piękności. Dziś Polka mieszkająca w Irlandii koncentruje się przede wszystkim na przeciwdziałaniu przemocy domowej. Teraz chce przenieść do Polski rozwiązanie wzorowane na brytyjskim Clare’s Law. W tej sprawie skierowała już oficjalne pismo do Departamentu ds. Równego Traktowania.
Od „Top Model” do międzynarodowych konkursów. Kim jest Monika Walsh?
Monika Walsh od lat mieszka w Irlandii, gdzie związała swoje życie prywatne i zawodowe. Z wykształcenia jest pedagogiem, pracowała jako nauczycielka, ale ma za sobą również przygodę z modelingiem i aktorstwem.
Po studiach zdecydowała się wystartować w brytyjskiej odsłonie konkursu „Top Model UK”. Dotarła do finału, a zdobyte doświadczenie zachęciło ją do udziału w kolejnych konkursach.
Polka wystartowała następnie w wyborach Mrs Ireland, które wygrała. Dzięki zwycięstwu pojechała na konkurs Mrs Europe w Sofii, gdzie otrzymała tytuł „Mrs Personality”. W 2015 r. reprezentowała natomiast Irlandię podczas wyborów Mrs Universe.
Już wtedy podkreślała, że udział w tego rodzaju wydarzeniach chce wykorzystywać do nagłaśniania znacznie poważniejszego problemu.
„Cieszę się z tych wyborów, bo mogę też działać charytatywnie. Moja działka to walka z przemocą domową na Zielonej Wyspie” — mówiła przed laty.
Temat nie okazał się jedynie chwilową działalnością związaną z konkursami. Walsh przez kolejną dekadę angażowała się w inicjatywy dotyczące przemocy i bezpieczeństwa kobiet.
Napisała książkę o przemocy. Teraz chce zmian w polskim prawie
Jednym z efektów jej działalności jest książka „Take Me Out of This Hell” („Wyciągnij mnie z tego piekła”). Walsh przedstawia w niej historie trzech kobiet, które doświadczyły przemocy.
Publikacja ma również charakter praktyczny. Autorka opisuje sygnały ostrzegawcze, tzw. red flags, które mogą pojawiać się w relacji, oraz kwestie związane z szukaniem pomocy i bezpiecznym opuszczaniem przemocowego związku.
Książka zwróciła uwagę zagranicznych mediów. Walsh promowała swoją działalność także podczas festiwalu filmowego w Cannes, gdzie – jak przekazuje – rozmawiała o możliwości ekranizacji publikacji. Spotkała się tam m.in. z aktorem Jonem Voightem.

Polka nie zrezygnowała przy tym z działalności związanej z modelingiem. We wrześniu ma ponownie pojawić się na wybiegu w Londynie z okazji 20-lecia „Top Model UK”, podczas wydarzeń towarzyszących London Fashion Week.
Obecnie najważniejszym projektem Walsh jest jednak inicjatywa dotycząca zmian prawnych w Polsce.
Chce, aby w naszym kraju pojawiło się rozwiązanie inspirowane funkcjonującym w Wielkiej Brytanii tzw. Clare’s Law.
„Chcę doprowadzić do wprowadzenia w Polsce prawa, które da kobietom możliwość sprawdzenia, czy ich partner ma za sobą historię przemocy lub toksycznych zachowań w poprzednich relacjach. Chodzi o to, by zapobiegać tragediom, zanim do nich dojdzie” — tłumaczy Walsh.
„Prawo Moniki” w Polsce. Wystosowała oficjalne pismo
Clare’s Law funkcjonuje w Wielkiej Brytanii jako mechanizm umożliwiający uzyskanie od policji określonych informacji dotyczących historii przemocy domowej obecnego lub byłego partnera, jeśli spełnione są przewidziane procedurą warunki. Założeniem rozwiązania jest umożliwienie osobie potencjalnie zagrożonej podjęcia świadomej decyzji dotyczącej własnego bezpieczeństwa.
Podobne rozwiązania zaczęto wdrażać również w Irlandii. Walsh angażowała się w działania na rzecz ich wprowadzenia, wspierając inicjatywę prowadzoną po śmierci młodej kobiety, której brat zabiegał o zmiany.
Teraz Polka chce rozpocząć podobną dyskusję w swoim ojczystym kraju. Swoją inicjatywę określa mianem „Prawa Moniki”.
„Bezpieczeństwo powinno być priorytetem” — podkreśla.
Walsh zrobiła już pierwszy formalny krok. W sprawie możliwości wprowadzenia takiego mechanizmu w Polsce wystosowała pismo do Departamentu ds. Równego Traktowania, kierując je do zastępczyni dyrektorki Moniki Napierskiej.
Na obecnym etapie jest to inicjatywa i postulat zmiany przepisów, a nie procedowany projekt ustawy. Ewentualne wprowadzenie podobnego rozwiązania w Polsce wymagałoby analizy obowiązujących regulacji, w tym zasad dotyczących ochrony danych i udostępniania informacji, a następnie odpowiednich działań legislacyjnych.
Dla Moniki Walsh wysłanie pisma ma być jednak początkiem starań o przeniesienie rozwiązania znanego z Wysp na polski grunt. Po latach działalności związanej z przeciwdziałaniem przemocy chce wykorzystać zdobyte w Irlandii i Wielkiej Brytanii doświadczenia, aby rozpocząć debatę na ten temat również w Polsce.
