Uwielbiana polska aktorka nie miała litości dla Nawrockiego. Wytknęła mu liczne błędy ws. Trybunału Konstytucyjnego
Wtorkowe wydarzenia w Warszawie ponownie zwróciły uwagę na konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. 3 listopada odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego prezydent Karol Nawrocki odniósł się nie tylko do kwestii bezpieczeństwa Polski, ale również do sytuacji w TK. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych instytucji państwowych, w tym premier Donald Tusk, szefowie resortów oraz przedstawiciele parlamentu.
Spór dotyczący Trybunału stał się jednym z najważniejszych tematów wtorkowych obrad. Do wystąpienia prezydenta i słów, które padły podczas posiedzenia, odniosła się również Joanna Szczepkowska. Aktorka i publicystka zwróciła uwagę na deklaracje dotyczące granic władzy oraz odpowiedzialności osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie. W swoim komentarzu zestawiła je z ostatnimi wydarzeniami wokół Trybunału, w tym ze sprawą ślubowania sędziów i działaniami podejmowanymi w siedzibie instytucji.
Nawrocki zabrał głos na posiedzeniu RBN. Spór o Trybunał wrócił na pierwszy plan
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego rozpoczęło się we wtorek o godzinie 15. Pierwotnie jego głównymi tematami miały być stan bezpieczeństwa Polski, aktualizacja Strategii Bezpieczeństwa Narodowego oraz perspektywa stałej obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju. Karol Nawrocki podkreślał znaczenie współpracy z USA i oczekiwał od strony rządowej konkretnych informacji dotyczących przygotowań do realizacji projektu amerykańskiej bazy.
Prezydent zdecydował się jednak również na poruszenie sprawy Trybunału Konstytucyjnego. Nawiązał do wydarzeń z poprzedniego piątku, kiedy doszło do eskalacji konfliktu wokół funkcjonowania instytucji. Nawrocki zarzucił rządowi podejmowanie nielegalnych działań wobec TK i wskazał premiera Donalda Tuska jako osobę odpowiedzialną za sytuację. Zapowiedział także wykorzystanie przysługujących mu uprawnień w celu powstrzymania działań, które ocenia jako zagrożenie dla porządku konstytucyjnego.
W odpowiedzi Donald Tusk przedstawił odmienne stanowisko. Premier przekonywał, że obowiązkiem władzy wykonawczej jest ochrona Trybunału i zapewnienie sędziom możliwości wykonywania obowiązków. Wtorkowe spotkanie pokazało, że konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem pozostaje nierozwiązany. Właśnie do tego kontekstu nawiązała później Joanna Szczepkowska.
Zobacz także: To już pewne ws. Daniela Nawrockiego. To jedno go ratuje
Szczepkowska skomentowała słowa Nawrockiego. Zwróciła uwagę na granice władzy
Joanna Szczepkowska w swoim wpisie odniosła się przede wszystkim do słów wypowiedzianych podczas otwarcia wtorkowego posiedzenia RBN. Szczególną uwagę zwróciła na deklaracje dotyczące odpowiedzialności polityków oraz granic sprawowania władzy. Aktorka zestawiła te słowa z działaniami Karola Nawrockiego w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W jej komentarzu pojawiły się kwestie ślubowania sędziów, wydarzeń w siedzibie TK oraz odpowiedzialności za sposób wykonywania konstytucyjnych uprawnień.
Tak, żadna władza nie może być nieograniczona, dlatego przeciąganie w czasie zaproszeń na uroczystość ślubowania sędziów TK nie jest oznaką władzy, tylko niedopełnieniem obowiązków.
Osoba na urzędzie prezydenta nie ma władzy nad sędziami Trybunału Konstytucyjnego i nie decyduje o tym, komu przyznaje prawo do sędziowania, a komu nie.
Szczepkowska nie ograniczyła się jednak do samego wystąpienia prezydenta. Nawiązała również do protestów organizowanych w różnych miastach oraz wypowiedzi premiera Donalda Tuska. W ten sposób odniosła się do szerszego kontekstu konfliktu, który w ostatnich dniach ponownie znalazł się w centrum krajowej debaty politycznej. Ważnym elementem jej komentarza pozostaje kwestia odpowiedzialności osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe. Aktorka zwróciła uwagę na różnicę między deklaracjami dotyczącymi przestrzegania zasad a konkretnymi działaniami podejmowanymi przez polityków.
Żadna władza nie może być nieograniczona, dlatego osoba na urzędzie prezydenta nie ma prawa wtargnąć na teren Trybunału, a słowa „ prezydent idzie”, nie są hasłem do otwierania drzwi.
Żadna władza nie może być nieograniczona, dlatego za fizyczną napaść na sędzię Korwin Piotrowską napastnik powinien być rozliczony zgodnie z Kodeksem Karnym.
Zobacz także: "Musiałabym odbyć żałobę". Ola Kwaśniewska przekazała ws. dziecka
Joanna Szczepkowska wielokrotnie krytykowała Nawrockiego. Nie ukrywa swojego stanowiska
Wtorkowy komentarz nie jest pierwszą sytuacją, w której Joanna Szczepkowska publicznie krytykuje Karola Nawrockiego. Aktorka od dłuższego czasu regularnie zabiera głos w sprawach politycznych, a szczególnie często odnosi się do decyzji i wypowiedzi obecnego prezydenta. Nie ukrywa przy tym, że negatywnie ocenia jego działalność na stanowisku głowy państwa.
Wcześniej komentowała między innymi decyzję o przeniesieniu Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. Krytycznie wypowiadała się również o noworocznym orędziu Nawrockiego, jego obecności podczas pielgrzymki kibiców na Jasną Górę oraz działaniach związanych z Radą Bezpieczeństwa Narodowego. W lutym 2026 roku ostro skomentowała także decyzję prezydenta dotyczącą zwołania posiedzenia RBN, zarzucając mu niewłaściwe podejście do spraw państwowych.
Szczepkowska wielokrotnie określała Nawrockiego mianem „rezydenta”, konsekwentnie podkreślając dystans wobec jego prezydentury. W rozmowach z mediami mówiła również wprost, że nie uważa go za swojego prezydenta. Jej aktywność nie ogranicza się przy tym do publikowania wpisów w internecie. Aktorka brała także udział w protestach organizowanych przed Pałacem Prezydenckim. Kolejne komentarze pokazują, że sprawa Trybunału Konstytucyjnego i działania prezydenta pozostają jednymi z tematów, do których Szczepkowska regularnie wraca.