Jeszcze wczoraj Santor była w "TzG", a już dziś takie wieści. Przyjaciółka potwierdza
Występ Ireny Santor podczas specjalnego wydania „Tańca z gwiazdami” przyciągnął uwagę widzów, jednak prawdziwe poruszenie pojawiło się dopiero po zakończeniu niedzielnego programu. Legendarnej wokalistce podczas wizyty w studiu Polsatu towarzyszyła bliska przyjaciółka, znana projektantka mody. W poniedziałek kobieta opublikowała zaskakującą wiadomość dotyczącą 91-letniej artystki, czym wywołała niemałe zainteresowanie. Okazało się, że doniesienia, które przekazała, rzeczywiście się potwierdziły.
W najnowszym odcinku „Tańca z gwiazdami” nie zabrakło wielkich emocji i wyjątkowych gości. Na parkiecie królowały przeboje Ireny Santor, która pojawiła się w programie jako gość honorowy. Szczególną niespodzianką była również obecność Jolanty Kwaśniewskiej w jury, która tym razem zastąpiła Julię Wieniawę. Uczestnicy zmierzyli się nie tylko z tanecznymi interpretacjami znanych piosenek, ale także z rytmami tańców ludowych.
Irena Santor gościem specjalnym ostatnie TzG
Niedzielny odcinek „Tańca z gwiazdami” miał wyjątkowy charakter. Tym razem w centrum uwagi znalazła się Irena Santor, która pojawiła się na parkiecie jako gość honorowy. Uczestnicy przygotowali choreografie do największych przebojów legendarnej wokalistki, a w programie nie zabrakło również występów inspirowanych tańcami ludowymi. Dla artystki był to szczególny wieczór, podczas którego nie kryła wzruszenia.
Wyjątkowo prezentował się również skład jurorski. Obok stałych członków jury zasiadła Jolanta Kwaśniewska, która tym razem zastąpiła Julię Wieniawę. Uwagę widzów przyciągała także sama Santor. 91-letnia artystka pojawiła się w eleganckiej kreacji przygotowanej specjalnie na tę okazję przez Dorotę Goldpoint. Projektantka towarzyszyła jej podczas wieczoru i zadbała o to, by wszystko było dopracowane. Panie znają się od lat, dlatego ich wspólna obecność w programie nie była przypadkowa.
Zobacz także: Trudno uwierzyć, jak wyglądał grób Edwarda Gierka 1 listopada. Zdjęcie mówi wszystko
Dorota Goldpoint zdradziła kulisy występu Ireny Santor
Dzień po emisji programu pojawiły się kolejne informacje dotyczące udziału wokalistki w show. W poniedziałkowe popołudnie na łamach Plejady opublikowano rozmowę z Dorotą Goldpoint. Projektantka opowiedziała o kulisach niedzielnego wydarzenia i swoim towarzyszeniu artystce. Nie była jedynie autorką wieczorowej kreacji, ale również osobą, która wspierała Santor podczas całego wyjścia.
W rozmowie Goldpoint zwróciła uwagę między innymi na podejście produkcji do muzycznej oprawy odcinka. Szczególnie istotny okazał się dla Ireny Santor szacunek wobec muzyki ludowej. Ten element programu został przez nią doceniony. Występy przygotowane przez uczestników nawiązywały bowiem nie tylko do znanych piosenek wokalistki, ale również do tradycji muzycznych i tanecznych.
Pani Irena bardzo doceniła odwagę Polsatu, który zdecydował się pokazać polskie tańce ludowe w tak szerokim wymiarze, w programie oglądanym przez miliony widzów. Krakowiak, oberek, przepiękne kostiumy, obecność zespołu ludowego i śpiew na żywo. To wszystko tworzyło niezwykle barwny, autentyczny obraz naszej kultury. - mówiła w rozmowie z Plejadą
Zobacz także: Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Ujawnił, jak zareagowała jego mama
Goldpoint odwoziła Santor do domu. Ujawniła, w jakim była nastroju
Dorota Goldpoint towarzyszyła Irenie Santor także po zakończeniu nagrań. Projektantka odwoziła 91-letnią artystkę do domu, dzięki czemu mogła obserwować jej reakcje już po zejściu z planu programu. Jak wynika z przekazanych przez nią informacji, wokalistka była bardzo podekscytowana całym wydarzeniem.
Pani Irena była z tego naprawdę dumna. Uważa, że to bardzo piękny gest ze strony produkcji, bo przecież mamy tak bogatą tradycję muzyczną i taneczną, którą warto przypominać, szczególnie młodszym pokoleniom. - potwierdziła Santor
Goldpoint zdradziła, że Santor wracała do domu w wyjątkowo dobrym nastroju. Artystka była szczęśliwa i pełna pozytywnych emocji po udziale w „Tańcu z gwiazdami”.
Cały czas była pod ogromnym wrażeniem tego, co zobaczyła. Była radosna, podekscytowana, wracała w rozmowie do poszczególnych występów i do atmosfery całego wieczoru. W pewnym momencie powiedziała, że zaczyna już odrobinę odczuwać zmęczenie, ale emocje były wciąż tak żywe, że trudno było nam zakończyć rozmowę. To było naprawdę piękne obserwować w niej tyle radości. - dodała na koniec