Były mąż Marty Kaczyńskiej wyszedł z więzienia. Na tym przyłapali go fotoreporterzy
Po kilku miesiącach od zatrzymania Marcin Dubieniecki ponownie może cieszyć się wolnością. Adwokat trafił do aresztu w kwietniu, gdzie miał spędzić trzy miesiące w związku z zarzutami dotyczącymi oszustwa i prania brudnych pieniędzy. Obecnie Dubieniecki nie przebywa już za kratami. Wiadomo również, czym zajmuje się po odzyskaniu wolności.
Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki pobrali się w 2007 roku, jednak ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. We wrześniu 2012 roku para zdecydowała się na separację, a cztery lata później doszło do rozwodu. Dubieniecki jest znany jako przedsiębiorca i adwokat, ale rozpoznawalność przyniosło mu również małżeństwo z córką Lecha Kaczyńskiego. W ostatnich latach jego nazwisko pojawia się w mediach przede wszystkim w kontekście problemów z prawem.
Prokuratura postawiła Dubienieckiemu zarzuty na ponad 24 mln zł
Marcin Dubieniecki został zatrzymany w kwietniu na Pomorzu na polecenie warszawskiej prokuratury. Razem z nim zatrzymano Michała L. i Kamila K. Prokuratura poinformowała o zarzutach w piątek po południu. Dubienieckiemu przedstawiono cztery zarzuty oszustwa oraz zarzut prania pieniędzy na kwotę przekraczającą 2 mln zł.
Według śledczych zarzucane mu oszustwa obejmują kwoty 18,2 mln zł, około 4,7 mln zł, czyli 1,2 mln dolarów, oraz ponad 1,3 mln zł. Łączna wartość wskazanych kwot przekracza 24 mln zł. Są to zarzuty prokuratury, a nie prawomocnie stwierdzona wina.
Marcinowi D. przedstawiono zarzuty popełnienia czterech przestępstw: oszustw na kwoty 18,2 mln zł, ok. 4,7 mln zł (1,2 mln USD) oraz ponad 1,3 mln zł (w sumie na ponad 24 mln zł) oraz prania brudnych pieniędzy w kwocie ponad 2 mln zł. - informowało TVN24
Michał L. usłyszał zarzut oszustwa na kwotę ponad 1,3 mln zł. Z kolei Kamilowi K. zarzucono wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym na ponad pół miliona złotych, pomocnictwo w przestępstwie wierzycielskim oraz dwa czyny związane z praniem pieniędzy. Prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie obu mężczyzn. Sąd uwzględnił wniosek o aresztowanie Marcina Dubienieckiego, jednak pod koniec sierpnia adwokat opuścił areszt. Nie oznacza to umorzenia sprawy ani uchylenia samych zarzutów.
Zobacz także: Ujawnił prawdę o żonie Zenka Martyniuka. Już się spakowała
Marcin Dubieniecki znów na wolności. Paparazzi przyłapali go w Gdyni
O Dubienieckim znów zrobiło się głośno za sprawą paparazzi, którzy spotkali go w Gdyni. Adwokat poruszał się Mercedesem-AMG G 63, którego ceny mogą sięgać nawet 1,3 mln zł. W pewnym momencie wysiadł z samochodu, zabrał plecak i udał się do kompleksu Sea Towers. Wrócił po około pół godzinie, wsiadł do auta i odjechał. Według relacji paparazzi zrobił to z piskiem opon.
Samo pojawienie się Dubienieckiego w przestrzeni publicznej nie zmienia jego sytuacji procesowej. Mężczyzna pozostaje podejrzanym, a zastosowanie środków wolnościowych nie oznacza zakończenia postępowania. Sprawa, w której usłyszał kolejne zarzuty, dotyczy m.in. podejrzeń o oszustwa na łączną kwotę przekraczającą 24 mln zł oraz pranie pieniędzy.
Zobacz także: Kim jest żona Michała Kołodziejczaka? Wiele dla niego poświęciła
Dubieniecki był zatrzymywany także w 2015 i 2019 roku
Problemy prawne Marcina Dubienieckiego nie zaczęły się w tym roku. W 2015 r. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne wraz z kilkoma innymi osobami. Sprawa dotyczyła podejrzenia kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Dubieniecki spędził w areszcie 14 miesięcy, a na wolność wyszedł w październiku 2016 r. po wpłaceniu 3 mln zł poręczenia majątkowego.
W grudniu 2017 r. do Sądu Okręgowego w Krakowie skierowano akt oskarżenia przeciwko niemu i ośmiu innym osobom. Postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku. Kolejne zatrzymanie nastąpiło w grudniu 2019 r., kiedy CBA zajęło się sprawą dotyczącą afery SKOK Wołomin i podejrzenia płatnej protekcji. Sąd Rejonowy w Szczecinie zdecydował wówczas o tymczasowym aresztowaniu adwokata na dwa miesiące.
Dubieniecki jest znany nie tylko z działalności zawodowej, lecz także z małżeństwa z Martą Kaczyńską. Dziś uwagę mediów przyciągają przede wszystkim kolejne postępowania, w których występuje jako podejrzany lub oskarżony. W najnowszej sprawie nadal obowiązuje zasada domniemania niewinności, a o odpowiedzialności karnej rozstrzyga sąd.
