Znaleźli plecak zaginionej Emilii Koprowskiej! Policja mówi wprost
Zaginięcie 37-letniej Emilii Koprowskiej z Koszalina wciąż pozostawało niewyjaśnioną sprawą, która budziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Kobieta zniknęła w nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku w Darłowie, gdzie przebywała podczas festiwalu muzyki techno. Od tamtej pory nie udało się ustalić, co dokładnie się z nią stało. W ostatnich dniach śledczy otrzymali jednak kolejny ważny trop.
W innym miejscu niż wcześniej odnaleziony telefon natrafiono na plecak należący do zaginionej. Policjanci rozpoczęli działania w rejonie, w którym został znaleziony przedmiot. Teraz szczegółowo sprawdzają teren oraz okolice. Pojawiają się pytania, dlaczego rzeczy należące do Emilii znajdowały się w różnych miejscach.
Emilia Koprowska zaginęła po kłótni z mężem
Emilia Koprowska bawiła się w Darłowie razem z mężem Krystianem podczas festiwalu „ZEN Wydm”. Według relacji dotyczących sprawy między kobietą a jej mężem doszło wówczas do ostrej sprzeczki. Później sytuacja miała przybrać niecodzienny obrót.
Krystian Koprowski przyznał, że odkręcił koło w samochodzie żony, aby uniemożliwić jej samodzielny powrót. Następnie odjechał do Koszalina. Emilia miała wrócić na miejsce taksówką. Właśnie wtedy kontakt z 37-latką się urwał. Zaginięcie kobiety zostało zgłoszone policji 1 września.
Od początku poszukiwań służby sprawdzały różne możliwe scenariusze i miejsca, w których kobieta mogła się pojawić. W połowie września na wydmach w Darłowie odnaleziono jej telefon. Urządzenie było wyłączone i zniszczone, a policjanci mieli trudności z uzyskaniem dostępu do jego zawartości.
Zobacz także: Hakiel i Serowska zdradzili płeć dziecka! Imię malucha oryginalne

Znaleziono plecak Emilii. To kolejny trop
Teraz w sprawie pojawiła się kolejna istotna informacja. Odnaleziono plecak, który należał do Emilii Koprowskiej. Przedmiot został znaleziony na polu położonym około dwóch kilometrów od miejsc, w których 37-latka była widziana przed swoim zaginięciem.
Odnalezienie plecaka spowodowało, że policjanci skierowali działania właśnie w ten rejon. Funkcjonariusze sprawdzają nie tylko samo miejsce znalezienia rzeczy, ale również pobliski teren. Każdy szczegół może mieć znaczenie dla ustalenia, gdzie kobieta mogła udać się po opuszczeniu miejsca, w którym widziano ją po raz ostatni.
Szczególną uwagę zwraca fakt, że telefon Emilii znaleziono wcześniej na plaży, natomiast plecak znajdował się w zupełnie innym miejscu. Policja nie przesądza jednak, co oznacza takie rozmieszczenie należących do niej przedmiotów.
Zobacz także: Jan Englert zobaczył, co Helena wyprawia w "TzG" i nie wytrzymał. Padły mocne słowa
Policja analizuje każdy szczegół zaginięcia
Różne lokalizacje odnalezionych rzeczy stały się jednym z elementów, które funkcjonariusze muszą teraz dokładnie przeanalizować. Na tym etapie śledczy nie wyciągają jednak publicznie wniosków dotyczących tego, w jaki sposób plecak znalazł się na polu.
Fakt, że telefon został znaleziony na plaży, a plecak w innym miejscu, jest w zainteresowaniu policjantów, którzy prowadzą tę sprawę. Trwają czynności operacyjne, ale nie oceniamy teraz, czy inne położenie tych rzeczy może oznaczać, że zostały podrzucone. Dajmy policjantom pracować — podsumowała mł. asp. Paulina Wiśniewska w rozmowie z „Faktem”.
Poszukiwania 37-latki nadal trwają. Policjanci sprawdzają kolejne informacje i próbują odtworzyć możliwie dokładnie ostatnie godziny przed zniknięciem Emilii. Na razie nie wiadomo, gdzie przebywa kobieta ani co wydarzyło się po jej powrocie taksówką na miejsce, gdzie pozostawiła samochód. Odnalezienie plecaka stało się jednak kolejnym elementem układanki, który śledczy muszą teraz dokładnie zbadać.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: