Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Lifestyle > Co ukrywa policja ws. zaginięcia Krzysia Dymińskiego? Ojciec mówi o tym głośno
Agata Piszczek
Agata Piszczek 08.09.2026 19:58

Co ukrywa policja ws. zaginięcia Krzysia Dymińskiego? Ojciec mówi o tym głośno

Co ukrywa policja ws. zaginięcia Krzysia Dymińskiego? Ojciec mówi o tym głośno
fot. YT, FB

Daniel Dymiński od ponad trzech lat szuka swojego syna Krzysztofa. Teraz w podcaście „Balans” opowiedział o kulisach poszukiwań, problemach z uzyskaniem dostępu do materiałów oraz o własnych podejrzeniach dotyczących nagrań z monitoringu. 

 

Krzysztof Dymiński zaginął 27 maja 2023 roku, gdy miał zaledwie 16 lat. Nad ranem wyszedł z domu pod Warszawą i pojechał do stolicy. Ostatni potwierdzony ślad po nastolatku prowadzi na Most Gdański, gdzie monitoring zarejestrował go przed godziną 6 rano. Od tamtej pory nie udało się ustalić, co dokładnie wydarzyło się później. Rodzina nie przestała szukać. Daniel Dymiński prowadził własne działania na Wiśle, wykorzystując m.in. sonary, drony, echosondy i łodzie. W najnowszej rozmowie wrócił jednak nie tylko do samego zaginięcia, ale przede wszystkim do tego, co jego zdaniem dzieje się za kulisami sprawy.

Krzysztof Dymiński zaginął jako 16-latek. Ostatni ślad prowadził na Most Gdański

Krzysztof Dymiński mieszkał z rodziną w Pogroszewie-Kolonii niedaleko Ożarowa Mazowieckiego. W nocy z 26 na 27 maja 2023 roku nic nie zapowiadało, że dla jego bliskich zacznie się najtrudniejszy okres w życiu. Nastolatek spędził wcześniej czas z rodziną, a wieczorem rozmawiał z rodzicami o planach na weekend. Przed godziną 4 rano wyszedł jednak z domu i ruszył w stronę Warszawy. 

Dzięki monitoringowi udało się odtworzyć część jego trasy. Krzysztof dotarł do przystanku w rejonie Koprek, skąd pojechał autobusem do Warszawy. Później przesiadł się do kolejnego autobusu. Około godziny 5.07 został zarejestrowany w rejonie Ronda Daszyńskiego. Ostatni potwierdzony zapis pochodzi z Mostu Gdańskiego. Kamera uchwyciła nastolatka około godziny 5.30–5.40. Potem ślad się urywa. 

I właśnie ten moment od ponad trzech lat pozostaje dla rodziny największą zagadką. Nie ma potwierdzenia, że Krzysztof zginął w Wiśle. Nie ma również dowodu, że zszedł z mostu i ruszył dalej. W sprawie pojawiały się różne sygnały dotyczące możliwego miejsca pobytu nastolatka, ale żaden z nich nie doprowadził do potwierdzonego odnalezienia Krzysztofa. 

Rodzice przez kolejne miesiące i lata prowadzili poszukiwania. Daniel Dymiński szczególnie mocno zaangażował się w sprawdzanie Wisły. Jego prywatne działania z czasem przerodziły się w szeroko zakrojoną akcję, podczas której korzystał ze specjalistycznego sprzętu. Pomagał też rodzinom innych osób zaginionych.

Sprawa Krzysztofa nadal pozostaje nierozwiązana. W 2026 roku jego rodzice wciąż podkreślają, że nie mają odpowiedzi na najważniejsze pytanie: co wydarzyło się po tym, jak ich syn pojawił się na Moście Gdańskim?

Zobacz też: Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz – historia miłości. Jak się poznali? | Świat Gwiazd

Co ukrywa policja ws. zaginięcia Krzysia Dymińskiego? Ojciec mówi o tym głośno
fot. FB, Krzysztof Dymiński

Daniel Dymiński o policji: „Obawiam się, że tych nagrań po prostu nie ma”

Daniel Dymiński nie ukrywa, że jednym z najbardziej bolesnych elementów całej historii jest dla niego brak dostępu do części informacji dotyczących działań służb. Ojciec Krzysztofa przekonuje, że rodzina chciałaby zobaczyć choćby nagranie pokazujące ostatnią drogę nastolatka. 

Jak mówił w podcaście „Balans”, proponowano nawet rozwiązanie, w którym rodzice obejrzeliby materiał w kontrolowanych warunkach, bez możliwości jego kopiowania.

Policja odmawia nam jako rodzicom obejrzenia nawet ostatniej drogi naszego syna. Proponowaliśmy: zamknijcie nas w pokoju, włączcie nagranie z monitoringu, my sobie go obejrzymy i wyjdziemy. Nawet na to się nie chcą zgodzić. Obawiam się, że tych nagrań po prostu nie ma i dlatego nam nie chcą pokazać — mówi Daniel Dymiński w podcaście „Balans”.

To poważne przypuszczenie ojca, a nie potwierdzony fakt. Dymiński mówi jednak o nim otwarcie, ponieważ właśnie monitoring z Mostu Gdańskiego jest jednym z najważniejszych elementów pozwalających odtworzyć ostatnie chwile, w których Krzysztof był widziany.

Ojciec nastolatka zwraca uwagę także na sposób dokumentowania prowadzonych poszukiwań. Jego zdaniem część działań powinna być rejestrowana, aby później można było dokładnie sprawdzić, co zostało wykonane i jaki obszar rzeczywiście przeszukano.

Nie nagrywać sonarowania, nie nagrywać lotów dronem... Dla mnie to jest po prostu kuriozalne i niewyobrażalne — dodaje Dymiński w rozmowie.

W czerwcu tego roku Radio dla Ciebie informowało, że działania policji w sprawie są traktowane jako operacyjne i objęte klauzulą tajności, co ogranicza rodzinie dostęp do części informacji. Jednocześnie rodzice mieli usłyszeć, że prawdopodobieństwo utonięcia Krzysztofa jest bardzo wysokie, jednak — jak podkreślali — nie przedstawiono im dowodu, który ostatecznie rozstrzygałby ten scenariusz. 

Dla Daniela Dymińskiego problem jest więc prosty, choć niezwykle trudny: rodzina chce wiedzieć, co dokładnie wydarzyło się z ich dzieckiem, a część odpowiedzi pozostaje poza jej zasięgiem.

Zobacz też: Bogna Sworowska – kim jest, ile ma lat, mąż, dzieci i kariera modelki | Świat Gwiazd

Ojciec Krzysztofa znalazł ciała innych osób. Sam nadal nie wie, gdzie jest jego syn

Daniel Dymiński nie zdecydował się biernie czekać na kolejne informacje. Własnymi siłami rozpoczął poszukiwania na Wiśle, wykorzystując sprzęt, który pozwalał sprawdzać dno rzeki i jej okolice. Z czasem jego działalność zaczęła pomagać również innym rodzinom osób zaginionych. W najnowszej rozmowie opowiadał, że podczas poszukiwań Krzysztofa odnaleziono także ciała innych osób. Według relacji przytaczanej przez WP chodziło o siedem osób.

To jeden z najbardziej niezwykłych paradoksów tej historii. Ojciec, który od ponad trzech lat nie zna losu własnego dziecka, pomógł innym rodzinom otrzymać odpowiedź. Każde takie odnalezienie oznaczało dla kogoś koniec wielomiesięcznego albo wieloletniego oczekiwania. Dla Dymińskiego nie oznaczało jednak zakończenia własnej walki.

W rozmowie z „Balans” mówił także o psychicznych kosztach całej sytuacji. Przyznał, że zdarzały mu się załamania i że korzystał z pomocy specjalistów. Nie chce przy tym udawać, że ojciec w takiej sytuacji powinien być niezniszczalny.

W takiej sytuacji nie ma twardziela. To nie świadczy o tym, że jesteś mniej facetem, gdy pójdziesz poprosić kogoś o pomoc. Jeśli masz złamaną rękę, idziesz do lekarza. Z duszą jest tak samo — mówił Daniel Dymiński. 

Najtrudniejsze pozostaje jednak pogodzenie dwóch rzeczy: szukania zaginionego syna i bycia ojcem dla dziecka, które jest obok. Dymiński przyznaje, że w jego głowie wciąż pojawia się wewnętrzny konflikt. Jedna część niego chce szukać Krzysztofa bez końca, druga przypomina, że musi również troszczyć się o żonę i drugiego syna.

Rodzina próbuje też wykorzystać swoje doświadczenia, by pomagać innym. Powstał serwis poświęcony poszukiwaniom osób zaginionych oraz „Nawigator Poszukiwań”. Historia Dymińskich stała się także tematem dokumentu Michała Marczaka „Bez końca”, który pokazuje nie tylko samą akcję poszukiwawczą, ale również życie rodziny pozostającej w emocjonalnym zawieszeniu. 

Daniel Dymiński ma przy tym prosty apel do rodziców: w przypadku zaginięcia dziecka nie należy czekać 24 ani 48 godzin ze zgłoszeniem.

Jeśli zauważacie, że dziecko zniknęło lub macie złe przeczucia, od razu idźcie na policję. Nie trzeba czekać ani 24, ani 48 godzin. Policja ma obowiązek natychmiast przyjąć zgłoszenie. — podkreśla Daniel Dymiński w podcaście „Balans”.

Krzysztof nadal figuruje jako osoba zaginiona. Po ponad trzech latach jego ojciec wciąż szuka odpowiedzi — i nie zamierza przestać.

Co ukrywa policja ws. zaginięcia Krzysia Dymińskiego? Ojciec mówi o tym głośno
fot. FB, rodzice Krzysztofa Dymińskiego, Krzysztof Dymiński

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert

@goniec.pl Poziom stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego? Rodzice: 13/10. Dzieci: „a mogę dostać iPada?” 😂 Wyprawka gotowa? Plecak jest. Co prawda pusty, ale jest 🎒 A Wy - team „wszystko kupione w sierpniu” czy „1 września też jest dobrym terminem”? 👀 #BackToSchool #Szkoła #Goniec @mediaexpertpl ♬ oryginalny dźwięk – Goniec.pl - wiadomości - Goniec.pl - wiadomości
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji