Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 17.04.2026 21:35

Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat

Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
fot. Instagram

Burza wokół rozwodu Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego! W sieci aż huczy od plotek, że aktorka podczas sądowej batalii miała walczyć głównie o wyższe alimenty i tłumaczyć się brakiem możliwości pracy. Gwiazda nie wytrzymała naporu spekulacji i zdecydowała się przerwać milczenie. W emocjonalnym oświadczeniu stanowczo zaprzeczyła zarzutom, podkreślając, że sprawa wcale nie kręci się wokół pieniędzy, jak próbują sugerować media.

Joanna Opozda spotkała Antoniego Królikowskiego w sądzie

Historia tej relacji od początku była głośna, ale dziś bardziej przypomina przeciągający się serial niż zamknięty rozdział. Joanna Opozda i Antoni Królikowski pobrali się w 2021 roku, a ich małżeństwo zakończyło się po kilku miesiącach. Od tamtej pory sprawy prywatne regularnie trafiają do mediów, a każde kolejne spotkanie w sądzie wzbudza zainteresowanie.

W piątek, 17 kwietnia, oboje ponownie pojawili się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Relacje dziennikarzy były spójne — między stronami panował wyraźny dystans. Brak kontaktu, brak słów i chłodna atmosfera były zauważalne od pierwszych chwil. Nie doszło nawet do zwykłego przywitania, co tylko potwierdza, że konflikt wciąż pozostaje nierozwiązany.

Opozda pojawiła się w białym stroju, w towarzystwie prawnika oraz ochrony. Królikowski trzymał się na dystans — także podczas przerwy. Według relacji świadków, nawet w sytuacjach przypadkowych unikał bezpośredniego kontaktu. Całość wyglądała bardziej jak formalny obowiązek niż próba porozumienia, co dobrze oddaje obecny etap tej sprawy.

Joanna Opozda poruszyła temat alimentów

Jednym z kluczowych wątków rozprawy była kwestia finansów. Według medialnych doniesień, Joanna Opozda miała zwrócić uwagę na obniżenie alimentów — mowa o spadku sięgającym około 40 procent. To element, który od dłuższego czasu pojawia się w kontekście ich sporu.

Joanna Opozda ogłosiła w sądzie, że utraciła 40% alimentów. Antek płacił 10 tys. zł miesięcznie - 6 tys. zł na syna i 4 tys. dla żony, która twierdzi, że domaga się też zapłaty za to, że opiekuje się dzieckiem, bo są dysproporcje - ona cały czas jest z dzieckiem i uważa, że nie może przez to pracować - podaje źródło "Super Expressu".

Z drugiej strony Antoni Królikowski przedstawia własną wersję sytuacji. Podkreśla, że poza samymi alimentami pokrywa również inne koszty związane z opieką nad dzieckiem. Wśród nich wymieniana jest opiekunka, która — według informacji medialnych — ma być związana z rodziną aktorki. To właśnie ten argument ma potwierdzać jego zaangażowanie finansowe.

Spór nie ogranicza się jednak wyłącznie do liczb. W tle pozostaje także kwestia aktywności zawodowej Opozdy. Aktor wskazuje, że jej udział w produkcjach telewizyjnych i filmowych dowodzi możliwości pracy i stabilności zawodowej. Wymienia m.in. serial „Na Wspólnej” oraz inne projekty, które mają potwierdzać tę tezę. To pokazuje, że konflikt obejmuje zarówno finanse, jak i interpretację codziennej sytuacji.

Joanna Opozda opublikowała oświadczenie w sieci

Po rozprawie głos zabrała Joanna Opozda, publikując wpis w mediach społecznościowych. Odniosła się w nim do pojawiających się informacji, w tym tych dotyczących alimentów oraz przyczyn przeciągającego się rozwodu. Jej reakcja była bezpośrednia i jednoznaczna. W oświadczeniu aktorka podkreśliła, że w centrum całej sprawy znajduje się dziecko. To ten wątek został przez nią wyraźnie zaakcentowany, szczególnie w kontekście wcześniejszych wydarzeń zdrowotnych, które — jak zaznaczyła — były dla niej i jej syna trudnym doświadczeniem. Wpis zawierał również odniesienia do komentarzy publikowanych w internecie.

Nie chodziło o alimenty. Chodziło o dziecko, którego ojciec nie widział od ponad 3 lat, nawet wtedy, gdy walczyło o życie. Spróbujcie to zrozumieć, zanim przeczytacie nagłówek i uwierzycie we wszystko - napisała.

Opozda zwróciła uwagę na pojawiające się oskarżenia i krytykę, które — jej zdaniem — nie oddają rzeczywistej sytuacji. 

ok temu moje dziecko walczyło w szpitalu z sepsą o życie. Kiedy poinformowałam ojca mojego dziecka o jego stanie, w odpowiedzi usłyszałam, że dramatyzuję, że "szukam atencji" i że to "zwykłe zapalenie ucha". Czy dziecko z zapaleniem ucha trafia do szpitala karetką? Kiedy zapytałam, czy przyjedzie do szpitala, odpisał, że nie ma czasu, bo musi pracować na moje “wygórowane oczekiwania” - wyznała.

Podniosła także temat kontaktów ojca z dzieckiem, wskazując, że nie były one realizowane w sposób, którego oczekiwała. To kolejny punkt sporny, który pozostaje bez rozstrzygnięcia.

Mam dość oczerniania mnie i powielania nieprawdziwych narracji. Faktem jest, że nigdy nie odpowiedział na moje prośby o uregulowanie kontaktów i sam nie podjął żadnych działań w tym kierunku, mimo że publicznie mówił o walce o opiekę naprzemienną i sugerował, że to ja utrudniam kontakt. Prawda w końcu wychodzi na jaw. Kamień z serca - zakończyła.

Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
fot. Instagram
Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
fot. Instagram
Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
fot. Instagram
Joanna Opozda nie wytrzymała. "Mam dość". Tuż po rozprawie opublikowała dosadny komunikat
fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji